brzydka

Dlaczego jesteś brzydka?

Niektóre z moich koleżanek budzą się rano i patrząc w lustro myślą sobie  „O ranyyyyyyy, ale jestem brzydka”.  Przy czym większość z nich to osoby naprawdę ładne, jednak wydaje im się, że straszą swoim wyglądem niczym dziwadła z bajki „Potwory  i Spółka”. Zauważają tylko te złe rzeczy: włosy, które jak zwykle są oklapnięte lub wręcz przeciwnie, jak na złość, sterczą w wszystkich kierunkach świata, podkrążone oczy, bladą cerę jak u rasowego zombie, odstające uszy itp., itd. Z wściekłością krzyczą na swoje odbicie w lustrze, wołając: „Tak naprawdę nigdy nie będziesz piękna!”

Tego, co byśmy w sobie zmieniły możnaby wypisywać  z rok, a i tak pewnie bym o czymś zapomniała, prawda?

BYĆ IDEALNĄ

Czy nie za bardzo skupiłyśmy się na ideale kobiety promowanym przez media? Według nich idealna kobieta zaczyna się od  wzrostu modelki (175cm) i szczupłej talii a kończy na długich nogach, okrągłym, jędrnym tyłku i co najmniej miseczce C!

Ile kobiet jest w stanie spełnić te standardy? Niewiele. A ile z nas wpędziły w kompleksy? Bardzo wiele.

Ale dlaczego skupiamy się tylko na wadach? Dlaczego nie zwrócimy uwagi na piękne oczy, pełne usta, olśniewający uśmiech, ……………(wstaw swoje atuty)  i tym co w nas najlepsze? Czemu uważamy się za nieładne lub przeciętne, wołając w glowie „jestem brzydka”?

PRZESTAŃ MYŚLEĆ, ŻE JESTEŚ BRZYDKA

Przecież tak naprawdę, piękno zaczyna się w nas, w tym jak same siebie postrzegamy. Jeżeli codziennie twierdzisz „ale jestem brzydka” i „wyglądam beznadziejnie” , to tak się czujesz! Paradoksalnie, przez takie słowa podświadomie sama się wpędzasz w kompleksy!

Postaraj się zamiast tego spojrzeć na siebie przychylnym okiem:  powiedz  sobie rano „Jestem ładna” i z uśmiechem wyjdź z domu. Czy świat nie wydaje się od razu piękniejszy?

Każda z nas ma jakieś kompleksy, które chciałby ukryć. Części z nich da się pozbyć przez pracę nad sobą: jeżeli masz nadwagę – ćwiczysz, jeżeli narzekasz na fatalną cerę – idziesz do dermatologa, a gdy źle się czujesz z okularami – zakładasz soczewki. Jednak niektórych detali raczej ciężko się pozbyć inaczej, niż chirurgicznie. Bo czy znacie kogoś kto bez interwencji lekarza zmienił kształt nosa? Albo powiększył piersi? (Tabletki antykoncepcyjne i tabletki na cudowny wzrost się nie liczą!)

PIĘKNO ZACZYNA SIĘ W TOBIE!

Pamiętaj, nigdy nie będziesz naprawdę piękna, jeśli sama w to nie uwierzysz. Na razie sama mam z tym jeszcze mały problem, ale powoli, powoli idę do przodu i staram się myśleć o sobie pozytywnie. Jeżeli ja dam sobie z tym radę – dasz i Ty!

  • narwany

    No właśnie ! Myśl pozytywnie 😀 W końcu masz mnie i dla mnie jesteś ideałem <3

  • Bardzo słuszny post! Samoocena kobiet jest przerażająco niska. Niewielka ilość jest w stanie docenić w sobie piękno. Cieszę się jednak, że należę do tej grupy, która nie wrzeszczy rankiem na swoje odbicie w lustrze 😀

    http://www.ksiezycova.blogspot.com

    • Dlatego trzeba coś z tym zrobić i jakoś ją podnieść 🙂

  • Czasami musimy ponarzekać. Jednak dziwi mnie jak bardzo ładne osoby mówia, że są brzydkie. Powinniśmy skupiać sie na pozytywach. 🙂

    • Zdecydowanie się z tym zgadzam! 🙂

  • Dusiamaj

    Najważniejsze żeby znać swoją wartość i tego się trzymać, bo młody wygląd i tak przeminie.

