„Cudowny chłopak” – film, który prowokuje do dyskusji

Kiedy tylko zobaczyłam pierwszy zwiastun filmu „Cudowny chłopak” wiedziałam, że muszę go obejrzeć! Później dowiedziałam się też, że będzie on na podstawie książki o bardzo dobrych opiniach, a zagra w nim między innymi Julia Roberts i Owen Wilson, co sprawiło, że jest bardziej podekscytowana czekałam na premierę. Tak więc, gdy tylko trafiła się okazja zobaczenia filmu w kinie, nie wahałam się ani chwili. Ale po kolei…

O CZYM JEST FILM „Cudowny chłopak”?

Auggie to dziesięciolatek urodzony  z deformacją twarzy, która przyciąga wzrok wszystkich na ulicy. Dzięki operacjom, jego twarz wygląda choć trochę normalnie, ale i tak według obecnych standardów urody jest… brzydka. Przez swoją niepełnosprawność całe swoje życie uczył się w domu i nie chodził do typowej szkoły. Jednak jak długo da się tak żyć? Nie mając kolegów, nie bawiąc się z dziećmi tylko rodziną, ukrywając się pod hełmem kosmonauty? No właśnie.

Dlatego Auggie wybiera się do piątej klasy podstawówki, gdzie będzie musiał zmierzyć się ze swoimi najgorszymi koszmarami i odnaleźć się w społeczeństwie. Tylko jak koledzy z klasy zareagują na jego niepełnosprawność? Jak w tym świecie, gdzie wygląd jest najważniejszy, pokazać swój charakter i zdobyć przyjaciół? Jak Auggie sobie z tym wszystkim poradzi?

„Cudowny chłopak” – MOJA OPINIA

Bardzo cieszę się, że obejrzałam ten film, bo dał mi dużo do myślenia.  Oprócz tego skłonił też do wielu dyskusji z moim chłopakiem. Z niektórymi rzeczami przedstawionymi w filmie zgadzałam się bardziej, z innymi mniej, ale niewątpliwie – było warto, choćby dla przemyślenia poniższych tematów. (Jeżeli ktoś chce tylko wiedzieć, czy warto lub nie, to polecam zjechać do końca, gdzie jest krótka, podsumowująca recenzja)

Cudowny chłopak - moja opinia

1. NIEPEŁNOSPRAWNI SĄ WŚRÓD NAS

„Jaki niepełnosprawny? Przecież on tylko było okropnie brzydki, ale poza tym nie miał problemów z poruszaniem się, ani inteligencją.” – ktoś może zapytać.

Jednak Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) definiuje niepełnosprawność jako:

„Niepełnosprawność (disability) – każde ograniczenie bądź niemożność (wynikające z niesprawności) prowadzenia aktywnego życia w sposób lub zakresie uznawanym za typowe dla człowieka;

Ograniczenia w pełnieniu ról społecznych (handicap) – ułomność określonej osoby wynikająca z niesprawności lub niepełnosprawności, ograniczająca lub uniemożliwiająca pełną realizację roli społecznej odpowiadającej wiekowi, płci oraz zgodnej ze społecznymi i  kulturowymi uwarunkowaniami.”*

Tak więc, skoro Auggie przez długi czas nie był w stanie chodzić do szkoły, integrować się rówieśnikami, a na ulicach zwracał na siebie uwagę wszystkich to możemy uznać to, za brak możliwości realizowania pełnej roli społecznej.  Poza tym, jak dobrze pamiętam, to jego siostra wspominała, że przywykła do uczenia się w szpitalach itd., więc można domyślać się, że „Cudowny chłopak” spędził znaczną część swojego dzieciństwa w szpitalach na operacjach, a potem terapiach i rehabilitacjach, więc myślę, że to zdecydowanie ograniczenie prowadzenia aktywnego życia w sposób uznawany za typowy dla człowieka”.

