Bezludna wyspa i statek kosmiczny, czyli parę nietypowych pytań

Trochę mnie tutaj nie było, ale to wszystko dlatego, że postanowiłam sobie zrobić jeszcze małe wakacje we wrześniu i pojechałam na wycieczkę do Niemiec, a dokładniej w okolice Bawarii. Wróciłam z niej przedwczoraj i bardzo miło się zaskoczyłam, bo parę osób nominowało mnie do „Liebster Blog Award”.

Ale co to jest? Dla niewtajmniczonych:

Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Zabawa polega na odpowiedzeniu na 11 pytań zadanych przez innego blogera oraz wymyślenie innych pytań 11 kolejnym osobom. Jednak ja otrzymałam tych nominacji całkiem sporo bo aż osiem! A było to od: Będę Kimś,  Basha My Way, Lifeholic, I’m young wife, Justekmakemesmile, Mara Time, Dream Team, Ewa Bloguje.

Dostałam też nominację od Kingi z Zaparze Ci herbaty, ale jej wyzwanie polega na podaniu „X sposobów na idealny jesienny dzień”, więc zamierzam poświęcić na to całego posta.

Oczywiście nie chcę Was zamęczać czytaniem 88 odpowiedzi, więc po prostu po przejrzeniu wszystkich pytań odpowiedziałam na te, które mnie najbardziej zaciekawiły

To zaczynamy:

1.CO CI DAJE BLOGOWANIE?

Przede wszystkim nauczyłam się lepiej pisać. Stworzyłam taki mój mały zakątek, gdzie mogę wyrazić siebie, wymyślać opowiadania (patrz: Widzieć muzykę), pokazywać innym mój punkt widzenia. Wcześniej nie przepadałam za pisaniem, bo miałam styczność z tworzeniem tylko i wyłącznie wypracowań szkolnych, a te wychodziły mi strasznie oficjalnie i sztywno. Oczywiście przez to, gdy próbowałam pisać coś „for fun” , to nigdy nie wychodziło i szybko wrzucałam moją pracę do kosza. Teraz nawet próbuję pisać opowiadania, np, te z cyklu „Widzieć muzykę”

2.CO OSTATNIO WYWOŁAŁO U MNIE WIELKĄ RADOŚĆ?

Wjazd na Zugspitze i plac zabaw na wyspie Mainau! Ale o tym będzie więcej w relacji z wycieczki do Niemiec!

3.PRZEZ JEDEN DZIEŃ W ŻYCIU MOŻESZ BYĆ KIM ZECHCESZ. KIM ZOSTAJESZ I DLACZEGO?

Chyba zostałabym podróżnikiem w czasie – wtedy mogłabym ten dzień cały czas cofać, a przy tym codziennie zwiedzać jakieś inne miejsce.

widziećmzykę 6 podróż

4. WYGRYWASZ NA LOTERII MILION ZŁOTYCH. CO Z NIM ROBISZ? 

Dzielę ten milion na kilka części! Jedną przeznaczam na wielką podróż dookoła świata, za drugą kupuję sobie małe mieszkanko, trzecią odkładam na konto, czwartą przeznaczam na własny rozwój, a piąta lokuję w jakieś inwestycję.

5.BEZ JAKIEJ RZECZY NIE WYJDZIESZ Z DOMU?

Bez torebki nie wyjdę z domu! Oczywiście w tej torebce jest dużo więcej rzeczy, bo taką podstawą jest:

  • telefon – mam tam wszystko – zegarek, kalendarz, wszystkie piosenki, notatki z postami na bloga, listy zakupów
  • woda – zawsze przynajmniej pół litra sobie leży na dnie
  • szczotka do włosów – co tu dużo mówić, moje włosy się po prostu szybko „rozwalają” i często muszę je poprawiać
  • pieniądze – bo jak zrobię zakupy po drodze, jak nie będę miała za co ich kupić? Bez pieniędzy w portfelu ani rusz!

6.MAJĄC DO WYBORU BYĆ BEZ RĘKI ALBO BEZ NOGI WYBRAŁBYŚ…?