    • Nieważne czy wygląd młody czy nie, powinno się go lubić bez wzgledu czy masz lat 18 czy 81. No i zgadzam się że najważniejsze to znać swoją wartość 🙂

  • Faceci też maja kompleksy, ale o nich nie mówią. Przyglądają się innym facetom (tym lepiej zbudowanym, wyższym, etc.) i zagryzają zęby z zazdrości.
    A ja, na przykład, czasem zapominam spojrzeć w lustro przed wyjściem z domu. Ale pozwalam sobie na takie szaleństwo dzięki fryzurze, która się nie psuje na wietrze. Dzięki ulubionym jeansom, które noszę niemal zawsze. Dzięki koszulkom, która leżą tak samo dobrze jak w dniu zakupu.
    Czasem jednak mijam jakieś lustro i widząc, że te jeansy i koszulka, no i fryzura, wcale tak do siebie nie pasują, staram się je szybko minąć i rozglądam się za kimś gorzej ubranym, żeby poprawić sobie humor. To działa 🙂

    • Nieważne czy ciuchy pasują czy nie, ważne żebyś Ty czuł się dobrze we własnej skórze, sam ze sobą. Akceptował to jak wyglądasz i nie szukał na siłę kompleksów jak to robią niektóre dziewczyny 🙂

  • Strasznie podoba mi się twój post. Na twojego bloga trafiłam przypadkiem , lecz jestem zachwycona. Skupiamy się na tym co w nas nie jest idealne a nie dostrzegamy naszych atutów. Myślę ,że najważniejsze są piękne oczy bo to one są odzwierciedleniem człowieka .:)
    http://life-fashion-and-i.blogspot.com/

    • Dziękuję! Dokładnie-znajdujemy sobie milion kompleksów a potem narzekamy na zaniżoną samoocenę 🙂 Grunt to pozytywne myślenie!

  • Wiadomo, każdy ma jakieś swoje kompleksy, jednak przesadzanie z nimi jest zdecydowanie niezdrowe.
    Piękne zdjęcia, są Twoje? 🙂
    Również jestem tegoroczna maturzystką 🙂

    • Niestety nie, są z banku zdjęć 🙂

  • Super post.
    Taka jest prawda, widzimy same kompleksy i nie zauważamy naszych atutów.

  • Jeśli rano wejdzie się do szkoły, a wcześniej powiesz sobie, że ładnie wyglądasz, to nawet inni to zauważą, bo będzie się uśmiechniętym i usłyszmy „Ładnie dzisiaj wyglądasz!” i dzień staję się piękniejszy. 🙂

  • Dobrze, że faceci takich problemów z lustrami nie maja 😉

  • przepiękny post naprawdę,dziękuję ci bardzo dzięki niemu może chociaż troszkę odzyskam wiary w siebie

  • Bardzo pozytywny post. Dziekuje ci za to co napisałas. Ja niestety mam kompleks całego ciała (kilogramy i sylwetka). Jednak postanowiłam wziąć sie w garść. Wlasnie siedze popijając wode z cytryną i zaraz zabieram sie za swoj trening. Czasami brakuje mi tej motywacji, jednak chwile potem, biore sie w garsc i mowie „dam rade”. Chce udowodnic wszystkim, ze potrafie, ze dam rade. Nie chce wiecej miec problemu z doborem dla siebie idealnych spodni. Trzymaj wiec za mnie kciuki!!

    Pozdrawiam i zapraszam na mala dawke fotografii 🙂

    —-Poznaj mój świat fotografii—-

    • Dasz radę zobaczysz! Mocno trzymam kciuki!

