dziewczyna przy biurku - korzyści z blogowania

Co mi dało blogowanie? 11 korzyści z blogowania!

Blogowanie pochłania mnóstwo czasu. Jest prawie tak wielkim żarłokiem czasu, jak fejs zasięgów (patrz: Śmieszne historie #1). Kiedy chcesz, żeby wszystko było idealnie, to zmienia się to wręcz w druga pracę. Bo wbrew pozorom to nie tylko pisanie tekstów, ale też robienie świetnych zdjęć lub wyszukiwanie ich w darmowych bankach zdjęć, ustalanie słów kluczowych, tworzenie grafik, prowadzenie fanpage’a, szukanie odpowiedniego szablonu itd.  Praktycznie zawsze jest coś do poprawki.

Ale to też mnóstwo  przyjemności i całkiem sporo korzyści z blogowania. I wbrew pozorom – wcale nie tych finansowych! Tak więc, czego się nauczyłam?  Oto moja lista:

11 KORZYŚCI Z BLOGOWANIA:

1.KONTAKTY

Wbrew pozorom, po tym, co i jak dana osoba pisze, można mnóstwo wyciągnąć! Nawet tematy, które porusza, mogą wiele sugerować – jeżeli ktoś pisze o samoocenie, to prawdopodobnie sam miał z nią kiedyś problem. Jeżeli ktoś pisze o fantastycznych miejscach, które zwiedził – możesz mu zaufać, on na własnej skórze przekonał się, że warto gdzieś jechać.

Po różnych tekstach blogerów jestem w stanie wywnioskować, nie tylko jakie prezenty by im się spodobały, które filmy lubią najbardziej,  jakie wartości wynieśli w domu, co się dla nich liczy, ale też zauważam, co ich denerwuje, boli, rani.  Często umieszczamy w naszych wpisach mnóstwo prywaty, nawet tego nie zauważając, opowiadamy co się dzieje w naszym życiu, jakie są nasze sukcesy i porażki. To naprawdę niezła kopalnia wiedzy!

Dlatego też, gdy długo czytam jakiś blog, to niejednokrotnie mam wrażenie, że znam tę osobę dużo lepiej niż np. kolegów i koleżanki z mojej licealnej klasy  (spoza mojego kręgu znajomości, z którymi rozmawiałam parę razy w życiu). Tak samo, gdy czytam komentarze pod moimi postami i kojarzę już stałych komentatorów, to czuję się jakbyśmy byli razem jedną wielką paczką znajomych.

Całkiem niezłe to korzyści, prawda? A to dopiero początek!

2.POKOCHAŁAM KOMENTOWANIE

Kiedy jeszcze nie pisałam tutaj, czytałam bardzo dużo blogów. Gdy nie było czasu na książki czy film -na ratunek przychodziły blogi.  Zaczęłam od czytania 2/3, a potem, jak się już w to bardziej wciągnęłam, to nie było dnia, żebym nie przeczytała jakiegoś wpisu na blogach. Na początku zaglądałam jedynie do najpopularniejszych osób, a potem z komentarzy i „polecajek” na kolejne i kolejne, aż w końcu moja lista czytelnicza bardzo się rozrosła.

Jednak byłam jednym z „czytelników widmo”, czyli nigdy nie komentowałam, ani nie pokazywałam, że czyjś wpis do mnie trafił. Otwierałam, czytałam, zamykałam i nawet jeśli miałam jakieś przemyślenia, to zostawiałam je dla siebie.

Teraz, gdy mam wystarczająco dużo czasu, staram się skomentować posty, które w jakiś sposób mnie poruszyły, przekazać moje wsparcie, zaangażować się w dyskusję lub po prostu dać komuś okejkę przy komentarzu. Nie tłumię już moich przemyśleń w sobie.

Także bardzo miło mi się robi, gdy inny bloger odpowiada na moje komentarze; czuję, że ta osoba doceniła mój czas na napisanie tych paru słów.

3.LEPIEJ WYRAŻAM WŁASNE MYŚLI

Odkąd zaczęłam pisać, zauważyłam, że nie tylko poprawiłam swój warsztat, ale też dużo lepiej umiem wyrazić to co czuję.  Przykładowo kiedy jest mi smutno albo się czymś martwię, to dawniej było to tylko: „Martwię się studiami, nie rozumiem tej matematyki”.  Teraz to kilkaset słów w Wordzie opisujących dokładnie co czuję, jak czuję i próby dociekania, dlaczego się tak czuję.

I wiecie co? Te kilkaset słów robi różnicę! Wyrzucam wtedy z głowy wszystkie myśli, pisząc co mi tylko przyjdzie na myśl, nie zwracając uwagę czy to ma jakiś ład, skład i inne tegesy.  I jakimś dziwnym trafem, potem już się mniej stresuję, boję, bardziej rozumiem siebie i własne zachowanie, które kiedyś oceniałam na zasadzie „Ale czemu tak zrobiłaś!? To przecież było głupie!”.

4.I MAM GDZIE TE MYŚLI WYRAŻAĆ

A skoro już mowa o wyrażaniu własnych myśli, to fajnie też jest mieć gdzie je wyrażać!

laptop - korzyści z blogowania

5.WSPOMNIENIA Z PODRÓŻY NIE UCIEKAJĄ

Przyznać się kto z Was na wakacjach lub po powrocie z nich robi notatki? Przypuszczam, że niewiele osób. Jak patrzę wstecz na moje podróże sprzed blogowych czasu, to bardzo mi smutno, że nie spisałam z nich swoich wrażeń. I jasne, że te najlepsze rzeczy jak np. zbieranie muszelek w Bułgarii, wskakiwanie na fale, czy zwiedzanie oceanarium zostało w mojej pamięci, jednak jak pomyślę, ile mi umknęło to cóż… Dobrze wiem, że te wspomnienia już nie wrócą i mam ochotę cofnąć się w czasie i powiedzieć mojemu młodszemu ja „Rób notatki, zapisuj wspomnienia z podróży, a jak nie to Cię będę straszyć po nocy koszmarami! I nie, same zdjęcia nie wystarczą!”.