To bardzo trudne pytania, ale gdybym miała taką sytuację i mogła wybrać, to chyba jednak wolałbym życie bez nogi. Jakoś tak bez ręki byłoby mi strasznie trudno – nic nie umiałabym zrobić! Przecież wszystko robię rękami – piszę posty, rysuję, notuję, jem, maluję się, ubieram itd.!

pisanie

7.CZEGO ŻYCZYŁBYŚ SOBIE SPYTANY O JEDNO ŻYCZENIE PRZEZ DŻINA?

Może poprosiłabym o to, by zawsze być szczęśliwą? Choć nie – być szczęśliwą to chyba zbyt mocne słowa, bo przecież smutek, złość i inne emocje też są nam potrzebne. Może w takim razie lepsza byłoby stałe poczucie spokoju? Wróć – cały czas to byłoby nudne! Ehh, wbrew pozorom to naprawdę trudne pytanie! Hmm, a może pieniądze? Choć nie chciałabym wyjść na materialistkę, to jednak fajnie byłoby co miesiąc mieć na koncie jakąś sumkę. Ona umożliwiałaby mi normalne życie, rozwój i pracę tam gdzie sama chcę, z pasji, a nie z poczucia obowiązku bo „muszę coś do garnka włożyć i rachunki zapłacić”.  Choć nie – pieniądze nie pomogą mi jeżeli zachoruję na jakąś nieuleczalną chorobą. Tak więc, moim życzeniem byłoby wieczne zdrowie.

8.JAKA CECHA CHARAKTERU JEST U CIEBIE DOMINUJĄCA?

Zmienność! W końcu blog nazywa się ”Head Divided”, co oznacza, że w mojej głowie wszystko jest podzielone! Raz jestem wesoła, raz smutna. W jednej chwili wpadam w euforię, w drugiej już w wielki dołek. W skrócie: wszystko się cały czas zmienia!

uc59bmiech-1.jpg

9.WYOBRAŹ SOBIE, ŻE PRZYLATUJE PO CIEBIE STATEK KOSMICZNY I POZWALA CI ZABRAĆ TYLKO JEDNĄ OSOBĘ, KOGO WYBIERASZ I DLACZEGO?

To proste – Narwanego! Dlaczego? Bo z nim przynajmniej się nie zanudzę na śmierć! A jak coś pójdzie nie tak, to najwyżej się pozabijamy – nieważne czy patelnią, czy śmiechem!

10.JEDEN PRZEDMIOT, KTÓRY ZABRAŁABYŚ NA BEZLUDNĄ WYSPĘ. DLACZEGO WŁAŚNIE TEN?

Pewnie spakowałabym jakąś grubą książkę, żeby mieć tam co robić, a dodatkowo próbowała obejść „jeden przedmiot” pakując jeszcze dodatkowo długopis i notatnik. Przyczepiłabym zszywaczem notatnik do okładki, a z tyłu doszyłabym sznurek na którym wisiałby długopis. Takie 3w1!

książka

11.GDYBYŚ MOGŁA MIEĆ MAGICZNĄ MOC TO BYŁOBY TO…

Ale tylko jedną moc? Szkoda! Bo ja najchętniej skorzystałabym z trzech: latania, czytania w myślach oraz zwalniania i przyspieszania czasu bez konsekwencji! Jednak skoro muszę wybrać tylko jedną, to chyba wzięłabym tą ostatnią opcję, bo wtedy podczas przyjemnych chwil włączałabym zwalnianie czasu (doba 48h), a podczas tych niemiłych przyspieszała. I to bez starzenia się!

12.W JAKIM KOLORZE CZUJESZ SIĘ PIĘKNA?

O pięknie napisałam już całkiem sporo (patrz: Dlaczego jesteś brzydka?) i nie uważam, żeby jakiś kolor sprawiał, że czuję się ładna. To czy czuję się piękna, czy nie zależy tylko od mojego nastawienia, a nie od barwy np. koszulki. Choć niezaprzeczalnie jestem fanką czerwieni i nawet tego posta piszę mając na sobie czerwoną koszulkę!

Co prawda wyszło o jedno pytanie za dużo, ale już trudno! Postanowiłam tez zmienić trochę zasady i nominuję tylko 5 osób i zadaję tylko 5 pytań, więc myślę, że znajdziecie trochę czasu na odpowiedż, oczywiście o ile chcecie się zabawić, bo nikogo nie zamierzam zmuszać.