  • Święte Słowa!
    Nigdy nie uwierzymy w piękno, dopóki go w sobie nie zobaczymy 🙂

  • Oll

    Dokładnie, to co piszesz, to 100% prawdy, choć ja zawsze podkreślam, że odrobina samokrytyki nikomu nie zaszkodzi, ponieważ nie można popadać ze skrajności w skrajność. 🙂

  • Musimy po prostu myśleć pozytywnie. Wtedy świat jest lepszy! Na świecie nie ma ideałów każdy ma wady, których inni ludzie może nie do końca dostrzegają ale to nie znaczy że one nie istnieją.

    http://oliwwiaa-blog.blogspot.com/

  • Pingback: Lubisz modę = jesteś pustakiem? | Head Divided()

  • Pingback: Lubisz modę = jesteś pustakiem! | HEAD DIVIDED()

  • Pingback: Bezludna wyspa i statek kosmiczny, czyli parę pytań()

  • Martyna Krysińska

    Bardzo mądrze napisany post, może kiedyś uda mi się wyjść z domu będąc z siebie w 100% zadowolona 😉

  • Uff, jak dobrze, że mnie problem brzydoty nie dotyczy <|:^) Moje lustro nigdy nie potrafi się mnie nachwalić <|:^)

  • Ja też jako Nieidealnaanna nie mam problemów… jakieś niedostatki są pod względem charakteru może, ale wygląd 100% ideał 😉

  • Przyznaję, co jakiś czas mam dni, kiedy czuje się brzydka, ale na szczęście jest ich niewiele (zwykle wraz z PMS). Staram się z tym walczyć. Oczywiście, że chciałabym piękne, gęste, kręcone włosy i talię jak w klepsydrze. Myślę, że w braku tego tkwi mój urok. 😉

    • Zdecydowanie to Twój urok 😉
      U mnie PMS tak nie działa, za to na czucie się brzydką często wpływają ubrania, czyli np. w polamionej i dziurawej koszulce czuję się niefajnie 🙂

  • Uwielbiam być nieidealna 😉

  • Super 🙂 A te wszystkie aktorki i modelki też wcale nie są nieskazitelne i o tym MY- Kobiety musimy pamiętać 😉

  • Pewnie, że jest tak, jak piszesz:) A ja co ciekawe zauważyłam, że podobam się sobie różnie w zależności od dnia miesiąca. Przez kilka dni w miesiącu nie mogę na siebie patrzeć, chociaż dobrze wiem, że w rzeczywistości wyglądam tak samo jak zwykle;) I dlatego tym się nie przejmuję – czuję się piękna nawet kiedy z lustra na mnie patrzy stuletnia stara baba z wielkimi pryszczami nastolatki 😀 Głowa płata figle, szczególnie u kobiet z ich comiesięcznymi wzlotami i upadkami. Sposób w jaki samych siebie postrzegamy jest zupełnie subiektywny, dobrze o tym pamiętać 🙂

    • Ojej, to ja się z tym jszcze u siebie nie spotkałam! No chyba, że też tak mam, ale sama o tym nie wiem! Za to fatalnie na moje poczucie własnej urody wpływają ubrania – np. w polamionej, dziurawej bluzce w kompletnie nie pasującym do mnie kolorem czuję się fatalnie, jednak kiedy zmieniam ją na jakąś wyprasowaną i zwyczajnie ładną, to od razu czuję się lepiej 😉

  • Bardzo dobry tekst i wspaniały temat.
    Głownie chodzi o wiarę w siebie.
    Myślę, ze to dążenie do idealizmu wzięło się też stąd, że za bardzo podążamy za „modą”. Tak, bo to w końcu mode być wysoką, szczupłą, z odpowiednim biustem i tyłkiem itp.
    A kto znów chciałby być niemodny?
    Ale moda, to zarazem „sztuczność”, to maska zakładana na własną osobę.
    A jak można czuć się dobrze ciągle będąc w cudzej masce?
    Podstawa to akceptacja siebie samej/siebie samego takimi jakimi jesteśmy. I z tym co uważamy w sobie za dobre i z tym co nam się w sobie nie podoba.

    • Dziękuję!
      „Podstawa to akceptacja siebie samej/siebie samego takimi jakimi jesteśmy. I z tym co uważamy w sobie za dobre i z tym co nam się w sobie nie podoba.” – zgadzam się w 100%!

