Igrzyska Śmierci. Kosogłos cz.2 – czy warto iść do kina? Moja opinia!

Ostatnio zdarzyło się coś, na co czekałam od dawna. Dostałam prezent życia? Zrealizowałam jakieś marzenie? Zdałam matmę i prawko (patrz: Nie dam rady!)? Nie! Po prostu w końcu się doczekałam ekranizacji drugiej części filmu „ Kosogłos ”! Gdy tylko się dowiedziałam, że niektóre kina zrobią nocny maraton filmowy, od razu napisałam do przyjaciółki i z trymiga kupiłam bilety!

Od razu po seansie spisałam moje wrażenie, pozwoliłam ich trochę poleżeć, żeby się upewnić, że to nie chwilowe odczucia. Ale zacznijmy od początku, czyli:

O CZYM JEST ” KOSOGŁOS CZ.2 „?

Zobaczcie zwiastun:

W Panem toczy się wojna domowa. Katniss Everdeen, jej przyjaciele i Dystrykt 13 chcą ostatecznie pokonać prezydenta Snow i wyzwolić się z prześladowania. Pozostałe dystrykty dołączają do walki o wolność, pragnąc wyzwolić się spod dyktatorskiej władzy Kapitolu. Tymczasem Katniss ma też własny plan, tylko czy? uda jej się go zrealizować?

CO MI SIĘ PODOBAŁO?

1.ROLA KATNISS

Kiedy oglądałam pierwszą część Igrzysk, jakoś mi tam nie pasowała, denerwowała swoją mimiką twarzy. Jednak w filmie „ Kosogłos ” tak dobrze odegrała rolę „Dziewczyny, która igrała z ogniem”, że nie wyobrażam sobie innej aktorki na jej miejscu.  Idealnie odegrała zagubioną osobę, która przecież chciała tylko żyć w spokoju, a zamiast tego rozpętała wielką wojnę, czyli:

„Nie mogę uwierzyć, że tak normalnie wyglądam na zewnątrz, choć w środku mam kompletne pobojowisko.”

Pamiętam, że z pierwszej części „Kosogłosa” najbardziej zapadła mi w pamięć scena z „If we burn, You burn WITH US!!”. W dwójce proces „spalania” został jeszcze bardziej pogłębiony, ale nie chcę Wam za bardzo spoilerować, więc o tym musicie się przekonać sami.  Jennifer Laurence jest prawie jak Alan Rickman jako Snape – zarówno czytając książkę, jak i oglądając film, gdy tylko słyszysz „Snape” od razu myślisz o Alanie Rickmanie. Tak samo jest z Katniss.

2. ROLA PEETY

Peeta Mellark zdecydowanie nabrał trochę życia! Z pierwszej części kojarzymy go jako raczej delikatnego chłopaka,  zdecydowanego zrobić wszystko by ocalić Katniss. W filmie „ Kosogłos ” pokazuje mnóstwo emocji, nie zawsze pozytywnych, ba! Po raz pierwszy widzę jak krzyczy! I co więcej – podoba mi się to!  Mimo, że od dawna mu kibicowałam, to jednak w tej części jest swoją najlepszą wersją – jest odwaga, jest złość, ale jest też nadzieja i próby pokonania samego siebie.

3.ROLE DRUGOPLANOWE

Postacie Caesara Flickermana i Effie Trinket zachwycają mnie już od pierwszej części! W filmie „ Kosogłos ” nic się w tej kwestii nie zmienia – Stanley Tucci i Elizabeth Banks nadal grają świetnie! Chętnie obejrzałabym film, w którym byliby głównymi bohaterami, np. coś w stylu ich własnej historii w Kapitolu, przeżyć z przeszłości itd.

4. ZAAWANSOWANE TECHNOLOGICZNIE GADŻETY

Choć zaawansowana technologia to plus wszystkich części Igrzysk, to jednak nie mogłabym jej tutaj pominąć. Od zawsze zachwycały mnie zarówno komputery stosowane przy kierowaniu areną, jak i nowoczesne kamery w formie hełmu, dzięki którym nagrywasz wszystko co masz przed sobą i nawet nie musisz o tym myśleć! W tej części najbardziej spodobały mi się hmmm.. pewne bardzo dziwne stworzenia, o których nie mogę Wam opowiedzieć bo zepsuję niespodziankę!

