Krudowie – moja opinia

Film „Krudowie” powstał w 2013 roku, jako nowe dziecko wytwórni Dreamworks. Jako, że mam ogromną słabość do ich innych animowanych bajek, to stwierdziłam, że to też musi być fajne! I powiem, że nie pomyliłam się!

O CZYM JEST FILM „KRUDOWIE”?

Krudowie to sympatyczna rodzinka jaskiniowców, walczących o przeżycie w bardzo ciężkich warunkach. Głową rodziny jest Grug, dla którego wszystko, co nowe, jest złe. Zresztą trudno się dziwić, skoro jakieś 4 miliony lat temu praktycznie wszystko, nawet komar, mógł Cię zabić. Pewnego dnia jego nastoletnia córka, Eep, wymyka się nocą z domu, bo zobaczyła dziwny cień. Poszła za nim i poznała innego człowieka Guy’a oraz jego dziwny wynalazek – ogień. W dużym skrócie powiedział jej, że wkrótce wszystko zaleje lawa i muszą stamtąd uciekać, co wkrótce się dzieje.  Rodzinka poszkuje nowego, bezpiecznego schronienia, a podczas podróży przeżywa wiele przygód.

Okej, wszystko fajnie, ale…

dlaczego warto to zobaczyć? Bo w filmie są:

1. Nietypowe postaci

Bardzo spodobała mi się realistyczność jaskiniowców. Wiecie, Eep była taką dość potężną, napakowaną kobietą, a nie typową lalunią. Jasne, powiecie, że to  oczywiste, bo przecież producenci nie mogli z niej zrobić Barbie. Jednak ja mogłabym założyć się, że  ¾ osób stworzyłoby ją inaczej. Prawdopodobnie narysowano by ją jako dużo bardziej wydelikaconą i drobną kobietkę, żeby pasowała wizualnie do faceta.  A jeśli już o nim mowa – to on także nie wygląda jak standardowy, bohaterski „książę”.  W porównaniu do rodzinki Krudów wydaje się być szczuplutki, dość wątły i delikatny.

Odwrócono też standardy:  mężczyzna staje się ważny z powodu swojej kreatywności, używania mózgu i nowoczesnych pomysłów na przetrwanie, a  nie dlatego że jest silny i umie unieść całą rodzinę na plecach.

Guy

2. Ciekawa grafika i animacje

Mimo, że w większości animacji dla dzieci grafika stoi na wysokim poziomie, to jednak „Krudowie” pozytywnie mnie zaskoczyli. Spodziewałam się szarych ścian i typowej dżungli, a zamiast tego dostałam coś niesamowitego: zwierzątka połączone ogonem, różnokolorowe kwiaty, malutkie myszy z mamucimi kłami, czerwoną trawę (?), ptaki- piranie. Do tego tygrys dwa razy większy od głowy rodziny, występujacy jako zwierzątko domowe. No bo sumie co nam taki tygrysek z kłami może zrobić?

Jednak najbardziej podobał mi się leniwiec, jako pasek Guya. Bo czyż on nie jest genialny?

3.Genialne teksty

Ale o tym musicie się już przekonać sami. Ja wstawiam jedynie parę moich ulubionych cytatów :

Babcia: – Przyjaciel?

Guy:  –Taki zwierzak niejdalny

Babcia: – My na to mówimy dzieci.

Babcia jak zawsze w formie, prawda?

Poszczuj dzidzię!

Kochany tatuś!

Guy: -Ciężka jesteś

Eep–Serio? Dziękujęęęę!

Koniecznie muszę zacząć tak reagować!

Babcia: – Jak on kiedyś wpadnie na jakiś pomysł, to chyba dostanę zawału!

Mina faceta, który chce się pozbyć teściowej – bezcenna.

babcia

krudowie – podsumowanie

Podsumowując, Dreamworks odwalił kawał dobrej roboty, tworząc bajkę, która spodoba się zarówno dzieciom jak i dorosłym.

Tych młodszych zachwyci grafika i animacja, natomiast Ci starsi, dzięki śmiesznym tekstom, na pewno nie będą się nudzić. Dodatkowo jak większość bajek, ta również posiada fajne, choć nieco już oklepane przesłanie, żeby nie bać się nowych rzeczy, więc walory edukacyjne dla maluchów tez są. No i obala smutne przekonanie niektórych idiotów, czyli „Mózgi są dla cherlaków”.

Polecam zwłaszcza na smutne, deszczowe wieczory – dawka śmiechu gwarantowana.

Wszystkie zdjecia w tym poście pochodzą z oficjalnej strony „The Croods” – http://www.thecroodsmovie.com/

  • Bartek

    Zachęciłaś mnie do obejrzenia:) Jakoś tak czaiłem się bardzo na tę animację. Sam nie wiem czemu. Uznałem, że powieli schemat pewnie:) Zarys fabuły, który przedstawiłaś przypomina mi wariację na temat jednej, niesamowitej książki pod tytułem „Kto zabrał mój ser?”. Ona też traktuje o pozytywności zmian i zapotrzebowaniu na elastyczne podejście do myślenia/życia. Będę musiał obejrzeć i sprawdzić czy co do analogii mam rację:)

    Nie może być jednak zbyt kolorowo! Oj nie! Włączył mi się czepiak:D To nie jest małpka! To leniwiec!:P

    • Znam ten ból z „czajeniem się” na jakis film. Mi też koleżanka długo mówiła, ze fajny a jakoś nie mogłam się przemóc 🙂
      Nie znam tej książki, ale z tego co mówisz to chyba warto, prawda? Koniecznie sprawdź!
      AAAaa faktycznie, masz rację! Kompletnie o tym zapomniałam, dzięki za zwróćenie uwagi, zaraz poprawię 🙂

  • Nie przepadam za animacjami, ale po tę chyba sięgnę… 😉

    • Cieszę się, naprawdę warto dać tej szansę 🙂

  • Gdzieś coś słyszałam o tej animacji, ale tak stwierdziłam dzieckiem nie jestem, a tu proszę warto by się było wybrać i zobaczyć! Najbardziej zachęcające są te teksty. Serio, rozwaliły mnie na łopatki!

    • Szczerze to też tak myślałam, ale jak się ma doła to takie animacje pomagają chyba najbardziej się „odmóżdżyć”. No i cieszysz się, że nie żyjesz w epoce jaskiniowców 🙂 Polecam!

  • Nie widziałam, ale chyba obejrzę! Teksty mnie przekonują 😉

  • Oglądałam z synem i potwierdzam ani ja ani on nie nudziliśmy się a momentami oboje pokładaliśmy się ze śmiechu 😉

    • Cieszę się,że komuś innemu też się spodobało 😉

  • Oglądałam i śmiałam się podczas seansu jak dziecko. To jeden z lepszych filmów animowanych Dreamworks.

  • Pingback: Minionki – recenzja | HEAD DIVIDED()

  • Oglądałam. To jest jedna z lepszych animacji. Śmiałam się na niej nie raz, dobra zabawa.

    • Też tak myślę 🙂 Coś w sam raz na poprawę nastroju 🙂

  • Oglądałam!!! I to chyba że sto razy z moim synkiem, który uwielbia tych jaskiniowcow! Dziwi mnie, że ta bajka nie miała zbyt dużego rozgłosu w mediach, bo jest naprawdę fajna. Mój Kuba cytuje już niektóre teksty, aż strach się bać z czym wypali czasem 🙂 A mi najbardziej się podoba scenka z butami!!! :):)

    • Też się dziwiłam, że tak słabo ją rozreklamowano, bo jak dla mnie to hit!
      Buty były genialne! 😉