Teraz blog jest dla mnie motywacją do spisywania wspomnień z podróży, a gdy czytam poniższe posty, to tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że to była dobra decyzja:

-Migawki z Włoch

-Migawki z Wloch – najpiękniejsze włoskie krajobrazy

-Wycieczka do Rzymu. Relacja

-Migawki z Włoch – włoskie piosenki

-Wśród góskich szczytów, czyli relacja z Zugspitze

-Wyspa Kwiatów

6.WIADOMOŚCI Z ZAKRESU MARKETINGU I REKLAMY

Dowiedziałam się jak tworzyć tytuły postów i nagłówków, by przyciągnęły jak najwięcej osób. Nauczyłam się prowadzić fanpage na facebooku i instagramie i stale walczę z fejsem w wojnie o zasięgi.  Od czasu do czasu bawię się w dodawanie tekstu na obrazkach, mniej więcej oswoiłam się z edytorem pixlr. Zaczęłam ustalać słowa kluczowe, żeby moje teksty pojawiały się w wyszukiwarkach. Czasem czytam artykuły marketingowe i uczestniczę w webinarach (internetowych szkolenia), które poszerzają moją wiedzę.

A im więcej się uczę, tym więcej widzę ile jeszcze przede mną!

Przykładowo w przyszłości , kiedy blog będzie już bardziej rozwinięty, chciałabym stworzyć własny newsletter, który wpadłaby do skrzynek czytelników co dwa tygodnie i stworzyć profesjonalne logo.

7.POPRAWA WARSZTATU PISARSKIEGO

Wiem, że teraz wcale nie piszę idealnie. Ba! Nawet do poziomu przeciętnego mi jeszcze bardzo daleko. Ale i tak uważam, że widać postępy, zwłaszcza gdy zaglądam do archiwum, czytam to, co napisałam pół roku temu i zadaję sobie trudne pytanie: usunąć i napisać od nowa, czy raczej zostawić tak jak jest, żeby widzieć postępy w moich umiejętnościach?

8.ROZWÓJ KREATYWNOŚCI

Staram się szerzej patrzeć na świat, wierząc, że wszędzie da się znaleźć temat na posta. Czasem wystarczy obrócić coś o 180 stopni, by zauważyć w tym pozytywną stronę i ucieszyć się z życia.

Chcesz być coraz lepszy, więc zaczynasz czytać książki o kreatywności (np. Twórczą Kradzież), czasem robisz ćwiczenia by ją rozwinąć (patrz: Story Cubes)  lub odkrywasz, ze wcale nie jesteś takim artystycznym beztalenciem, jak Ci się wydawało.

Zauważasz, że gdy przestaniesz marudzić przez 24/7, to nasz świat jest całkiem ciekawy, a inspirację można znaleźć dosłownie wszędzie. Tak, nawet pod prysznicem!

Story Cubes - headdivided.pl - kostki do gry

9.OTWORZENIE SIĘ NA INNY PUNKT WIDZENIA

Nauczyłam się, że nie każdy musi się ze mną zgadzać, bo ilu ludzi tyle opinii. Np. nie każdy uważa, że ograniczenia są dobre , że warto być innym lub, że robienie masy zdjęć jest niepotrzebne. I to jest okej, bo gdybyśmy wszyscy myśleli tak samo, to na świecie byłoby koszmarnie nudno!

10.SPOSTRZEGAWCZOŚĆ

Mimo że do spostrzegawczego ninja mi jeszcze daleko, to lubię czasem zabawić się w obserwatora, zastanawiać się kim są ludzie, których mijam na ludzi i wymyślać niestworzone historie.

Gdy ktoś powie coś zabawnego, to nie pozwalam już temu uciec, tylko zapisuję w moim notatniku (patrz: Śmieszne historie #2). Po kilku miesiącach wracam do tego i śmieję się ponownie, wspominając dobre chwile.  Ale najważniejsze korzyści z blogowania to:

11.PRACA NAD SOBĄ

Blog zmotywował mnie do rozwoju i bycia coraz lepszą wersją siebie.

Tyle korzyści z blogowania udało mi się znaleźć, a  przecież prowadzę tego bloga dopiero 10 miesięcy! Czuję się jakby to było moje malutkie dziecko, o które muszę dbać i co więcej – sprawia mi to ogromną przyjemność!

Ciekawe jakie inne korzyści z  blogowania odkryję za rok?

Jeśli jesteś blogerem – napisz mi w komentarzu jakie inne zalety prowadzenia bloga dostrzegłeś Ty!

  • Właściwie to zgadzam się ze wszytskim, co napisałaś. Dodałabym jeszcze wyrabianie w sobie nawyku systematyczności .

    • Racja! Zapomniałam o systematyczności 😉

  • Paulina Wrzos

    We wszystkich punktach trafność 100 procentowa ! To mój sposób na wyrażanie siebie 😀

  • Zgadzam się ze wszystkim co napisałaś 🙂 dla mnie to była jeszcze okazja do tego, aby nauczyć się lepszej organizacji czasu, poznać ludzi o podobnych zainteresowaniach i sprawić aby cały mój blog był po pewnym czasie moim biznesowym portfolio 🙂

    • Dokładnie! Choć u mnie z biznesowym portfolio to raczej wątpię 🙂

  • to prawda. blogowanie bardzo rozwija w wielu aspektach.

