autobus da się lubić

Autobus da się lubić!

Tyle ludzi narzeka na komunikację publiczną. Autobus wiecznie spóźniony, tramwaj wolny, nie ma gdzie usiąść, a higiena niektórych leży i kwiczy. Co w tym może być fajnego?  Komunikacji publicznej nie lubi prawie nikt, poza nielicznymi wyjątkami, takimi jak ja.

Jasne, że busy mają wiele wad, ale zalety też są! Nie wierzycie? Dojeżdżacie do szkoły lub pracy i uważacie to za niezłą katorgę? Trafiliście we właściwe miejsce – oto trzy powody dla których dojazdy da się polubić:

1)AUTOBUS TO ŚWIETNE ŹRODŁO MOTYWACJI I INSPIRACJI 

Bo w jakim innym miejscu cuchnący alkoholem pięćdziesięciolatek z dzieckiem opowie Wam o swoim życiu w Austrii i będzie nawijał jak najęty, że warto uczyć się języków bo to takie przyszłościowe?(true story!) Albo gdzie indziej macie wystarczającą ilość czasu żeby zaobserwować na spokojnie jak się ubierają inni ludzie, co jest teraz na topie? Poza tym obserwowanie innych może nieźle rozwijać kreatywność i twórcze myślenie, o czym pisałam już tutaj: Jestem obserwatorem.

2)MASZ DODATKOWY CZAS NA GRY, SŁUCHANIE MUZYKI, CZYTANIE KSIĄŻEK 

W domu masz tyle roboty, zero czasu dla siebie, trzeba by uprać, uprasować, zrobić obiad, a Ty chcesz jeszcze sobie pograć w gry? Niedoczekanie Twoje, każdy zegar mówi że jesteś już spóźniony co najmniej 15minut, zwłaszcza jeśli jesteś kobietą. Możesz tez poczytać książkę, oczywiście o ile wiesz gdzie masz wysiąść i nie obudzisz się nagle gdzieś na kompletnym zadupiu.

3)POZNAJESZ NOWE MIEJSCA 

Jeżeli tak jak ja jesteś kompletnie pozbawiony orientacji w terenie i gubisz się wychodząc dalej niż do spożywczaka, to jazda autobusem jest dobrym sposobem na zapamiętanie drogi. W końcu to nie samochody i zawsze jadą tą samą trasą.

Mam nadzieję, ze te trzy punkty pomogły Wam, spojrzeć na komunikację publiczną z tej bardziej pozytywnej strony. Jeśli jednak wciąż jej nie to mam dla Was prostą radę – z buta też się da dojść. Nieważnie, że do najbliższej galerii handlowej pójdziecie  3 dni, ale się da!

A Wy lubicie autobusy?

  • Ja bardzo rzadko korzystam ze środków komunikacji publicznej. Na tyle rzadko, że zawsze czuję się jak dziecko odkrywające nowe rzeczy . Dla przykładu, ostatnim razem odkryłem, że jest taki guzik, po którego naduszeniu, autobus staje na najbliższym przystanku. Genialne!
    Pozdrawiam!

    • Odkrywanie nowych rzeczy zawsze jest fajne 🙂 Również pozdrawiam!

  • można powiedzieć, że tak!

  • Podobnie do Ciebie nie rozumiem ludzi narzekających na komunikację miejską. Ale ja nie rozumiem prawie wszystkich ludzi w ogóle narzekających. Człowiek ma możliwość przejechać całe miasto za jedyne 1,50zł (a przynajmniej u mnie w mieście) i jeszcze cep narzeka. Siedzi wygodnie na tyłku, kto inny prowadzi, ale nie, trzeba narzekać na korki i na innych ludzi, a przy okazji na ceny. Cześciej jeżdżę co prawda pociągami, ale zdarza mi się autobusem lub tramwajem i gdyby komunikacja miejska nie istniała, zrobiłbym prawo jazdy, albo wszczepił sobie w ciało rower. Autobus ma prawo się spóźnić, przecież nie jedzie sam po ulicy, a w godzinach szczytu niemożliwym jest uniknięcie korków. A w samochodzie to może okazać się jeszcze bardziej irytujące, bo w końcu sami jesteśmy kierowcą, a nie pasażerem.
    Zaś co do tych opowieści… postój z papierosem pod dworcem pkp w Częstochowie, to ktoś życzliwy Cię jakąś uraczy 😉

    • W sumie to takie wszczepienie w siebie rowera to świetny pomysł! Tylko jak to zrobić, to już inna bajka niestety. Na razie jeszcze nie mam prawa jazdy, ale potrafię wyobrażam sobie mój stan jako kierowcy w godzinach szczytu-zestresowana, zirytowana, spanikowana, no i zapewne też spóźniona. O nie,dziękuję bardzo, to ja już wolę być pasażerem busa:)

  • Zgadzam się z wszystkimi trzema pozytywami. Dodałabym jeszcze, że:
    – przejazd komunikacją miejską jest zazwyczaj sporo tańszy niż koszt przejazdu własnym autem
    – w większych miastach, w których znajdują się bus pasy autobus może ominąć korki (które zdarzają się bardzo często), kierowca samochodu osobowego może tylko stać i czekać

    http://dlaczegopytajnik.blogspot.com

  • Ja często podróżuję autobusami i busami. To swietny sposób na przemieszczanie się. Jadąc samochodem trzeba się skupiać na drodze, a przez to nie widzi się niczego dookoła. A wszystko jest przecież warte uwagi! Polecam wyszukać autobus, który jeździ poza Twoje miasto i trochę w ten sposób pozwiedzać 🙂

    • Dzięki! To świetny pomysł, na pewno skorzystam 🙂

  • Pingback: Żyj i daj żyć innym! | Head Divided()

  • Kontakt z drugim człowiekiem jest w tym wszystkim najfajniejszy. Ja jeżdżę głównie metrem i nie wyobrażam sobie inaczej.

  • Pingback: Chciałabym mieć rodzeństwo! | HEAD DIVIDED()

  • Pingback: A gdzie zniknęło Twoje pozytywne myślenie ?()

  • Pingback: Ograniczenia są dobre!()

  • Pingback: 4 typy najbardziej wkurzających ludzi()

  • Pingback: Jak się ochłodzić podczas upału? 8 sposobów!()

  • Pingback: Dziś bądź jak Pollyanna - HEAD DIVIDED()