Jedyne zgrzyty widzę tutaj w tym, że aktor grający chłopca, według mnie, wcale nie jest taki brzydki, za jakiego się go przedstawia, ale domyślam się, że w takich filmach wszystko się upiększa, żeby nie było tak źle i książkowa rzeczywistość pewnie wygląda inaczej.

„Cudowny chłopak” zwraca uwagę na to, że niepełnosprawni są wśród nas wszędzie. Na szczęście to już nie te czasy, gdy byli ukrywani. Teraz w parku możemy spotkać kogoś niewidomego, a w kawiarni zostać obsłużonym przez autystyka.  W szkołach i przedszkolach coraz częściej powstają klasy i grupy integracyjne w których nie ma segregacji na niepełnosprawnych i pełnosprawnych – wszyscy są razem.  Tak więc, dobrze byłoby to traktować jako cos normalnego i np. nie gapić się, bo ktoś się trochę różni.  To taka sama osoba jak ja, czy Ty!

Cudowny chłopak - moja opinia - Auggie z przyjacielem

2. WYCHOWANIE DZIECKA NIEPEŁNOSPRAWNEGO, A RODZEŃSTWO

Na moich studiach – oligofrenopedagogice – już na pierwszym semestrze dowiedziałam się, co nieco o funkcjonowaniu rodzin, w których są dzieci niepełnosprawne. I choć o tym mogłabym tu jeszcze dużo napisać, to w kontekście filmu, chciałabym skupić się na pozycji rodzeństwa w takiej rodzinie.

W filmie narrację prowadzi nie tylko Auggie, lecz też bliskie mu osoby, np. czternastoletnia siostra – Olivia. Dzięki temu dowiadujemy się co myśli i jak się czuje, gdy brat zgarnia całe zainteresowanie rodziny.

Jest taka ciekawa scena – myślę, że nie będzie zbyt wielkim spoilerem – gdy cała rodzina siada przy wspólnej kolacji, rozmawiając o wspólnym dniu. Wszyscy pytają Auggiego jak mu poszło w szkole, jak się czuje itd. Olivii nie pyta o to nikt. Sama też nie chce się przyznawać, że coś poszło nie tak, bo przecież mama i tata mają już wystarczająco zmartwień z drugim dzieckiem  i nie chce im dokładać trosk. Stara się być dobrą córką, wyrozumiałą i pomocną. Rozumie, że mały braciszek potrzebuje więcej uwagi, ale czasem jest to też dla niej ciężkie.

To jak pokazana jest Olivia, zwraca uwagę na sytuację rodzeństwa osób niepełnosprawnych. Trzeba ustępować rodzeństwu więcej niż zwykle, cały czas jest się na drugim miejscu, często musząc sobie radzić samemu i w pozostając w tle niepełnosprawnego dziecka – to ich codzienność. Doskonale podsumowała to w filmie Via mówiąc:

„Auggie jest słońcem, a my planetami, krążącymi wokół niego.”

Zainteresowanych odsyłam to tego artykułu -> (KLIK)

3. PIENIĄDZE SZCZĘŚCIA NIE DAJĄ?

Popularne powiedzonko, mówi, że „pieniądze szczęścia nie dają”. Jednak czy na pewno tak jest? Bo owszem – samo ich posiadanie nie uczyni nas szczęśliwymi, ale może nam dużo ułatwić.

Tytułowy „Cudowny chłopak” mieszka w domu, w którym każdy ma swój pokój. Jako, że mama chłopca do 10 roku życia uczyła go w domu, to domyślam się, że nie pracowała, a przynajmniej nic o tym nie powiedziano. Ma swoje pasje, jak np. rysowanie, ale np. magisterkę zaczęła kończyć pisać dopiero, gdy Auggie poszedł do szkoły, więc domyślam się, że to ojciec chłopca utrzymywał całą rodzinę.

I tak jak w powiedzonku – pieniądze im szczęścia nie dały, ale baaardzo dużo ułatwiły.  Przypuszczam, że gdyby cała rodzina musiała mieszkać w dwóch pokojach, a rodzice pracowali na typowym etacie, to wcale nie byłoby tak kolorowo.