  • Podpisuję się pod wszystkim co napisałaś z naciskiem na kontakty, kreatywność i inne patrzenie na rzeczywistość. 🙂 Blogowanie to sama przyjemność, czasami aż do utraty poczucia czasu i uzyskania stanu flow. 🙂

    • Dziękuję i zgadzam się z Tobą w 100%!

  • Blogowanie uczy grzebania w kodzie html/ szukania, dodawania i dostosowywania wtyczek do bloga oraz prowadząc blog można troszkę dorabiać na tym 🙂 Pozdrawiam

    • Na kodzie się nie znam bo od początku jestem na wordpressie i na .com nie było możliwości grzebania w kodzie, a tutaj się jakoś boję, więc to akurat u mnie nie zadziałało 😉 Podobnie z dorabianiem na tym – myślę, że jeszcze musiałoby minąć naprawdę sporo czasu 😉
      Ale z dodawaniem wtyczek to już masz rację!
      Pozdrawiam również 😉

  • MC

    Mi podoba się, że mogę zerknąć na stary tekst i przypomnieć sobie co czułam w momencie jego publikacji. Widzę dużą różnicę nie tylko w sposobie pisania, ale przede wszystkim w sobie. Patrząc na bloga, mogę zobaczyć jak się rozwijam i jak dojrzewam i robię się stara 😛 Ale to dobrze, nie warto stać w miejscu, a blogi, których twórcy przestają się rozwijać, wyraźnie stają w miejscu 🙂

    • Racja!
      Czytając swoje stare wpisy również dostrzegam jak się zmieniałam 🙂
      Ciekawe, co sobie pomyślę czytając mój tekst za 10 lat – pewnie będę miała niezły ubaw 🙂

  • Ja dzięki prowadzeniu swojego bloga trafiłam na świetny staż :)) Poza tym sama z siebie nauczyłam się o copywritingu, content i e-marketingu więcej, niż kiedykolwiek 🙂

    • O! Zazdroszczę!
      Myślę, że właśnie prowadząc bloga możemy się wiele nauczyć i co najważniejsze – mamy do tego wielką motywację, bo kto by nie chciał, żeby jego blog się lepiej rozwijał? A przecież razem z blogiem i autor musi się rozwijać 😉

  • Ola

    Podpisuję sie pod wszystkimi punktami. Ostatnio mam zastoje spowodowane nadgodzinami w pracy i brakiem czasu na życie i bloga, ale przynajmniej funpage pomaga podtrzymywać kontakt z blogosferą no i „zasięgi” 😀 Kreatywność i wyrażanie siebie to u mnie bardzo ważna część rzeczywistości – bez tego bym s ę wypaliła, muszę mieć jakieś „ujście”. Piszę niepublicznie od 2004r. gdy społeczność była zupełnie inna i kameralna, obecna mnie trochę przytłacza. Z tamtego okresu zostały mi przyjaźnie z kraju i świata, niesamowite to jest. 🙂 Korzyść – mogłam odwiedzić jedną z blogerek w Sydney i poznać ją osobiście. 🙂

    • Fanpage zdecydowanie bywa bardzo przydatny w tworzeniu zaangażowanej społeczności 🙂
      Od 2004 roku? Podziwiam! No i odiwedzić jedną z blogerek w Sydney to dopiero musiała być przygoda!

  • Masz rację, blogowanie rozwija nas w różnych dziedzinach, a poza tym, że pochłania dużo czasu toż to sama przyjemność

  • Mi blogowanie pozwoliło przełamać przeświadczenie, że jako inżynier nie umiem i nie muszę umieć pisać. Na początku faktycznie było ciężko, nawet bardzo. Jednak każdy kolejny wpis czy komentarz buduje moją pewność siebie w tym zakresie 🙂
    Blogowanie pozwala przełamać swoje ograniczenia w wielu zakresach – dla mnie było to akurat pisanie, z którym jako student politechniki nie miałem zbyt dużo do czynienia, jednak dla innych będą to zapewne umiejętności z zupełnie innej kategorii – np. html i css’a, pozycjonowania itp. To właśnie kocham w
    blogowaniu – pozwala się rozwijać nie tylko w tematyce, o której bezpośrednio piszemy.
    Dawid

    • W takim razie gratuluję skutecznego budowania pewności siebie w zakresie pisania 🙂 Od siebie dodam, że mnie się podoba jak piszesz 🙂
      Dla mnie html i css to raczej czarna magia – wolę nie grzebać w kodzie, bo trochę boję się, że coś zepsuje i nie będę umiała naprawić 😉

      • Dzięki! 🙂
        A jeśli chodzi o css i html to może wszystko jeszcze przed Tobą? Ja też nigdy nie podejrzewałem, że kiedyś będę pisał… 😉
        Dawid

  • Tobie nie uciekają wspomnienia z podróży, a mi np. z bycia mamą. Jak czytam stare wpisy i przypominam sobie na jakim etapie wtedy był Gizmolove, to aż mi się łezka w oku kręci. Z resztą w każdym punkcie masz rację. Blogowanie jest super!

    • To też trafne spostrzeżenie! Wychodzi na to, że blogowanie to taki mały wehikuł czasu, który pozwala na przypominanie sobie siebie sprzed kilku lat 🙂
      Też uważam, że blogowanie jest super, piąteczka!