5. CHWILE GROZY

Nie oglądam horrorów, nawet od thrillerów trzymam się daleko. Przeważnie nie lubię się bać, wolę spokojniesze filmy, podczas których nie muszę sobie cały czas powtarzać to tylko film, tylko film, TYLKO FILM!”. Jednak  książki mi się bardzo podobały, więc stwierdziłam, że ten raz mogę zrobić wyjątek i pójść na coś bardziej  „ żywiołowego”.

 I nie powiem – mi się podobało, niestety koleżance obok mnie – trochę mniej. Dlaczego? Cóż, przyznaję się, jestem tchórzem! I Dlatego gdy czułam, że zbliża się coś strasznego, od razu łapałam ją za ramię.  Na początku jeszcze to jakoś znosiła, ale po najstraszniejszym momencie całego filmu, stwierdziła, że traci czucie i więcej ze mną do kina na coś takiego nie idzie. W końcu jej ręka jest jej jeszcze potrzeba do życia!

Całe szczęście, że trzymałam wtedy jej ramię, a nie popcorn – na pewno wszystko znalazłoby się na mnie, osobach obok i zapewne większości rzędów przede mną. Choć z colą byłoby jeszcze gorzej – popcorn jeszcze otrzepiesz, ale co zrobić z litrem coli na ciuchach? Dlatego przy oglądaniu radzę postawić popcorn na podłodze, a colę ruszać tylko w wyjątkowo spokojnych momentach, no chyba, że chcesz się pozbyć swoich ciuchów – wtedy droga wolna!

kosogłos - Katniss i Cressida
SS_D74-23611.dng

CO MI SIĘ NIE PODOBAŁO?

1. GALE

Mimo, że w poprzednich częściach wypadł całkiem fajnie, to tutaj reżyser trochę przesadził z jego wiecznie smutnym wyrazem twarzy. Z założenia miał chyba wzbudzać współczucie, ale mnie bardziej zirytował. Chyba, że to tylko ja odniosłam takie wrażenie? Jeśli widziałeś film – daj znać w komentarzu!

2. BRAK WZRUSZEŃ

Jestem osobą dość uczuciową, łatwo się wzruszam, dlatego spodziewałam się, że uronię choć kilka łez. W końcu czytając całkiem sporo ich wylałam. Nieźle się zdziwiłam, gdy na ekranie pojawiło się „The End”, a moje oczy nadal były suche! Nie winię za to jednak aktorów, bo dobrze wiem, że potrafią zagrać tak, by wycisnąć mnóstwo łez. Przypuszczam, że po prostu reżyser  kazał im zagrać zgodnie z własną wizją, a szkoda.

3. ZA DUŻO AKCJI 

Praktycznie co chwilę są jakieś wybuchy, walki, strzelaniny, zamachy, ataki itd. Pewnie fanom strzelanin to pasuje, jednak dla mnie to było trochę za dużo. I tak, wiem, że tak było w książce „Kosogłos”, ale to prowadzi do ostatniej wady filmu, czyli:

4. PODZIELENIE FILMU „KOSOGŁOS” NA DWIE CZĘŚCI

Rozumiem, że w trzeciej części naprawdę wiele się dzieje, ale według mnie obie części dało się spokojnie zmieścić w jednej. Po obejrzeniu pierwszej części filmu „ Kosogłos ”, od wielu znajomych usłyszałam, że film się rozkręca bardzo powoli, brakuje zwrotów akcji itd., jednym słowem: jest zbyt spokojny. Natomiast w tej części było tej akcji aż za dużo, dlatego uważam, że ekranizacja wyszłaby znacznie lepiej gdyby zrobiono tylko jeden film. Wtedy byłoby idealnie, bo zarówno akcja, jak i spokojne momenty byłoby dawkowane w rozsądnych ilościach i żądna nie przeważałby nad drugą. Moim zdaniem za tym podziałem stoi tylko i wyłącznie chęć napełnienia kieszeni producentów, wyciagnięcie większej ilości kasy, na serii, która na całym świecie osiągnęła ogromny sukces.