Dobrze też, że „Cudowny chłopak” był bardzo inteligentnym dzieckiem i poza wieloma operacjami w dzieciństwie nie musiał dodatkowo chodzić na specjalistyczne terapie i zajęcia, bo te mogą kosztować niemało i pochłaniać sporą część pensji rodziców.  Tak więc, jeśli rodzice balansują na krawędzi „byle przeżyć do pierwszego” to domyślam się, że też trudniej wspomóc takie dziecko i zachować spokój psychiczny bo np. wiesz, że Twoje dziecko potrzebuje rehabilitacji, a kilka tysięcy, a Ciebie na to nie stać. Tak więc kombinujesz się da, byle tylko te pieniądze się nie znalazły, chodzisz po fundacjach, zbierasz 1% podatku, byle tylko udało się uzbierać na te cele i poprawić funkcjonowanie dziecka.

Cudowny chłopak - recenzja

4. JAK SIĘ ZACHOWUJEMY W STOSUNKU DO „INNYCH” OSÓB?

Wychodzę z założenia, że każdy z nas jest w jakiś sposób wartościowy i potrzebny. Nieważne czy brzydki, czy ładny. To nie powinno mieć znaczenia.  Nie powinniśmy kogoś prześladować, czy traktować gorzej, tylko dlatego, że wygląda inaczej. Jednak jak jest w rzeczywistości? No cóż, ona już nie jest taka piękna. Dzieciaki w szkołach często bywają okrutne, zresztą nie tylko dzieciaki – dorośli też potrafią zachować się w stosunku do inności niezbyt przyjaźnie, co prowadzi do kolejnego tematu do dyskusji, czyli…

5. DZIECI SĄ WIZYTÓWKĄ SWOICH RODZICÓW

To w jaki sposób dzieci się zachowują, często nie zależy tylko i wyłącznie od nich. Rodzice wpajają nam pewien sposób myślenia, postawy i przekonania, które potem świadczą nie tylko o dziecku, ale i rodzicu. Nawet takie raczkujące maluchy często rozumieją więcej niż nam się wydaje i potem przekazują to dalej, zachowując się i odnosząc się do innych w określony sposób.

I choć często zarzekamy się, że „nie, ja nigdy nie będę jak moja mama/tata”, to jednak po latach uświadamiamy sobie, że przecież robimy dokładnie to samo! Kiedyś sama nie chciałam w to wierzyć, a teraz nawet wymyślając na szybko, potrafię wskazać te cechy, postawy i przekonania, które przejęłam np. od mojego taty i myślę, że całkiem sporo osób ma podobnie.

Dlatego też jeśli rodzic nie jest zbyt tolerancyjny, traktuje inne osoby jako gorsze, czy też wypowiada się o nich z pogardą, to prawdopodobnie dziecko będzie zachowywać się w ten sam sposób, co dobrze widać w filmie „Cudowny chłopak”.  Tutaj główny „wróg” według mnie nie ma zbyt dobrego wzorca, natomiast najlepszy przyjaciel jest w domu uczony empatii i tolerancji. A skoro o tolerancji mowa, to…

6. AKCEPTACJA I TOLERANCJA – POTRZEBNE NA JUŻ!

Zabrzmi banalnie, ale przecież nie możemy być wszyscy tacy sami. Przecież to byłoby strasznie nudne! Wszyscy  o tych samych poglądach, ubierający się jak armia klonów i zachowujący się w taki sam sposób – brrr! Aż mnie ciarki przeszły. Chyba budząc się w takim świecie byłabym przerażona i szczypałabym się do krwi, byle tylko się obudzić!

Przecież właśnie dzięki inności się rozwijamy! Możemy wymieniać swoje poglądy w dyskusji z innymi i dzięki temu dostrzec tam jakieś błędy, zmodyfikować swoje podejście. Możemy zauważyć, że ktoś wykonuje jakąś czynność w inny sposób i dzięki temu dostrzec jak usprawnić coś swojego. Czytając dużo książek przychodzi nam do głowy więcej pomysłów, niż gdybyśmy czytali jedną na pięć lat. I tak możnaby wymieniać do rana!