  • Warto dodać „totalne odstresowanie”. Mnie niewiele rzeczy tak relaksuje jak pisanie kolejnej notki na bloga;)

  • Tyle korzyści, z których człowiek nie zawsze zdaje sobie sprawę. Dobrze, że o tym piszesz. To mi uświadomiło, że powinnam zrobić swój własny rachunek, zastanowić się, co dla mnie oznacza blogowanie i jak je widzę w przyszłości. Jestem na początku drogi, to dobry moment, by obrać kierunek i przemyśleć, czego oczekuję 🙂 Dzięki za ten wpis!

    • Sprobuj koniecznie! Ciekawe, czy dojdziesz do podobnych wniosków? 🙂
      Powodzenia z robieniem rachunku!

  • Te same korzyści wymieniłabym:-) Też dużo zyskałam dzięki blogowaniu, wiele się nauczyła, wiele osób poznałam:-) założenie bloga było świetną decyzją:-)

  • Świetne punkty. Dla mnie blog to niesamowite źródło wiedzy. Jeżeli chcę się czegoś nauczyć to najpierw szukam bloga na dany temat bo wiem, że autor wpisu pisze na podstawie własnych doświadczeń.

    • Dziękuję! 🙂
      Masz rację – zupełnie o tym zapomniałam! Nawet nie wtedy jeżeli chcę się czegoś nauczyć, ale kiedy np. chcę przeczytać opinię o jakiejś książce czy przedmiocie, to blogi są niesamowitym źródłem wiedzy odpowiadającym na pytanie „czy warto?”

  • Zgadzam się z Tobą z każdym punktem. Dla mnie blog był też sposobem na pokazanie się światu, chcesz mnie bliżej poznać? Zamiast mojego fejsbóka przejrzyj mojego bloga długo było moim hasłem przewodnim. Blogowanie rozwija, pisanie daje spokój i radość 🙂

    • Fajne to hasło przewodnie! Ale tak – masz rację. Często z naszych blogów da się wywnioskować o wiele więcej, niż tylko z profilów na fejsie 😉

  • Mi blog chyba przyniósł już wszystko. Bo dzięki niemu poznałam przyjaciółkę, którą potem straciłam i od nowa musiałam nauczyć się cieszyć nim po swojemu. Przede wszystkim kocham go za to, że gdy coś mnie martwi, wystarczy, że napiszę kilka słów, opowiem taką pierdołę, którą nikt inny by się nie przejął, a po chwili dostaję wsparcie i przyjacielską dłoń, która klepie po plecach i pociesza mówiąc, że ma tak samo, ale będzie lepiej. Innym razem to ja daję moim czytelniczkom garść motywacji i swoje sposoby na to by się chciało. Obecnie od bloga jestem uzależniona. I dobrze mi z tym ☺

    • „Przede wszystkim kocham go za to, że gdy coś mnie martwi, wystarczy, że napiszę kilka słów, opowiem taką pierdołę, którą nikt inny by się nie przejął, a po chwili dostaję wsparcie i przyjacielską dłoń,” – to też prawda!
      No i uświadomiłaś mi, że ja chyba też jestem już uzależniona od bloga 🙂

  • Punkty 3, 7 i 8 to moja motywacja, aby wraz z uczniami uczestniczyć w projekcie blogowym (oni piszą, ja czytam, a później rozmawiamy o tym). Po półtora roku widzę efekty- piszą lepiej 🙂

    • To musi być świetny projekt blogowy!
      Fajnie, że uczniowie piszą lepiej! 🙂

  • Fajne podsumowanie 🙂
    Na pewno prowadząc bloga, jego autor rozwija się na wielu płaszczyznach. Podziwiając jakiś blog, lubię zajrzeć do jego początków. Czasami różnica jest ogromna 🙂

    • Dzięki!
      Widzę, że mamy podobnie – ja tez lubię przejrzeć sobie archiwum czyjegoś bloga 🙂

  • Dopiero zaczynam swoją przygodę z blogowaniem, a już mogę się podpisać pod większością punktów.

  • Świetny wpis, na prawdę oddałaś w nim chyba większość z odczuć jakie się ma prowadząc bloga. Wydaje mi się, że naturalnie mamy wbudowaną chęć wyrzucenia z siebie emocji, opisania uczuć i zanotowania przeżyć, by się nie rozmyły gdzieś po drodze. Jak dla mnie mój blog kulinarno/lifestylowy jest takim miejscem. Mam nadzieję, że uda mi się go utrzymać długo przy życiu 😉

    • Cieszę się bardzo!
      Nigdy wcześniej nie myślałam o tej wbudowanej chęci, ale może faktycznie jest w tym trochę prawdy?
      Powodzenia z Twoim blogiem!

  • Wiele się pokrywa 😉 podobnie jak Ty czytałam wcześniej parę blogów i nigdy nie komentowałam. Zaglądałam, czytałam i zamykałam. Nie przyszło mi wcześniej do głowy, że te osoby chciałyby dostać jakąś wiadomość zwrotną od czytelników. Teraz wiem, jakie to jest ważne i jak bardzo motywuje w chwilach, gdy myślimy, że to nie ma sensu 🙂 Szczególnie w początkowym stadium prowadzenia bloga to bardzo pomaga!