      Za to nie sądzę, żeby moda = sztuczność 🙂

      • Dziękuję za odpowiedź. Myślę, ze się źle wyraziłam, a w każdym razie chodziło mi o inne rozumienie mody jak to powszechnie się uważa. I na tym poziomie źle się wyraziłam czy źle się zrozumiałyśmy, bo chociaż polski język ma tak dużo słów, to i tak wszystkiego nie da się „wyrazić słowami” 🙂
        Ja napisałam jakiś czas temu taki skromny post o tym „Czym jest moda” i właśnie w takim znaczeniu ja rozumiem modę. Chodzi mi o to, że nie dość, ze wykonuje się dużo operacji plastycznych, bo wielu chce wyglądać tak jak „z reklamy” (a reklama przecież głownie powoduje to, że jesteśmy niezadowoleni z własnej sylwetki), to jeszcze media uczą jak mamy się zachowywać, jak wychowywać dzieci, jak ma postępować mąż czy żona, Jaki chłopak to dobry a jaki zły, jaki samochód jest dla nas odpowiedni, jako dom itp. Czyli nie tylko nasz wygląd ale wszystko jest jakby wciągane „pod jeden obrazek” z reklamy, filmów itp.
        Ale skoro jesteśmy indywidualistami, to i każdy ma i nawet powinien się zachowywać trochę inaczej i czegoś innego pragnąć, mieć inne marzenia itp.
        Bo takie „medialne podejście” też powoduje, ze jesteśmy sfrustrowani czy niezadowoleni z siebie, jeśli u nas jest to inaczej. A przecież to jest normalne, ze jest inaczej, że u każdego człowieka musi być trochę inaczej, każda para musi być inna i jedyna w swoim rodzaju.. I w tym znaczeniu napisałam, że moda to sztuczność. Bo jeśli ludzie chcą się upodobnić (czyli być modnym) do takich jakich kreuje się w mediach, to wtedy robią się sztuczni czyli nie są sobą a kreują się na osoby z mediów. 🙂

  • Cudowny tekst, żałuję, że dopiero teraz na niego trafiłam! Koniecznie będę musiała dokładnie przejrzeć Twojego bloga, żeby nie przegapić więcej perełek 😀 Swoją drogą, też napisałam coś podobnego, ale jakoś nie umiem się zmusić do zrobienia dobrych zdjęć do tego, a więc póki co czeka na publikację 😉

    Niestety, kobiety często niesłusznie postrzegają siebie jako brzydkie, ale nie dlatego, że po prostu tak myślą, a właśnie dlatego, że wszędzie promowane są ideały. Są one różne: najpierw Anja Rubik, za chwilę Kim Kardashian (dobrze? nie chce mi się googlować), ale przeciętnym dziewczynom do jednej i drugiej daleko, tutaj jest początek załamki. Dalej — instagram i zdjęcia #nomakeup, ale już nie #nophotoshop, filmy, w których kobiety budzą się z nienagannym makijażem, a każda z nich bez ćwiczeń ma figurę modelki i do tego drogie ciuchy, które to podkreślają. Zewsząd napadają na nas „ideały” i nie potrafimy zapamiętać, że one są przerobione, upiększone, albo… po prostu istnieją tylko na ekranie. Gdybyśmy o tym pamiętały, nie zadręczałybyśmy się tym, że nie wyglądamy równie perfekcyjnie przez całą dobę.

    • Dziękuję bardzo! Powodzenia z przeglądaniem archiwum! Coś czuję, że muszę częściej wstawiać stare teksty, bo od kiedy zostały opublikowane, to sporo nowych czytelników przybyło 🙂

      Na pewno media i promowanie „ideałów” nieźle wpływają, ale insta też. Zresztą na Insta jest wiele zdjęć bardzo ładnych, ale jednak łatwo przy nich popaść w kompleksy. Bo ja np. nie umiem robić takich pięknych zdjęć i co wtedy? Zresztą zdjęcie zdjęciu nierówne, bo na jednym się wyjdzie pięknie = radocha, a na drugim nie zagra światło, tło itd i już załamka, a to nie tak powinno działać!