Nominuję:

Narwany wśród swoich

Rosaline

Bookworm on the Run

Small City Life

Patibloguje

A oto pytanie dla Was:

  1. Jakie są Twoje ulubione słodycze?
  2. Jakie miejsce jest Twoim małym „rajem na Ziemii”?
  3. Musisz wyjechać do obcego kraju na pół roku w delegację. Do wyboru masz tylko trzy państwa: Chiny, Peru i Nową Zelandię. Co wybierzesz i dlaczego?
  4. Co jest Twoim „must have” jeśli chodzi o pamiątki z podróży?
  5. Jakiej cechy ludzkiej najbardziej nie znosisz?

Powodzenia i miłego pisania!

  • Ale fajne pytania wybrałaś! 😉 A „widzieć muzykę” – niesamowite! Ja czuję się piękna w moich ulubionych ubraniach, które zawsze są w podstawowych kolorach, jakieś szarości, biały albo czarny. Chociaż ogólnie całkiem niedawno dostrzegłam, że (prawie) codziennie wyglądam pięknie i ogólnie to jest we mnie, to w tych kolorach czuję się nadzwyczajnie dobrze 🙂 Nigdy też sama nie wiedziałam, jaki przedmiot zabrałabym na bezludną wyspę. Obojętnie co bym wzięła, to i tak byłoby źle i żałowałabym, że nie wzięłam nic innego 😉

    • Dziękuję! A jeśli zainteresowało Cię to opwiadanie, to zawsze możesz też zajrzeć do tych wcześniejszych, np tego: http://headdivided.pl/widziec-muzyke-4-fly-ludovico-einaudi/

      Ja uwielbiam chodzić w białym i czarnym, na razie szarość do mnie jakoś nie przemawia. Czuję się w niej tak … smutno? Sama nie wiem 😉

      „Obojętnie co bym wzięła, to i tak byłoby źle i żałowałabym, że nie wzięłam nic innego ;)” – hahahaha, dokładnie! Dlatego najlepiej byłoby z możliwością wzięcia czegoś hmmm 20w1? 😀

  • Dzięki za odpowiedzi. Faktycznie, szaleństwo odpisywać na 88 pytań. Ale numer 11 najlepszy! Też tak chcę:)

    • Wiesz, ja tam mogę odpisywać, tylko obawiam się, że zanudziłabym tak długim postem czytelników 😉
      Jakby jeszcze taka moc istaniała, to byłoby super! Korzystałybyśmy z niej we dwie!

  • Dziękuję za nominację, skoro 5 pytań to szybko odpowiadam, bo ja jestem prosty do bólu 🙂

    Jakie są Twoje ulubione słodycze? (Brak, nie przepadam za słodyczami. ewentualnie „michałki” – od Hanki ;))

    Jakie miejsce jest Twoim małym „rajem na Ziemii”? (Mój mały raj jest wewnątrz. To bardzo praktyczne, bo mam go zawsze na wyciągnięcie ręki)

    Musisz wyjechać do obcego kraju na pół roku w delegację. Do wyboru masz tylko trzy państwa: Chiny, Peru i Nową Zelandię. Co wybierzesz i dlaczego? (Peru – raz, język hiszpański, dwa wysoko – dobre do treningów niskotlenowych. Trzy – masa tematów do zwiedzania :))

    Co jest Twoim „must have” jeśli chodzi o pamiątki z podróży? Nic. Wszystko co widzę kolekcjonuję w sobie. Nie robię dużo zdjęć, kolekcjonuję wrażenia.