    • Bardzo się cieszę, że nasze punkty się pokrywają!
      Myślę, że wielu „zwykłych” czytelników blogów nie zdaje sobie sprawy z tego jak wielką siłę ma ich komentarz. Czasem wystarczy dosłownie parę słów i już ma się lepszy humor przez resztę dnia 😉

  • Przy punkcie 2 pomyślałam- mam tak samo! Zaczęłam komentować, bo zdałam sobie na własnej skórze sprawę, jakie to miłe uczucie, kiedy ktoś docenia to, co robisz 😉
    Co do jedynki- też często mam wrażenie, że wiem coś o osobie, której nigdy nie widziałam. Ciekawe, co powiedziałabyś o mnie ;D. Bardzo żałuję, że nie udało mi się pojawić na spotkaniu blogowym i poznać z Tobą osobiście, ale akurat w ten dzień umówiłam dziewczynę na makijaż. A to jest moja prywatna korzyść nr 12- gdybym nie zaczęła publikować w necie, niektórzy nie wiedzieliby pewnie, że interesuję się tą tematyką i nie zaczęłabym się rozwijać w kierunku malowania innych. Na razie stawiam małe kroczki, ale przynajmniej mam okazję bardziej się starać. No i pewnie nie zaczęłabym tak szaleć w konkursach- wcześniej wstydziłam się wychylać, teraz jest mi obojętne, bo i tak moja twarz jest publicznie dostępna ;D

    • Mam nadzieję, że na następnym spotkaniu już się zobaczymy! 😉
      Twoja korzyść nr.12 jest świetna! No i wiesz – małymi kroczkami do celu 😉 A wkrótce może się okazać, że wcale nie są takie małe!
      A o konkursach nie pomyślałam 😀

  • Korzyści jest zdecydowaniu dużo 🙂 Ja chyba najbardziej cieszę się, że poznaję nowych ludzi, a Ci ludzie są dla mnie inspiracją. W realnym świecie brakuje miejsca na przyjaźnie poza szkołą i pracą, natomiast na blogach jest inaczej – piszesz kiedy chcesz i z kim chcesz 🙂

    • Racja 😉
      Mnie zwłaszcza cieszy to, że możesz pisać kiedy chcesz 😉

  • To cudownie być blogerem…Prawdziwy, rozwija się niesamowicie we wszystkich dziedzinach. Gratuluję;)

  • Tekst motywujący do dalszego pracowania nad sobą i swoim blogiem, dziękuję! 🙂

    • Nie ma za co, fajnie, że się podobało! 🙂

  • Cieszę się bardzo!

  • madziklarowo

    Chociaż dopiero niedawno zaczęłam przygodę z blogowaniem, myślę że śmiało mogę się podpisać rękami i nogami (chociaż byłoby to nie małe wyzwanie) pod korzyściami, które wymieniłaś 🙂

  • O to to, bo my blogerzy jesteśmy jedną wielką rodziną, tylko jeszcze się wszyscy nie znamy 🙂 Ale cieszę się, że często zaglądasz do mnie i bardzo mnie to cieszy. A ja nadrabiam teraz blogowe zaległości i dosłownie nadziwić się nie mogę ile mnie przez ostatnie tygodnie ominęło. No tak to czasem bywa jak człowieka wciągnie wir obowiązków i to blogowanie gdzieś tam jest, ale siedzi cicho w kącie 🙂 No i podrzuciłaś mi pomysł na wpis 😀

    • Fajnie to określiłaś!
      Mnie też bardzo cieszy jak zaglądasz tutaj 🙂
      Ja mimo wszystko nawet jak mam mnóstwo roboty, to i tak znajdę trochę czasu na poczytanie kilku postów 😉 Gorzej jak wyjeżdżam gdzieś na wakacje, ale wtedy staram się robić linkowe party i po przyjeździe sobie wszystko przeglądam 😉
      Cieszę się, że Cię zainspirowałam!

      • Ja cały weekend dosłownie wciągam blogi jak odkurzacz i aktualizuję sobie listę czytelniczą 😛

  • Anna Tytkowska

    Fajnie, że w blogowaniu, które staje się , niestety, coraz bardziej
    sprofesjonalizowane i skomercjalizowane, odnajdujesz coś dla siebie, po
    prostu radość z życia w blogosferze. Lubię to!

    • Ja też! Blogi to precież niezła frajda 😉

  • Bardzo trafnie to podsumowałaś. Prowadzę bloga o tematyce DIY. Blog daje mi dodatkowego „kopa” do tworzenia nowych rzeczy i wspomaga moją kreatywność.

    • Nie dziwię się! Powodzenia w tworzeniu i blogowaniu 🙂

  • Sporo na się pokrywa w sprawie blogowania 🙂 Nie mam jednak śmiałości, żeby opisać moje wojaże. Chyba jeszcze do tego nie dojrzałam, ale zgadza się, że warto, bo wspomnienia nie uciekają.
    Życzę dalszej pracy nad sobą – owocnej 🙂 Blogowanie daje mnóstwo radości i oby tak zostało 🙂

    • Wiesz, to zależy jakie są te wojaże 🙂 Moje są raczej takie… zwykłe 😀
      Dziękuję bardzo! Mam nadzieję, że będzie bardzo owocna 🙂

  • Praca nad sobą to bardzo ważna część blogowania. Myślę, że nawet nie zdawałam sobie sprawy z tego, jak bardzo, zanim nie zaczęłam blogować. Dopiero teraz widzę, jak to zachęca do rozwoju, masz absolutną rację :).