Kosogłos - prezydent Snow
SS_D107-310597.dng

PODSUMOWANIE

Było ładnie, było poprawnie, ale bez rewelacji.  Ta część nie była ani wspaniała, ani słaba, tylko raczej… nijaka? I mimo, że większość rzeczy dość dobrze odwzorowano z książki, to jednak czasem przenoszenie całej fabuły powieści na film czasem się nie sprawdza. To jest właśnie ten przypadek.

CZY WARTO IŚĆ DO KINA NA FILM „ KOSOGŁOS  CZ. 2 ” ?

Tutaj opcje są różne, więc:

1Jeśli nie jesteś fanem i wolisz raczej spokojniejsze filmy – komedia, melodramaty itd., to.. nie idź, bo będziesz rozczarowany nadmiarem wybuchów, krzyków itd.

2.Jeśli jak ja jesteś fanem tej serii, to idź. Wtedy na pewno warto zobaczyć. Mimo, że dla mnie zabrakło „fajerwerek”, to jednak nie żałuję wydanych pieniędzy na seans. Dodatkowo, gdy spojrzałam na opinie na różnych forum itd., to wielu fanów twierdzi, że to najlepsza część., więc a nuż Ci się spodoba?

3.Jeśli uwielbiasz filmy akcji – idź. Oprócz typowych wybuchów, można wyciągnąć z niego sporo wniosków, więc myślę, że to połączenie na pewno przypadnie Ci do gustu.

Którą opcję wybierasz?

Jeżeli widzieliście film i macie jakieś przemyślenia  – podzielcie się nimi w komentarzach! Jestem ciekawa Co Wam się podobało, co nie, na co zwróciliście największą uwagę itd.!


Zdjęcie tytułowe pochodzi z oficjalnej strony filmu: http://www.thehungergames.movie

Pozostałe zdjęcie pochodzą ze strony producenta filmu ” Kosogłos „: http://www.lionsgatepublicity.com/theatrical/mockingjaypart2/

  • Zdecydowanie jako fanka jestem zadowolona z udziału w maratonie. Jednak z tego, co widziałam wśród innych osób na sali, moich znajomych, czy nawet u samej siebie, Katniss która wyciera nos w kota była przesadą xD Effie uwielbiam, chyba moja ulubiona postać drugoplanowa 🙂

    • Mnie się też bardzo podobało na maratonie 🙂 Choć masz rację – było kilka komicznych scen 😀
      To ja z drugoplanowych uwiebiam zarówno Effie, jak i Ceasara 😀

  • Przepraszam kochana, ale nie przeczytam recenzji, bo sama się niedługo wybieram i nie chcę sobie robić ,,spoileru”! 😀 Natomiast jak tylko wrócę z seansu to przeczytam i skomentuje oczywiście i porównamy opinię! 🙂

  • Poszłam do kina, bo byłam na poprzednich częściach i nieco się zawiodłam. Samą końcówką. Naprawdę byłoby znacznie lepiej, gdyby Katniss tam zginęła, no i jakie zaskoczenie pojawiłoby się na twarzach wszystkich ludzi. Wiem, że nie miałoby to nic wspólnego z książką, ale po cichu na to liczyłam. Natomiast to ckliwe zakończenie na samym końcu… można bylo sobie tego darować. Masz rację, lepiej byłoby z 2 części zrobić jedną.