      ” Gdybyśmy o tym pamiętały, nie zadręczałybyśmy się tym, że nie wyglądamy równie perfekcyjnie przez całą dobę.” – dokładnie!

  • Gdy przeczytałam tytuł to zaraz skojarzyła mi się moja przyjaciółka. Piękna dziewczyna, ale jej „jestem brzydka” i „nigdy nie znajdę sobie chłopaka” sprawia, że opadają mi ręce. Choć wydaje się to trudne, trzeba pogodzić się z wyglądem i zwrócić uwagę ludzi na nasze największe zalety. Wiele daje uśmiech, poczucie humoru i imponowanie ludziom nie urodą, a pasją i inteligencją. Mogę śmiało powiedzieć, że jestem osobą przeciętnej urody, wieczny trądzik nie dodaje szyku, a opony jak u ludzika Michelin raczej nie przydają mi uroku supermodelki Victoria’s Secret. Nigdy jednak nie powiedziałam przy ludziach „hej, patrzcie jaka jestem brzydka!” Wbrew pozorom to właśnie pewność siebie i brak fałszywej skromności sprawia, jak wiele mam pięknych i przystojnych przyjaciół i miło mi się robi, jak ludzie mówią o moim poczuciu humoru, prawią mi komplementy, że pięknie wyglądam, a ja zawsze wtedy mówię proste dziękuję zamiast „przestań, czuję się jak beczka i strasznie odstają mi uszy!”. A przyjaciółka jest już chyba niereformowalna, chyba że znajdzie się jakiś przystojniak, który będzie ją wielbił pod niebiosa. 🙂 Muszę jej podesłać ten tekst!

    • Oho, Twoja przyjaciółka chyba dogadałby się z moją 🙂 Tego posta napisałam właśnie pod wpływem koleżanki, która często mówiła, że jest brzydka, a uwierz mi – do brzydkich nie należy.

      Uśmiech i poczucie humoru to połowa sukcesu 🙂

      „prawią mi komplementy, że pięknie wyglądam, a ja zawsze wtedy mówię proste dziękuję zamiast „przestań, czuję się jak beczka i strasznie odstają mi uszy!” – Ooo, i to jest też bardoz ważne – by dziękować za komplementy, zamiast je negować. Bo chyba nie muszę mówić co myślę o wyciąganiu kolejnych komplementów na zasadzie:

      -Jesteś piękna
      -Nieprawda!
      -Jak nieprawda! Prawda, jesteś przepiękna, cudowna itd

      • a może my- kobiety za rzadko słyszmy, że jesteśmy piękne i wiele warte? Może już nawet rodzice za rzadko nam to mówią?
        Pozdrawiam!

        • Tak też może być, że zbyt rzadko to słyszmy. Bo choć poczucie piękna bierze się z wewnętrz, to jednak czyjś komplement może dać tę pierwszą iskierkę do pokochania siebie 😉
          Pozdrawiam również!

          • jak tak patrzę nawet na te kobiety, które tak chętnie jeżdżą do krajów arabskich odbudować swoje poczucie wartości. Tam będą ciągle słyszeć, że są piękne i wracają podbudowane na kolejne miesiące 🙂 Może coś w tym jest…

  • Każda z nas jest inna i każda na swój sposób piękna. Jedna ma piękne oczy, druga śliczne usta, trzecia cudowne włosy. Każdy jest inny i dobrze, gdyby wszyscy byli tacy sami, byłoby nudno 🙂

  • Są dni, kiedy się budzę i jestem królową świata, a w inne patrzę w lustro i myślę sobie: „Serio?” 🙂

    • Bywa i tak 😉 Choć królowa świata też się trochę odnosi do pewności siebie, więc u mnie nawet jak patrzę i myślę „Serio!?”, a się potem ubiorę w ulubioną bluzkę, czy sukienkę, to od razu jest lepiej 🙂

  • Zastanawiałam się, dlaczego nie znałam tego Twojego wpisu, a potem spojrzałam na datę jego publikacji – poznałam Cię dopiero, gdy sama założyłam bloga, czyli jakiś miesiąc później :).