    Zgadzam się ze wszystkimi spostrzeżeniami, dużą część zauważam u siebie i podobnie jak Ty, mam teraz ogromną frajdę z komentowania i czekania na odpowiedź. No i fantastycznie ludzie, którzy Cię otaczają, wspierają, wymieniają poglądami… 🙂

    • Dziękuję! Ja też nawet nie zdawałam sobie z tego sprawy przed blogiem 🙂

      Ja zwłaszcza uwielbiam czytać odpowiedzi innych na moje komentarze 🙂 A sama mam niestety wielkie zaległości, bo sesja 🙁 Na szczęście dziś w końcu udało mi się zaliczyć matematykę i już jest po wszystkich egzaminach, więc się cieszę, że będę miała trochę czasu na napisanie nowego posta i czytanie książek 🙂

      Zwłaszcza wsparcie i bycie wsparciem dla tyvch fantastycznych ludzi jest świetne i za to Ci też dziękuję – zawsze tutaj jesteś i bardzo mnie motywujesz swoimi komentarzami!

      • Zaległości spowodowane sesją rozumiem doskonale i cieszę się, że ten semestr masz z głowy :). Gratuluję! Powrót do rzeczywistości bez sesji jest bardzo przyjemny :D.

        Nie ma za co! 🙂 Ty również mnie zawsze wspierasz i zaglądasz do mnie regularnie, co jest bardzo miłe. Cieszę się, że możemy się tak wzajemnie motywować :).

        • Jeszcze nie z głowy – czekam na wyniki 2 egzaminów, ale teraz czas na tydzień ferii 😀
          Ja też się z tego bardzo cieszę!

  • Studio Rozwoju Osobistego

    praca nad sobą – to zdecydowana wartość dodana! odczuwam to za każdym razem jak coś piszę 🙂

  • Przede wszystkim nauczyłam się większej dyscypliny i bardziej mi się chce robić niektóre rzeczy 🙂

    • Dyscyplina to też ważny punkt! Kompletnie o nim zapomniałam!

  • Świetny post! I bardzo motywacyjny:)

  • Jak zakładałam bloga na początku miał być dla mnie przede wszystkim formą narzucenia pewnej systematyczności 🙂 I chyba to przede wszystkim mi dał. A teraz mogłabym się podpisać pod każdym punktem z Twojej listy 🙂 W życiu tyle nie komentowałam co ostatnio, kiedy zaczęłam też na blogu pisać, a nie tylko zdjęcia wrzucać 😉

    • Też prawda 🙂
      Dziękuję! Widzę, że mamy podobnie 🙂

  • Natalia @Bzowina

    Bardzo fajny i pozytywny wpis. Co ja mogę powiedzieć, nie wiele. Prowadzę bloga od połowy grudnia 2015 roku, na razie jak dziecko we mgle szukam kontaktów. Jedno jest pewno nie wiedziałam, że aż tak dużo czasu na tym mi zejdzie. W sumie oprócz pisania tekstów bardzo dużą wagę przykładam do zdjęć, sama je wykonuje, dostosowuj do tekstu. Sama też rysuję na bloga czy tworzę grafikę w Photoshopie. Jest ciężko, ale mam pewną mała satysfakcję po powrocie z gór, brudna, zmęczona, a nawet chora (tak jak teraz), że ktoś zachwyci się przez moment moimi migawkami z podróży. Mam nadzieję, że za parę (dłuższych) chwil będę mogła sama stworzyć taki wpis. Na razie staram się być w tym co robię coraz lepsza 🙂 Pozdrawiam

    • Dziękuję!
      Ja nie robię sama zdjęć – niestety nie mam do tego ręki. Jedynie te przy wspomnieniach z podróży są robione przeze mnie lub moje koleżanki 🙂 No chyba, że tej ręki jeszcze nie odkryłam 🙂
      Powodzenia w dalszym blogowaniu i życzę wielu sukcesów! Trzymaj się ciepło! 🙂

  • Fantastyczny wpis! Ja od mniej więcej pięciu lat jest wiernym czytelnikiem wielu, wielu blogów i zawsze byłam zafascynowana jak wiele niesamowitych osobowości można poznać w blogosferze! Pewnego dnia znalazłam gdzieś w sobie motywację do spełnienia marzenia o własnym blogu… i nie spodziewałam się jakie to fantastyczne doświadczenie mieć bloga. I choć sama piszę od września, zdążyłam już poznać masę nowych inspirujących, inteligentnych osób, o bardzo dużej wiedzy… Blogowanie to naprawdę niesamowita sprawa!

    • Dzięki!
      Ja też nawet nie myślałam, że to będzie taka przygoda!

  • Dzięki blogowaniu również dowiedziałam się, o co chodzi w SEO 🙂 Zaczęłam też fotografować lifestylowo. Wcześiej interesowali mnie głównie ludzie, na wycieczkach mało robiłam zdjęć przyrodzie i rzeczom, a teraz zmiana! Jestem bardziej uważna na to, co się dzieje dookoła, aby to przedstawić na zdjęciu 🙂

    • Racja! Ja też na początku nie miałam pojęcia o co chodzi, teraz już mi zaczyna coś świtać, ale nadal nie wiem jakoś bardzo dużo 🙂
      Fakt, Twoje zdjęcia są fantastyczne!

  • Kurcze, nic dodać, nic ująć. Wyraziłaś dokładnie to, co ja myślę na temat blogowania. Przy każdym podpunkcie aż podskakiwałam i klaskałam. To o mnie! To o mnie! Jestem wprawdzie wciąż początkująca, ale i tak mam te same odczucia. Poza tym pomogłaś mi określić kilka rzeczy, które myślałam, a nie umiałam ich nazwać.