    • Jak dobrze pamiętam, to u nas na końcówce już się ludzie zaczynali śmiać 😀 Zwłąszcza, że tam pokazali ich [SPOILER] po 5 latach, a w książce było chyba po 15, gdzie już pewne sytuacje były dużo bardziej realne. Jestem też wielbicielką happy endów, więc dla mnie Katniss musiała żyć 😀

  • Tytuł jest …. hmmmmmm…… mało zachęcający. Fantasy, gadżety dodatkowo mnie odpycha. Ale kiedy wiem, że gra Donald Sutherland to jest nadzieja. Spojżę w grafik i wybiore się na ten film do kina. Mimo, że tytułu nie jestem w stanie zapamiętać. Nie jest sexy, nie wpada w ucho.

    • Hahah, a dla mnie właśnie tytuł jest świetny! I to zarównio Igrzyska Śmierci, jak i Kosogłos przypadły mi do gustu, choć przyznaję, że angielskie Mockingjay brzmi lepiej.
      W takim razie miłego seansu.

  • Aleksandra Wolińska

    Ogółem jestem fanką tylko „W pierścieniu ognia” – ta część wywołała we mnie najwiecej emocji! Żałuję, że rozbili „Kosogłosa” na dwa filmy – w książce również istniał ten kontrast emocji, a oni tylko to podbili i w moich oczach był to średni pomysł. No, ale kasa musi się zgadzać 😉
    Mimo tego, że nie jestem wielką fanką serii, to naprawdę świetnie się bawiłam 🙂

    • „No, ale kasa musi się zgadzać” – niestety tak już jest, co mnie bardzo smuci.
      Fajnie, że się świetnie bawiłaś!

  • Izabela Pycio

    Obejrzałam film i przeczytałam książkę, świetnie się relaksowałam, choć nie ukrywam, że zdecydowanie wybieram książki z tej serii. 🙂

  • booki ja

    Wybieram się na film, choć wiele nie oczekuje, a to dobrze bo zawsze lepiej miło być zaskoczonym :p

    • Masz rację – zawsze to miłę zaskoczenie 😛

  • Anonimus

    Chociaż nie powiem ze ze wszystkim się zgadzam, mi się podobała najbardziej 2 cześć, ale ja patrze na to z innej perspektywy niż inni. Dlaczego? Ponieważ dla mnie było to premiera całego Kosoglosa ( specjalnie oparłam się pokusie zobaczenia pierwszej cześć by mieć teraz większą radochę i miałam wrażenie, że te filmy trwały tyle co jeden np.: Eragon, wiec nie widzę tego ze jedna cześć jest spokojna a druga nad aktywna). Druga rzeczą jest fakt ze UWIELBIAM WYBUCHY I WALKI, szczególnie wręcz 😀 ale zgadzam się co do Peety i Gale’a całkowicie. Filmowy Peeta dużo bardziej mi się podoba, a Gale’a nigdy nie lubiłam, najchętniej już w 1 części bym go zabiła, okrutne wiem, ale taka prawda. A i podobało mi się, że Katniss przedstawili jako zwykłą prostą dziewczynę, a nie jak to potrafią w innych filmach, że pełny makijaż, a tam był czasem tylko po to by się nie świeciła do kamery była praktycznie naturalna i to mi się najbardziej podobało, ale brakowało mi jednak tego jej myślenia w głowie jak w książce, ale wszystko mieć nie można. Więc lepiej moich odczuć nie mogłaś opisać 😀 A i swoją drogą nadal mam po twoich palcach siniaki 😛

    • Masz rację – gdy oglądało się dwie części po raz pierwszy w „ciągu” to na pewno ne zauważało się takiej rozbieżności w nadmiarze akcji.
      Wiem, że uwielbiasz wybuchy, więc wcale się nie dziwię, że byłaś zachwycona! Dla mnie książkowy Gale był całkiem niezły, ale ten filmowy w ostatniej części jakoś słabo wypadł.
      Wiesz, myślenie w głowie pokazuje się tylko w książkach, gdybyś chciała mieć to myslenie, to trzebaby zrobić kolejny film tylko i wyłącznie z Katniss i jej głową 😀
      Wybacz siniaki! :*

  • Poprzednimi częściami byłam zachwycona, trzymały w napięciu. Na tej części jeszcze nie byłam.

