książka Przeżyć Droga dziewczyny z Korei Północnej do wolności Yeon-mi Park

Jak wygląda życie w Korei Północnej? Czyli „Przeżyć. Droga dziewczyny z Korei Północnej do wolności”

Pamiętam, że pierwszy raz usłyszałam o reżimie w Korei Północnej na lekcji geografii w liceum. Oczywiście wcześniej wiedziałam, że takie państwo istnieje, że panują tam rządy totalitarne i że mieszkańcom ciężko się żyje. Ale to właśnie na tej jednej lekcji pani puściła nam filmik o życiu w Korei Północnej.  Najbardziej wbiła mi się w pamięć scena, gdzie nagrano kobietę, która kierowała ruchem ulicznym na skrzyżowaniu. I wszystko byłoby fajnie, tylko, że skrzyżowanie było puste, a kobieta machała rękami, tak jakby ona widziała jakieś samochody!

PRZEŻYĆ. DROGA DZIEWCZYNY Z KOREI PÓŁNOCNEJ DO WOLNOŚCI

Wczoraj kolejny raz nico poszerzyłam swoją wiedzę, czytając książkę Yeonmi Park „Przeżyć. Droga dziewczyny z Korei Północnej do wolności. To niesamowita historia o równie niesamowicie silnej kobiecie, niewiele starszej ode mnie, którą spotkało bardzo wiele zła. Jednak ona wykorzystała to zło na własny użytek, by reszta świata lepiej poznała koreańskie warunki, zwłaszcza, że tak niewiele o nich wiemy.

I mimo, że niektórzy twierdzą, że autorka koloryzuje, to nie mamy możliwości sprawdzenia tego, a to co najważniejsze, czyli bezlitosne łamanie praw człowieka na każdym kroku i tak pozostaje niezmienne. Bo szczerze? Ja wątpię czy przeżyłabym w 1/200 tych warunków. Wiem, że sama pewnie nie umiałabym w sobie znaleźć tej siły, zwłaszcza, gdy na każdym kroku czai się śmierć. Jestem zaszokowana codziennością w Korei Północnej, a z książki najbardziej zapadły mi w pamięci te rzeczy:

1.GŁÓD, KTÓRY ZABIJA

Dobrze wiem, że są na świecie takie rejony, gdzie ludzie umierają z głodu. Jednak przyznaję, że takie rzeczy bardziej kojarzą mi się z Afryką!  Sądziłam, że tam największym problemem jest rząd i prześladowanie obywateli, a jednak okazało się, być inaczej. Po zakończeniu zimnej wojny reszta krajów wspierających reżim przestała pomagać i ludzie zaczęli głodować. Yeonmi już na pierwszych stronach wspomina, że gdy uciekła do Chin w wieku trzynastu lat, ważyła zaledwie 28kg. Jak dobrze pamiętam, to mi waga tyle pokazywała gdzieś w drugiej klasie podstawówki!

Potem, w Chinach, wspomina, że pojawienie się na stole ogórków i miski ryżu było dla niej cudem, bo w Korei Północnej musiałby się nią podzielić z innymi i zostawić jeszcze trochę na dnie dla gospodarza.  Opowiada też:

„W koszu na śmieci w mieszkaniu Zhifanga znajdowało się więcej jedzenia, niż dostawałam przez tydzień w Hiesan”

2.KREOWANIE PRZYWÓDCY NA OSOBĘ, KTÓRA POTRAFI NAWET CZYTAĆ W MYŚLACH

I podobnie – wiedziałam, że ludzie czczą przywódcę, widziałam płacz i rozpacz po śmierci Kim Dżong Ila, a jednak ciężko było mi pojąć, że ludzie mogą wierzyć w czytanie w myślach. Yeonmi opowiada o tym tak:

„Nauczono mnie nigdy nie wyrażać własnego zdania, nigdy niczego nie kwestionować. Miałam po prostu robić, mówić i myśleć to, co nakazują władze. Szczerze wierzyłam, że nasz ukochany przywódca, Kim Dżong Il, potrafi czytać w moich myślach i zostanę ukarana, jeśli przyjdzie mi do głowy coś złego.”

Potem, gdy przez jakiś czas przebywała z matką u chrześcijan, inni uchodźcy wyjaśnili im wiarę w Boga w ten sposób:

„Wyobraźcie sobie, że Bóg Ojciec to Kim Ir Sen, a Jezus to Kim Dżong Il. Wtedy zaczniecie coś rozumieć.”

Przerażające!

książka Przeżyć. Droga dziewczyny z Korei Północnej do wolności

 

3. ZBIOROWA ODPOWIEDZIALNOŚĆ RODZINY

Od zawsze byłam uczona, że nie można oceniać innych po tym co robią lub kim są jego rodzice. A tam jest wprost przeciwnie: jeśli brat popełni przestępstwo, to z automatu cała rodzina: matka, ojciec, inni bracia, siostry, dzieci, kuzyni, ciotki są postrzegani jako przestępcy.  Czyli  jeśli członek Twojej rodziny  coś ukradnie, to Ty możesz być wyrzucony ze studiów, Twoja mama straci pracę w prestiżowym sklepie itd.

4. PRANIE MÓZGU NA KAŻDY KROKU

Tutaj najbardziej zaskoczyło mnie to, że od propagandy nie jest wolna nawet matematyka! Yeonmi tak opisuje jak dzieci się jej uczą:

„Typowe zadanie wygląda następująco: Jeśli zabijesz jednego amerykańskiego bandytę, a twój przyjaciel dwóch, ile amerykańskich bandytów zginie?”

5.TECHNOLOGIA W FATALNYM STANIE

Autorka wspomina czas, gdy jako mała dziewczynka po raz pierwszy obejrzała (zakazanego tam) Titanica. Wspomina, że była zaszokowana nowoczesną technologią:

„ Ludzie żyjący w 1912 roku mieli lepszą technologię od większości Koreańczyków z Północy!”

6. MAŁO NAWOZÓW SZTUCZNYCH

Kiedy Związek Sowiecki przestał istnieć okazało się, że nie ma skąd wziąć nawozów sztucznych, więc rząd Korei postanowił wykorzystać zwierzęce i ludzkie odchody. I wszystko byłoby fajne, gdyby nie to każdy człowiek miał swoją normą kup „do wykonania” , co rodziło wiele dziwnych sytuacji, np. Yeomi opowiada, że jej ciotka zawsze prosiła ją by nie robić kupy w szkole, tylko zaczekać do domu.

7. NAUKA „NORMALNEGO ŻYCIA”

Gdy Yeonmi i jej matce udało się przedostać do Korei Południowej musiały się nauczyć żyć inaczej. Żeby zdobyć przyjaciół w Korei Południowej autorka uczyła się na pamięć fabuły filmów, seriali, czytała artykuły o celebrytach i słuchała tylu piosenek by z łatwością móc rozpoznać przeboje z lat 80/90. Wcześniej znała tylko piosenki sławiące przywódcę.

PODSUMOWUJĄC

Książkę czytało mi się bardzo dobrze, mimo, że bolało. Cholernie bolało. Bo gdy dowiadujesz się o takich rzeczach i zdajesz sobie sprawę, że to wszystko dzieje się w XXI wieku, to nie ma bata: to musi boleć.

Wywarła na mnie naprawdę wielkie wrażenie, więc z czystym sumieniem POLECAM! A zainteresowanych tematem zapraszam na zestawienie 4 książek o Korei Północnej, które warto przeczytać!