    • Dziękuję!
      Ja też jeszcze jestem początkująca, ale już widzę dużo zalet blogowania 😉
      Cieszę się, że mogłam pomóc 🙂

  • I pięknie to podsumowałaś 🙂 Sama mogłabym napisać bardzo podobnie. Z tym komentowaniem masz rację, zwykle siedziałam cicho a odkąd sama piszę nie mam tremy przed zostawieniem komentarza u innych, zwłaszcza że wiem jak wiele taki komentarz znaczy :). Mnie również blog motywuje do rozwoju i uczenia się ciągle nowych rzeczy 🙂 Pozdrawiam i dziękuję za udział w linkowym party 🙂

    • Dziękuję!
      Racja, blog to niezła motywacja do rozwoju 😉

  • Bardzo trafne! Blogując jesteś nagle spec maszyną od wielu spraw, codziennie chcesz się czegoś nowego uczyć, działasz na innym poziomie kreatywności – to jest super! 🙂

    • Dzięki!
      Też tak myślę, zgadzam się z zwłaszcza z działaniem na innym poziomie kreatywności!

  • Oj tak blog to masa korzyści. Dzięki blogowaniu nauczyłam się nawet podstaw programowania. 😀

  • Zapewne każdy wyniesie z samego blogowania co innego, w zależności od tego, czym jest dla niego blog.

    Czy to miejsce zarobku (dotyczy tylko piszących recenzję za recenzją) – wątpię aby oni cenili kontakty międzyludzkie 😉 Raczej zasięgi 😉
    Czy miejsce spotkań z myślącymi podobnie lub wręcz odwrotnie – miejsce dyskusji dla ludzi całkowicie różnych.
    Czy typowy pamiętnik – wspomnienia, przemyślenia, marzenia…
    A może drugie ja – pokazane na zewnątrz, takie odbicie osobowości w świecie wirtualnym 🙂

    Ważne, aby wynieść to czego nam brakowało wcześniej 🙂
    Aby się dopełnić i spojrzeć po paru latach sobie samej prosto w oczy, i powiedzieć – wiesz, dobra jesteś. Dobrze Ci to poszło. Ludzie to lubią.
    Bo pamiętajmy, że nie żyjemy dla samych siebie, lecz dla innych 😉 Byle własnym życiem 🙂
    Które warto pokazać na blogu.

    • „Zapewne każdy wyniesie z samego blogowania co innego, w zależności od tego, czym jest dla niego blog.” – bardzo trafna myśl!
      Mam nadzieję, że i ja za parę lat będę mogła sobie powiedzieć „wiesz, dobra jesteś” 🙂

  • Ten wpis każdy bloger powinien mieć wydrukowany w widocznym miejscu na wypadek spadku motywacji …Zawsze można znaleźć jakąś korzyść z blogowania – jeśli zawodzą biznesowe aspekty to niech nas podbudują te osobiste dotyczące rozwoju i odwrotnie:)

    • Dziękuję! Bardzo mi się miło zrobiło!
      Od siebie dodałbym, że na spadki motywacji pomaga też czytanie fajnym komentarzy, takich jak ten Twój 🙂 Od razu ma się więćej siły do pracy!

  • Jednym słowem blogowanie bardzo nas rozwija i uczy wielu rzeczy. Możemy też dowiedzieć się sporo o sobie.

  • Masz rację!

  • Masz rację, mamy o wiele więcej informacji o Internetowych znajomych, niż osobach, z którymi np. studiowałyśmy 3 lata. Same świadomie przemycamy fakty o nas, chcąc dać się lepiej czytelnikowi poznać, a jeżeli dołożymy do tego kontakt na Fb, czy e-mail, powstają z tego naprawdę ciekawe znajomości. A potem spotkania na żywo, zawsze się bardzo emocjonujemy, czy w realu też złapiemy wspólny język 😉

    • „Same świadomie przemycamy fakty o nas, chcąc dać się lepiej czytelnikowi poznać,” – dokładnie! Uwielbiam to!

  • Sama prawda. Blogowanie to z jednej strony studnia bez dna i niesamowity pochłaniacz czasu, z drugiej fantastyczne hobby, dla niektórych źródło utrzymania. Bez wątpienia, poza tym co wymieniłaś, mogę potwierdzić, że prowadzenie bloga daje wiele radości, czasem satysfakcji, a przede wszystkim otwiera Cię na świat, ludzi, nowe wydarzenia i tematy. No i rozwija. W ciągu ostatniego roku nauczyłam się mnóstwo rzeczy – rozwinęłam swoje zainteresowania, nabyłam nową wiedzę i umiejętności, które teraz szlifuję, dowiedziałam się o rzeczach, które rok temu jeszcze dla mnie nie istniały. Co jednak jest najfajniejsze, widzę w tym potencjał i wciąż wiele rzeczy do poprawienia i rozwinięcia. Rutyna nam nie grozi 😉 Pozdrawiam.

    • Oj tak! Blogowanie to hobby, które rozwija w każdym zakresie życie 😉 No i jak napisałaś – rutyna omija nas z daleka!
      Pozdrawiam również 🙂

  • Udaje mi się trochę łamać stereotypy krążące wokół chorób psychicznych i wielu moich Czytelników dzięki temu skierowało się do lekarzy specjalistów i po pomoc i to jest dla mnie wielkim blogowym sukcesem.

  • Marta Mrowiec

    Zdecydowanie blogowanie sporo w nas rozwija 😉

  • Blogowanie jak każde hobby może nam dać bardzo dużo. Sama nie zdawałam sobie sprawy, że to jest tak bardzo rozwijające 🙂 Dzięki temu poznałam masę ciekawych ludzi i na wiele spaw spojrzałam inaczej.

