5 lekcji z filmu Planeta Singli - grafika

5 życiowych lekcji z filmu „Planeta Singli”

W ostatnim poście, przy pisaniu recenzji filmu „ Planeta Singli ” przyznałam się, że uwielbiam oglądać komedie romantyczne. Myślę, że wbrew pozorom można z nich wyciągnąć coś więcej niż tylko rozrywkę i poprawę humoru. Mnie takie filmy często skłaniają do zastanowienia, co ja bym zrobiła na miejscu głównego bohatera, a także przypominają o uniwersalnych rzeczach o których przecież wszyscy dobrze wiemy. Tylko skoro tak dobrze o nich wiemy, to dlaczego tak często o nich zapominamy? Nie wiem jak Wy, ale ja czasem potrzebuję takiego ”przypomnienia”.

5 ŻYCIOWYCH LEKCJI Z FILMU „ PLANETA SINGLI „

1.CZASEM TRZEBA DOSTAĆ „PO MORDZIE”

Bolesne, ale prawdziwe. Oczywiście nie mam tutaj na myśli takiego prawdziwego „lania” tylko raczej zderzenie z rzeczywistością, która zwraca nam uwagę, że chyba nie do końca idziemy w dobrym kierunku i  czas wprowadzić zmiany!

2.ROZMOWA JEST BARDZO WAŻNA

Bo kiedy dzieci dorastają, to naprawdę warto przy nich stać murem i przede wszystkim dużo rozmawiać!

Skąd mi się wziął taki wniosek w komedii romantycznej? Cóż, nie mogę zdradzić zbyt wiele, żeby nie spoilerować, więc powiem tylko, że gdyby rodzice często rozmawiali z córką, to na pewno nie doszłoby do dość przykrych wydarzeń. Ku przestrodze wszystkich rodziców: pamiętajcie, że w Internecie nic nie znika! I tak dotyczy to też fejsa.

3.ODWAGA RZĄDZI!

Jak pisałam już w recenzji (Planeta Singli – czy warto? Moja opinia!) , Tomek Wilczyński nie miał dość odwagi by szukać miłości i bał się odrzucenia. Jednak kiedy udało mu się ją pokonać, to okazało się, że było warto! I wiecie co? Myślę, że tak samo jest w życiu: ludzie boją się zrobić wielu rzeczy, otumania ich strach przed tym co ludzie powiedzą, zastanawiają się czy nie zrobimy z siebie głupków . W ostateczności nadal nie robią nic, pozwalając  marzeniom uciec bez walki, a jeśli komuś już się uda lub chociaż spróbuje, to hejtują go z zazdrości, ukrywając, że sami by tak chcieli zrobić.

4.DOBRE SHOW NIE JEST NAJWAŻNIEJSZE

Tutaj też przecież mogłabym pisać kontrowersyjnie o rzeczach, które się świetnie sprzedają i na pewno będą miały mnóstwo wejść. Wtedy na pewno łatwiej byłoby się wybić, czyż nie? Jednak nie robię tego, bo nie przepadam za kontrowersjami, to nie mój styl i czułabym, że piszę na tematy zupełnie ze mną niezwiązane. Niestety mam wrażenie, że w mediach non stop idzie się właśnie w stronę kontrowersji, tworząc show, które ma przyciągnąć jak najwięcej ludzi. Nieważne w jaki sposób, ważne by oglądali. Dlatego fajnie mi się oglądało film, który nieco przypomina, że nie można zabawiać się ludzkim kosztem, tylko dlatego, żeby podskoczyła oglądalność.

5.POZNAWANIE LUDZI PRZEZ INTERNET MA SENS!

Mam wrażenie, że poznawanie drugiej połówki przez Internet jest w naszym społeczeństwie nieco dziwnie postrzegane. Bo jak to brzmi, gdy ktoś pyta parę gdzie się poznaliście, a Wy odpowiadacie „W internecie”?  Dla naszych rodziców i dziadków to przecież abstrakcja, prawda?  Na szczęście coraz więcej par poznaje się w „internetowy” sposób, więc cieszę się, że to przestaje być tematem tabu.  I jasne – tutaj jest wiele „ale”, trzeba być ostrożnym itd., Mimo to, myślę, że gdy w naszym otoczeniu nie ma nikogo interesującego  to jednak warto rozejrzeć się w internetowym światku. Bardzo fajnie opowiada o tym Adam Szustak . Z góry informuję, że to dominikanin, więc wszystko opiera o Pismo Święte, ale nie zrażajcie się tym – naprawdę opowiada interesująco!

 

Zgadzacie się z tymi lekcjami? Która spodobała się Wam najbardziej? A może oglądaliście już ten film i macie jakieś swoje przemyślenia? Koniecznie podzielcie się ze mną opinią w komentarzu!