    • Skoro podobały Ci się poprzedni części to myślę, że i ta Cię zadwoli 🙂

  • Zostanę przy książkach, pozdrawiam 🙂

  • Gabriela

    W końcu wróciłam do żywych i zaczynam nadrabiać blogi, wchodzę do Ciebie, a tutaj tak ładnie! A jeśli chodzi o samego „Kosogłosa”, to jeszcze nie oglądałam nawet pierwszej części, bo obiecałam sobie, że najpierw przeczytam książki. Liczę, że niedługo to nastąpi… :>

    • Widzę, że Ty również przygnieciona studiami?
      Ostatnio zmieniłam szablon, dlatego tak ładnie się zrobiło i przede wszystkim bardzo nowocześnie 🙂 Fajnie, że przypadł Ci do gustu, bo długo się wahałam czy zmieniać <3
      W 100% rozumiem Twoje podejście, ja zrobiłam dokładnie tak samo. Kiedy parę lat temu zobaczyłam zwiastun Igrzysk, stwierdziłam, że koniecznie musze je wpierw przeczytać. Dopiero potem wzięłam się za filmy 😀

      • Gabriela

        Oj przygnieciona, przygnieciona – i to bardzo. 🙂 Ale jakoś daję radę.
        Bardzo dobrze, że podjęłaś decyzję o zmianie szablonu – takie zmiany są dobre i moim zdaniem potrzebne. :>

  • Dzięki za tę recenzję 🙂

  • HankaSkakanka.pl

    Cyba zdecyduję się na obejrzenie filmu w domu 🙂

  • Przeczytałam całą serię i obejrzałam poprzednie części, chociaż nie mogłam doczekać się najnowszego filmu – nadal nie poszłam do kina. Myślę, że to może być znak 😉 ale na pewno prędzej czy później go obejrzę 😉

    • Też przeczytałam całą serę, ale to juz było dawno – jakoś w pierwszej klasie LO 🙂
      Mnie do kina wyciągnęła koleżanka – rok temu chciała ze mną iść na pierwszą część, ale byłam zajęta, więc wtedy obiecałam jej, że jak będzie premiera drugiej, to pójdę z nią na maraton 😀
      Bardoz możliwe, że to jakiś „wewnętrzny” znak!

  • Emmanuelle Pawłowska

    Dwie części = dwa razy więcej kasy, więc wiadomo czemu filmy czasem są podzielone 🙂 muszę wybrać się do kina 😀

    • No cóż, niestety już tak bywa, że każdy chce zarobić 🙂
      Jestem ciekawa Twoich wrażeń po objerzeniu!

  • Nie wiem dokładnie na czym polega fenomen tej historii. Widziałam pierwszą część serii i nie zrobiła na mnie tak ogromnego wrażenia. Chyba powinnam zacząć od książek, aby przekonać się czy warto.

    • Ja zaczełam właśnie od książek i to chyba dlatego ta seria całkiem przypadła mi do gustu 🙂

  • Iwona Vinnik

    Mimo że to raczej nie mój gatunek, przyznam, że screeny mają coś w sobie. Może za sprawą znajomej twarzy z ukochanej „Gry o Tron” :)) Kto wie, może przekonam się do obejrzenia obu części. A co do nocnych maratonów filmowych – uwielbiam!

    • Haha, rozumiem!
      Ja byłam na takim maratonie pierwszy raz i przyznaję, że to całkiem fajna sprawa!

  • Anna Dobley

    Kurczę. Mam dylemat, jeśli chodzi o ekranizację całej serii o Katniss. Z jednej strony książki są rewelacyjne, a filmy wzbudzają we mnie spore emocje. Jednak kiedy spojrzę na nie z boku na spokojnie – nie porywają. I tak dochodzę do wniosku, że jestem chyba klasycznym przykładem fangirl 😉 Najnowszą część obejrzę, ale zdecydowanie w domu 🙂