  • Bardzo ciekawie to wszystko podsumowałaś, w pełni się z Tobą zgadzam. 🙂 Choć bloga prowadzę od niedawna, to jednak już zauważam mnóstwo korzyści, o których wcześniej nawet bym nie pomyślała. Jako minus, to całkiem niezły pożeracz czasu, ale jeśli tylko sprawia nam przyjemność, to dlaczego nie? 🙂

    • Dziękuję! Fajnie, że mamy podobne wrażenia 🙂

  • archistacja

    Ja nawet nie potrafię zliczyć korzyści z blogowania. Na początku myślałam, że będę sobie pisać, pstrykać foty i będzie fajnie. Na szczęście, to tylko malutka część tego, co wiąże się z blogowaniem. Również szykuję post na ten temat, bo w głowie nie umiem sobie tego poukładać, tyle tego jest 😀

    • W takim razie życzę powodzenia z porządkowaniem sobie w głowie tych korzyści i pisaniem 🙂

  • rozwijaszsie.pl

    A ja byłem zajebisty już przed założeniem bloga i jego zaczęcie nic mi nie dało ;D

  • masz 100% rację 🙂 Blogowanie daje mnóstwo korzyści, choć – to fakt, pochłania mnóstwo czasu:)

  • Zuza | Zaczytana Susan

    No właśnie – komentowanie i czytanie tych komentarzy to super sprawa 🙂 bloger dostaje feedback a czytelnik ma możliwość wyrażenia siebie 😉
    Dokładniejsze wyrażanie własnych myśli i uczuć to też super sprawa 😉 Taka myślodsiewnia 😉
    Właściwie to wszystkie te punkty obserwuję również u siebie 0 w mniejszym lub większym stopniu. Po prostu – blogowanie jest fajne! 😉

    • Ta myślodsiewnia jest genialna 🙂
      Fajnie, że mamy podobne spostrzeżenia 😉

  • Jerry Smith

    Tak miło czytało się o Twojej pasji do blogowania, że chyba nawet sam to w końcu polubię 😉

    • Dzięki!
      A teraz nie lubisz blogowania? Tzn, skoro piszesz, że „sam to w końcu polubię” ? 🙂

      • Jerry Smith

        Powiedzmy, że żartowałem 🙂

        • Mam taką nadzieję 😉 Bo jakoś nie byłam pewna czy to żart czy nie 😉

  • Jola | Katsunetka

    Pod wieloma punktami mogę się podpisać. U mnie zaleta jest też otworzenie się na innych, wyjście ze swojej strefy komfortu. Kiedyś bałam się komentować, teraz lody przełamuje.

    • Też się kiedyś bałam komentować 😉

  • Można powiedzieć, że blogowanie to wręcz ciężka orka, ale daje tyle przyjemności, zwłaszcza, gdy się wie, że po drugiej stronie ekranu siedzi osoba szczerząca się do wymyślonych przez nas słów 🙂 Nie wyobrażam sobie życia bez blogowania. Już nie 🙂

  • Vi&Raw

    Wiele z tych punktów mogłabym odhaczyć 🙂 Jestem bardziej pewna siebie, co przydaje mi się w życiu realnym. Kiedy dochodzi do trudnej sytuacji, potrafię się opanować, tak jak robię to z hejterami 😉 Dbam o szczegóły, również o porządek na blogu, jak obecnie i w życiu 😉 Mój pokój jest odzwierciedleniem mojego bloga. Wszystko ma swoje miejsce. Pomoc ludziom sprawia mi też dużą satysfakcję. Dzielenie się z wiedzą i zdobywanie jej w konkretnym celu, motywuje do inwestowania w edukację.

    • Fajnie, że mamy podobne spostrzeżenia!
      No i cieszę się, że wymieniłaś też inne korzyści, bo to tylko potwierdza moją teorię, że blogowanie jest świetnym zajęciem!

  • No i nie było zbytniego zaskoczenia, bo większość się pokrywa! 😉 Ja bym dodała jeszcze z mojej perspektywy, że ogólnie dużo się uczę. Nie świadomie oczywiście, ale siłą rzeczy zgłębiając jakieś tematy, o których chcę pisać na blogu dowiaduję się nowych rzeczy. Podobnie zresztą, gdy czytam komentarze. Nie raz czytelniczki zaskoczyły mnie wiedzą i informacjami, o których nie miałam pojęcia!

    Serio dopiero 10 miesięcy? Przez moją zaburzoną percepcję czasu miałam wrażenie, że dłużej. Pewnie dlatego, że dla mnie wszystkie blogi, które istniały już zanim założyłam Mój kawałek podłogi z zasady muszą być dużo starsze i bardziej doświadczone 🙂

  • Trafny wpis. Co do komentowania bloga- kiedyś tez byłam podczytywaczem widmo, odkąd prowadzę bloga uświadomiłam sobie, jak ważne są komentarze, że pokazują blogerowi, że czas włożony w wpis był wart, że ktoś to czyta.

  • Wszystko co piszesz jest prawdą, sama zauważam wiele plusów, a jednym z tych mocniejszych jest fakt, że jestem sto razy bardziej kreatywna 🙂

  • chyba większość punktów zaznaczam razem z Tobą, zwłaszcza o czytelniku widmo – kiedyś też wpadałam, ale nie zostawiałam śladu po sobie, teraz wiem, że te kilka słów potrafi dać kopa i chęć do dalszego pisania. Nie te spod znaku „kom za kom, follow za follow, fajny blog wpadniesz do mnie?”, ale te zaangażowane, gdy ktoś zostawia u Ciebie zdanie, że chce więcej, albo dzieli się swoim doświadczeniem 🙂

    • Dokładnie! Cieszę się, że mamy podobne spostrzeżenia! 🙂