    Jakiej cechy ludzkiej najbardziej nie znosisz? Wiesz czego nie lubię? Odczłowieczenia. Zrzucania wszystkiego na „system”. System to, system tamto. I ogólnie „się nie da” 🙂

    • Jej, dziękuję za tak szybką odpowiedź!
      Też lubię michałki 🙂 I powiem Ci, że tak właśnie obstawiałam, że wybierzesz Peru!
      A na to „odczłowieczanie” jeszcze nie zwróciłam uwagi, ale jak tak teraz przeczytałam, to faktycznie coś w tym jest, że dużo się narzeka na system 😉

      • Wiesz, przeraża mnie kobieca intuicja 😀 ja uwielbiam wybierać niestandardowe odpowiedzi, Peru mnie aż wołało… Skąd wiedziałaś? 😀

        • Hmm, po pierwsze to jakoś słabo pasujesz mi do Chin, nie wiem czemu. Z kolei Nowa Zelandia kojarzy mi się z takimi fantastycznymi krajobrazami, jak z bajki lub marzeń i do tego jakoś tak wytypowałam Rosaline 🙂
          No i Peru to przecież wysoko położone Machu Picchu,a przypomniał mi się fragment z książki Medicus, gdzie jeden z bohaterów opowiadał, że niektórzy z biegaczy trenują w wysokich górach i potem w Isfahanie jest im łatwiej, bo mają więcej tlenu (jeśli dobrze zrozumiałam). I do tego mi idealnie pasowałeś jako biegacz!
          Ale mi long story wyszło!
          PS.Jakoś przegapiłam Twój komentarz, dlatego dopiero teraz odpowiadam 🙂

          • niebezpieczna jesteś, Twój tok rozumowania przekonał i mnie 😀
            Z komentarzami to coś bywa na rzeczy, część moich widzę się nie publikuje, albo powinienem się do psychiatry zgłosić, że mam deja-vu… 😉

          • Hahahaha, ja niebezpieczna? Ja w ogóle nie jestem niebezpieczna!
            Ja myślę, że ten u mnie to była akurat moja mina, że gdzieś mi się zagubił. Pewnie po prostu długo nie wchodziłam na Disqusa i nagle dostałam dużo powiadomień i przez to go przegapiłam. Choć miałam chyba z raz czy dwa taką sytuację, że mój komenatarz też się u kogoś nie opublikował, więc z tym psychiatrą to bym się wstrzymała 😀

  • Podróżowanie w czasie to byłaby fajna sprawa, ież to ciekawych rzeczy człowiek by zobaczył…

  • Liebster szaleje już chyba od jakiegoś tygodnia:). Fajna zabawa, bo można się jeszcze bardziej poznać. A chciałam Ci powiedzieć moja droga, że zamieściłaś dzisiaj linka nr 100 w moim linkowym party:)! W ogóle padł rekord frekwencji i od rana właśnie się zastanawiałam, czy dociągnie do 100, a jak tak, to kto to będzie:).

    • Hahaha, bardzo możliwe, że już od tygodnia, ale ja to przegapiłam – ten czas spędziłam w Bawarii i jakże się zdziwiłam po powrocie!
      Super! Ciesze się bardzo, że jestem tą 100!

  • Aleksandra A

    bardzo fajne pytania 🙂

  • Rozumiem, że ciężko by było odpowiedzieć na wszystkie pytania, ale dlaczego chciałaś odpowiedzieć akurat na to nr.6 ode mnie? :):)

    • Ale chodziło Ci o nr. 6 u mnie, czy nr.6 na Twojej liście pytań?

      • nr.6 na Twojej liście czyli jedyne pytanie ode mnie 🙂

        • Już rozumiem 🙂 Po prostu jakoś to pytanie bardzo rzuciło mi się oczy, jak je przeczytałam to z miejsca zaczęłam myśleć nad tymi dwoma opcjami: bez ręki, czy bez nogi. Najbardziej dało mi do myślenia, no i było bardzo różne od takich typowych pytań w stylu „ulubiona piosenka, film itd” 🙂

  • Zastanawiałam się nad tym spokojem. Będąc przed studiami, też pewnie uznałabym spokój za nudę, nie ma w tym nic złego :). Będąc teraz, na tym etapie życia, po dość ciężkim roku, spokój to wszystko, o co proszę 😀

    Zwalnianie i przyspieszanie czasu to bardzo fajna i przydatna magiczna moc! 🙂 Tylko, co zrobiłabym, gdyby się okazało, że moje życie jest tak… hm, nieciekawe (?), że ciągle przyspieszałabym czas do tych nielicznych, ekscytujących momentów? Dałaś mi do myślenia! 🙂

    • Ale ja wcale nie uważam, że spokój nuda! Jedynie, że wieczny spokój, mógłby taki być, bo wiesz – nigdy już nie poczuć euforii, pokłócić się z kimś (bo wbrew pozorom kłótnie są potrzebne, ale takie bez krzyków w formie wymiany zdań) – to mogłoby być dziwaczne 😀
      No i po tym ciężkim roku na pewno będzie lepiej, zobaczysz!
      Wiesz z przyspieszaniem czasu trzeba uważać, ja pewnie używałabym tego np. do sprzątania mieszkania – ten czas minąłby mi w minutkę i mam spokój!