    Pozdrawiam ciepło, Ania z kraina-bezsennosci.blog.pl

    • Bardzo możliwe z tym „fangirl”! Choć to przecież nic złego!
      Pozdrawiam Cię również!
      PS. Na moim blogu obowiązuje zakaz zostawiania linków do siebie w komentarzach, dlatego proszę o usunięcie go. Swoją stronę możesz dodac na profilu w Disqusie, a wtedy każdy sam znajdzie drogę 🙂

  • Czytałam książki i przyznam, że bardzo mi się podobały. Niestety nie widziałam żadnej ekranizacji. Od dawna sobie obiecuję, że muszę nadrobić , ale jakoś tak…. zawsze coś ważniejszego. A od środka zaczynać nie będę 🙂

    • Fakt, zaczynanie całiem od środka nie byłoby zbyt fajne 🙂

  • Im więcej emocji wzbudza film, nieważnze czy dobrych czy złych, warto na niego iść 🙂 Mam ochotę na maraton, bo szczczerze mówiąc niewiele pamiętam z poprzenich części. Z jednym masz rację, Katniss dobrano idealnie, nie wiem tylko czy dziewczyna „wyjdzie” kiedyś z tej roli 🙂

    • Dlatego ja również zdecydowałam się na maraton, takie odświeżenie pamięci się przydaje 🙂
      Przyznam, że nie zastanawiałam się nad tym głębiej, ale masz rację – teraz wszyscy mogą ją kojarzyć tylko i wyłącznie z Katniss 😉

      • Tak jak było z nieszczęsną Bella ze Zmierzchu. Stewart już chyba nigdy nie zagra roli, która zapadnie widzom w pamięć 🙂 Zawsze będzie kojarzona z lekko sierotowatą bohaterką z niedomykającymi się ustami.

  • Ten film podobał mi się bardziej niż część poprzednia i można było popatrzeć na kostiumy 🙂

    • Hahah, widzisz, a ja mam na odwrót! Choć racja – kostiumy były świetne!

  • Nie widziałam pierwszej części, ale koleżanka chce mnie jutro zabrać do kina na część drugą. 🙂 Przyznam, że mam ochotę na obejrzenie tego filmu, a Twoja recenzja zachęciła mnie jeszcze bardziej.:) Jednak mam wątpliwości czy oglądanie części drugiej bez obejrzenia pierwszej ma w ogóle sens?

    • W takim razie miłego seansu!
      Moim zdaniem ma sens, tzn na początku możesz się czuć trochę zagubiona, ale potem się w miarę wyjaśnia, więc powinnaś załapać o co chodzi 🙂

  • Pingback: Poszerz horyzonty - HEAD DIVIDED()

  • Pingback: Poszerz horyzonty #7, czyli pewność siebie, programy graficzne i wiele innych! - HEAD DIVIDED()

  • Hm, ta część przez liczne sceny wojenne/bitewne podobała mi się chyba najmniej. Zresztą tak samo było z książką, pomimo, że jestem fanką całej serii. Jeśli ktoś nie widział wcześniejszych części, to raczej nie ma sensu iść na ten film do kina – musi nadrobić.

    • Rozumiem 🙂
      To ja mam wrażenie, że dałoby się zobaczyć właśnie od tej albo pierwszej części Kosogłosa i w miare ogarnąć o co chodzi 🙂

  • Laurentino Agnieszka

    Mam podobne odczucia do tej części. Byłam trochę rozczarowana i koniec filmu tak banalny i sielankowy że dobił mnie do końca… 😉

  • Czytałam trylogię chyba z trzy razy i nie mogłam się doczekać filmu i po obejrzeniu miałam dosyć mieszane uczucia. Co do Gale`a to według mnie był zbyt smutny ale jakoś mało mi to przeszkadzało choć nie wzbudził we mnie wzruszenia ani innych uczuć. Zgadzam się, że w tej części jest mnóstwo akcji ale nie ma się co dziwić skoro we wcześniejszej części akcja jest tak rozwleczona, że film jest praktycznie o niczym. Koniec mnie nie rozczarował bo widziałam jak to się skończy i cieszyłam się, że reżyser nic w tej kwestii nie zmienił 😉