Jak to mówią – w różnorodności siła i myślę, że tego właśnie powinniśmy uczyć dzieci, by wyrosły na tolerancyjnych i pełnych akceptacji dorosłych, nie tylko w stosunku do innych, ale i samego siebie.

Cudowny chłopak - opinia

7. STEREOTYP – ŁADNY, ALE GŁUPI, BRZYDKI, ALE MĄDRY

Niestety w filmie „Cudowny chłopak” brakowało mi przeciętności. Tutaj Auggie według mnie idealnie odzwierciedla stereotyp „brzydki, ale mądry”.  Podobno jest najlepszy z fizyki w całej szkole, a i z innymi przedmiotami radzi sobie bardzo dobrze, czyli w pewien sposób „kompensuje” swój wygląd. A przecież nie każde (obojętnie jak wyglądające) dziecko musi być szkolnym geniuszem – większość jest po prostu przeciętna, trójkowa, często realizując swoje pasje poza szkołą i to jest okej.

8. CZYM WŁAŚCIWIE JEST PIĘKNO?

To dla mnie chyba najważniejszy punkt z całego zestawienia. Czym właściwie jest piękno? To zewnętrze jest proste, bo dla każdego jest czymś innym, zgodnie z jego estetyką. Natomiast nad pięknem wewnętrznym pracujemy każdego dnia, starając się być dobrymi ludźmi, życzliwymi, nieoceniającymi, pomocnymi i szczęśliwymi.

„Cudowny chłopak”– KRÓTKA RECENZJa

Podsumowując, film „Cudowny chłopak” był dla mnie bardzo ciekawy i przede wszystkim – poruszający.  Zdecydowanie spodobał mi się sposób nakręcenia filmu. Tutaj narratorami na zmianę były różne osoby, dzięki czemu mogłam dowiedzieć się jak dana sytuacja wyglądała w ich perspektywie. Do tego pokazanie myśli Auggiego też było fajnym pomysłem.

Oprócz kwestii dających do myślenia przedstawionych wyżej, zdecydowanie na plus oceniam muzykę, piękne krajobrazy, czy też naturalne dialogi. Gra aktorska również była na wysokim poziomie – takie nazwiska jak Julia Roberts i Owen Wilson mówią same za siebie!

Niestety,  dla mnie był też trochę zbyt bajkowy – rozumiem, że to kino familijne, które ma nastawiać innych na tolerancję i akceptację oraz nastrajać pozytywizmem i optymistyczną energią, ale jednak w pewnym momentach myślałam sobie: „to nigdy nie wydarzyłoby się naprawdę!”, przynajmniej w tych standardach, które znam z mojej, być może smutnej, rzeczywistości.

FILM „Cudowny chłopak”– CZY WARTO OBEJRZEĆ?

„Okej, ale to warto obejrzeć film „Cudowny chłopak” czy nie? Poszłabyś na niego teraz drugi raz do kina?”- zapytała mnie chwilę temu koleżanka z akademika, która oczekiwała tylko krótkiej odpowiedzi, a nie rozbudowanej recenzji. Tak więc dla wszystkich tych osób odpowiadam: tak, poszłabym drugi raz, więc chyba warto 🙂


Definicja niepełnosprawności pochodzi z tej strony: (KLIK)

Wszystkie zdjęcia w tym poście pochodzą z oficjalnej strony filmu (KLIK)

  • Właśnie wypożyczyłam książkę, więc najpierw to a potem film 🙂

    • Ja też mam w planach książkę, ale jakoś na film okazja pojawiła się szybciej 🙂 Ciekawi mnie, czy wszystko zostało wiernie odwzorowane, czy jakieś zmiany wprowadzono, no i standardowe co lepsze – książka, czy film? 🙂

  • Wybieram się 🙂

  • Widziałam zwiastun i chętnie się na niego wybiorę