  • Spowalnianie czasu dobra rzecz faktycznie. Ja też jakbym mogła sobie życzyć u dżina to chyba dużo zdrowia. Odpowiedzieć na 88 pytań to faktycznie wyzwanie. Miło było dowiedzieć się czegoś więcej na temat Twojej osoby. Pozdrawiam 🙂

    • Wiesz, teraz mnie katar złapał i zdecydowanie się z Tobą zgadzam, że zdrowie najważniejsze. Mimo, że to tylko katar, to i tak jest uciążliwy, co mają powiedzieć osoby, które cierpią na jakieś dużo gorsze choroby? Maskara!
      Pozdrawiam również!

      • Zgadzam się. Mi się wczoraj wbił gwóźdź w stopę :(( Taki pech! Na chodniku. Eh. Kicha totalna. Nie dość ze jedna noga chora bo rwa kulszowa jej dokucza to teraz druga 😛 Syn ręka trochę zagipsowana. ZDROWIE NAJWAŻNIEJSZE! Życzę szybkiego powrotu do zdrowia 🙂

        • O rany, bardzo mi przykro! Mam nadzieję nadzieję, że wkrótce wszystko będzie okej 🙂
          Dziękuję i wzajemnie!

          • Dziękuje 🙂 Pan doktor mówił, że za tydzień powinno być lepiej. Łudzę się, że jednak szybciej 🙂 Pozdrawiam.

  • Dzięki, odpowiadałam kilka dni temu, ale już mi się zebrały kolejne 2 nominacje, może odpowiem na facebooku, albo dodam do tamtego posta, będzie się liczyć?

    • Myślę, że odpowiedź na fejsie to tez dobra opcja! 🙂

  • Fajnie, cieszę się, że udało Ci się wybrać choć jedno z moich pytań :)!

    • Wiesz, Twoje pytania są bardzo fajne, ale jak sięich tak dużo uzbierało, to wątpię,że komukolwiek by się to chciało czytać!

  • Ten podróżnik w czasie i mnie się marzy. Zawsze byłam zainteresowana historią i dawnymi czasami i tym jak ludzie w nich żyli. Chciałabym zobaczyć to na własne oczy! 🙂

    • Oj, to już jest nas dwie! Też chętnie przeniosłabym się do przeszłości, żeby zobaczyć jak wtedy było naprawdę, bez domysłów w podręcznikach do historii itd. Choć to byłby raczej wypad na chwilę, nie chciałabym tam zostać na zawsze 🙂

      • Ja zdecydowanie też lubię ,,nasze czasy” jednak ciekawa jestem życia w dawnych, zwłaszcza tego jak ludzie radzili sobie bez obecnej technologii. 😀

  • Boziu, zostałam nominowana 2 razy! Przez Ciebie i Kingę! To, chyba, będzie dłuuugi post 😉

    • To w takim razie gratuluję tylu nominacji! Oj, tak to będzie długi post, na który z niecierpliwością czekam!

  • Niektóre pytania bardzo trudne, bo często wybranie tylko jednej rzeczy jest niemożliwe. Zastanawiałam się nad tym życzeniem od dżina i chyba byłoby to coś w stylu „żeby zawsze udawało mi się wszystko, co chcę zrobić”- spełniłabym te moje bardziej materialne marzenia, gdybym była chora to nie miałabym problemu z wyleczeniem, w ogóle byłoby prościej 😉

    • „często wybranie tylko jednej rzeczy jest niemożliwe.” – dokładnie! Stąd tez moje wahania, przy niektórych pytaniach 😉
      A marzenie od dżina też bardzo fajne, nie wpadłam na to, genialne!