    Zgadzam się z tym, że piękno jest w nas, tylko trzeba to nie tyle odkryć, co po prostu uwierzyć. Bardzo pracuję nad swoją cerą, która sprawia, że od lat nie potrafię spojrzeć z uśmiechem w lustro. Niestety, wiem, że to walka z wiatrakami, ale ciągle nie potrafię tego zaakceptować. Dobrze, że powstają takie teksty jak Twój i można też przeczytać komentarze innych kobiet. To idealny sposób, by pomyśleć o sobie trochę milej. Dzięki :).

    • Data wpisu wiele wyjaśnia 😀 To był jeden z moich pierwszych blogowych postów 🙂

      Racja, wiara też jest bardzo ważna.
      Nie wiem, czy Cię to pocieszy, ale ja również mam problemy z cerą 🙂 No i wiesz, że jak się do siebie uśmiechniesz w lustrze to od razu wyglądasz lepiej? A przynajmniej u mnei to tak wychodzi – moja normalna mina wygląda jakbym była smutna, więc prawie na każdym zdjęciu się szczerzę, żeby nie wyjść na smutasa 😀

      Pamiętaj, że ja bardzo wierzę w to, że sobie poradzisz i to zaakceptujesz, będę trzymać kciuki! No i na pewno Luby Ci bardzo pomaga 🙂

      Ja też mam kompleksy, ale bądźmy szczerzy – kto ich nie ma? 🙂

      Bardzo się cieszę, że tekst Ci się spodobał i choć trochę poprawił samopoczucie! 😉

  • Ja nauczyłam się z tym, że nie muszę wyglądać perfekcyjnie, zawsze znajdzie się ktoś ładniejszy ode mnie i nie cisnę sobie z tego powodu. Nie jest dla mnie problemem nie pomalować się i wyjść po zakupy, czy zrobić sobie byle jakiego koka w pracy. Poza tym powtarzam sobie, że nie jest tak źle, skoro ludzie do mnie podchodzą 😀

    • Dokładnie 🙂
      Ja akurat maluję się prawie zawsze, taka typowa rutyna poranna: umyć zęby, umyć twarz, nałożyć podkad, ubrać się itd 😀

      „Poza tym powtarzam sobie, że nie jest tak źle, skoro ludzie do mnie podchodzą :D” – bardzo fajne podejście! Nie wpadłabym na to sama!

  • To bardzo ważne, żeby właśnie zauważać i podkreślać swoje atuty i właśnie na nich skupiać swoją i innych uwagę 🙂 A jak Ci idzie to dostrzeganie w sobie piękna? I jak przyjaciółka? Nadal brzydka? 😉

    • Też tak myślę 😉
      Wydaje mi się, że całkiem dobrze, podobnie u koleżanki widze postępy – jakiś czas temu zrobiłam jej parę zdjęć na których się nawet uśmiecha 😉

  • Piękna kobieta to uśmiechnięta i pewna siebie kobieta, co wbrew pozorom wcale nie jest takie proste.

    • Racja, choć moim zdaniem warto pracować nad tą pewnością siebie i uśmiechem 🙂

  • Dorota Para

    prawda w teorii każdy wie, gorzej z praktyką !;)

    • Wiesz, dlatego warto pracować nad tą praktyką 😉

  • W każdej z nas kryje się piękno. Wystarczy tylko je wydobyć za pomocą kilku makijażowych sztuczek 😉 do tego dodać swoje najlepsze cechy charakteru i efekt może być zniewalający.

    • Wiesz, ja myślę raczej, że w każdej z nas kryje się piękno, ale musimy umieć je same wydobyć, bez tych makijażowych sztuczek 😉 Tzn, jasne, że one są przydatne i pomocne, ale chodzi mi bardziej o to by bez makijażu też czuć się dobrze z samą sobą 😉

  • Pingback: Nic nie widzę, czyli mały eksperyment - HEAD DIVIDED()