  • Dobry patent z książko-notatnikiem z wbudowanym długopisem…;)

  • Ola

    uff, cieszę się, że nie jestem jedyna z tym Head Divided, bo mój facet dostaje już wewnętrznego nieokazywanego szału przez moje zmiany nastroju 😀

    • Hahaha, zawsze możesz pokazać mu mojego bloga w celu udowodnienia, że inne kobiety też tak mają 😀

  • siewca zamętu

    8 nominacji co za wynik, niektóre pytania mi się kojarzą, pewnie nominowały nas osoby z tego samego odgałęzienia blogerów

    • Sama byłam zaskoczona tą ósemką! I bardzo możliwe!

  • Pingback: Wśród górskich szczytów, czyli relacja z Zugspitze - HEAD DIVIDED()

  • Zawsze zapominam o wodzie i zawsze tego żałuję. 🙂 Bardzo ciekawa koncepcja wpisu – wybór najciekawszych pytań z 88, szkoda że sama wcześniej na to nie wpadłam. 🙂 Bardzo dziękuję też za nominację, z przyjemnością odpowiem na Twoje pytania.

    • W takim razie czekam z niecierpliwością na Twoje odpowiedzi! 😉

  • aż się zmęczyłam czytając, wszystko dlatego, że czytałam jednym tchem! Ciekawe odpowiedzi, na ciekawe pytania. Już wiem dlaczego dostałaś tyle nominacji 🙂 Brawo!

    • Ojej, ale mi się miło zrobiło! Dziękuję!

  • A mnie nie dziwi ilość Twoich nominacji. Jesteś wrażliwą, ciepłą, inteligentną i orginalna osobą- nie się Ciebie nie lubić i Twojej twórczości nie doceniać! 🙂
    Opcja 3in1 bardzo sprytna ;).
    Ja też zdecydowałabym się na „władanie czasem” a czytanie w myślach mimo że kiedyś chciałam myślę że na dłuższa metę było by męczarnia.

    • O rany, tyle komplementów! Aż się czerwienię! Dziękuję bardzo!
      A władanie czasem to byłaby świetna sprawa! Natomiast z czytaniem w myślach to oczywiście nie chciałabym tego mieć cąły czas, tylko raczej sterować na zasadzie „on/off”. Wtedy przez większą ilość czasu byłoby to na offie, ale jak np. dziś byłam pierwszy raz na zajęciach na uczelni, to bardzo chętnie dowiedziałabym się co inni o mnie pomyśleli 😀

      • Ja chyba bym wolała nie wiedzieć. Bo fajnie jak miło myślą o Tobie inni ale jak stwierdzaja jaka jesteś np. beznadziejna/brzydka/głupia (nie mówię o Tobie of course) to przecież kompleksy z tego jeszcze większe..Niewiedza jest czasem zbawieniem 😉

        • Czasmi rzeczywiście chyba lepiej nie wiedzieć 😉

  • Uśmiałam się momentami czytając odpowiedzi. No i nie wpadłabym na to, żeby podróżować w czasie – oszukałaś i mnie i system tą odpowiedzią. I sama chyba wolałabym nie mieć ręki, bo jakoś tak nie wyobrażam sobie protezy nogi :<

    • Fajnie, że udało mi się Ciebie rozśmieszyć, dawka humoru nigdy ne zaszkodzi!
      Lubię oszukiwać system, choć rzadko mi to wychodzi 😀
      To u mnie jest na odwrót – nie wyobrażam sobie protezy ręki 🙁

  • Świetne odpowiedzi i pytania 😉 dobrze że jest coś takiego jak ta zabawa i można się lepiej poznać 😉

  • Miło cię bliżej poznać – też jestem zmienna 🙂 To bardzo kobieca cecha. Mamy wiele wspólnego: z jednej strony marzy nam się zwiedzanie świata, ale z drugiej strony ten pragmatyzm i inwestowanie 🙂 Lubię to, nie zginiemy z takim podejściem, chyba ?:)

    • Mam nadzieję, że nie zginiemy 😀 Mówiąc nieskromnie, to byłaby ogromna strata!