Włoskie krajobrazy - Monte San Angelo

Migawki z Włoch #2, czyli najpiękniejsze włoskie krajobrazy

Jak zapewne większość z Was wie, że ostatnio spędziłam parę niesamowitych dni podziwiając niesamowite włoskie krajobrazy. Chwilę temu zerknęłam do kalendarza i ze smutkiem uświadomiłam sobie, że tydzień temu o tej porze (czyli 27 lipca o 19: 00)  jeszcze chodziłam po mieście!

Wtedy zaczęłam myśleć o tych wszystkich pięknych miejscach, które widziałam i stwierdziłam, że dobrze byłoby spisać, jakie miejsca właściwie mi się najbardziej podobały. Bo mimo, że wszystko było świetne, to jednak mam parę takich miejsc – „punktów widokowych”, które chciałabym zapamiętać jako te najbardziej magiczne i przenosić się do nich myślami np. tworząc kolejne „Widzieć muzykę”.

widoki wpis

Wiecie, teraz mam wszystko świeżo w głowie i pewnie za tydzień to się nie zmieni. Ale co będzie za miesiąc? Za rok? Te wspomnienia pewnie będą coraz bardziej blaknąć, a ja nie chciałabym, żeby z tego wyjazdu zostało mi w głowie tylko „nie pamiętam co to było, ani gdzie dokładnie, ale wiem, że było fajne”

NAJPIEKNIEJSZE WŁOSKIE KRAJOBRAZY – OTO MOJA LISTA: 

1) San Marino

To małe państewko zrobiło na mnie ogromne wrażenie swoimi widokami! Praktycznie wszędzie mi się tam podobało! Gdzie bym nie spojrzała – tam śliczny widok. Z resztą co ja Wam będę opowiadać – lepiej spójrzcie sami na te krajobrazy!

2) Monte Sant’Angelo

Tutaj tak naprawdę mam dwa “punkty widokowe”. Pierwszy to widok na morze i pobliskie domki osadzone na skałach, a z drugim wiąże się całkiem zabawna historyjka. Mianowicie, spacerowałam sobie po miasteczku z koleżanką i w pewnym momencie przechodziłyśmy koło schodów, które prowadziły na wysoki balkon. Nie było tam żadnej kartki, furki, po prostu nic, co by sugerowało, że balkon jest prywatny! Oczywiście koleżanka uwielbia robić zdjęcia, więc kazała mi się tam wpakować. Nieświadoma ja pomyślała sobie: „ a co mi tam, przynajmniej pooglądam sobie ładne widoki” i weszła na samą górę. Nagle jakieś drzwi się otworzyły i wyszła z nich starsza pani, pytając mnie czy robię zdjęcia. Spanikowana ja już odpowiadała, że tak i bardzo przepraszam itd., kiedy okazało się, że staruszka nie ma nic przeciwko temu! Wtedy odwróciłam się i zobaczyłam taki widok, że moje serducho w sekundę włączyło do tego krajobrazu podkład muzyczny pod postacią „Chcę tu zostać!”

Co nie zmienia faktu, że jak następnym razem jak P. będzie mnie chciała gdzieś wpakować, to się nad tym zastanowię dwa razy, a najlepiej to ją tam wyślę jako pierwszą!

3) Wenecja

Myślę, że tym wyborem nikogo nie zaskoczę – większość znanych mi ludzi jest nią zachwycona. Dla mnie najładniejsza jest trasa tramwajów wodnych  (o którym pisałam już więcej tutaj: Migawki z Włoch). Reszta widoków z Wenecji też jest całkiem niezła, niewątpliwie ma swój urok, ale nie wywołuje już u mnie takiego efektu „WOW!”.  Dlatego chyba najmilej wspominam budynki ze zdjęć poniżej:

wenecja

Wenecja - najpieknejsze krajobrazy

4 )  Werona

Tak wiem – to przecież nie jest krajobraz! Jednak naprawdę nie umiałam się powstrzymać przed dodaniem tutaj jakiegoś małego akcentu z miasta miłości, bo naprawdę mi się tam spodobało i mam nadzieję, że wybaczycie mi to małe nagięcie tytułu 🙂

Z góry odpowiadając na Wasze pytania – nie, ten fragment muru w rzeczywistości wcale nie wygląda tak pięknie, jak w filmie „Listy do Julii”. Kręci się tam mnóstwo ludzi, ciężko się dopchać do posągu Julii i dam głowę, że przynajmniej raz kogoś podepczesz/ popchniesz itd. I to wcale nie złośliwe! Po prostu podczas mijania się w  tym korytarzu lub próby zrobienia zdjęcia z Julią, nie ma takiej opcji, żebyś na kogoś nie wpadł. A jeśli jednak jakimś cudem nie zahaczyłeś o nikogo, to dla mnie jesteś prawdziwym czarodziejem – guru zręczności.

Jednak mimo tych wszystkich ludzi i niedogodności, to miejsca nadal jest świetne! Korytarz pokryty zapiskami zakochanych w połączeniu z tysiącami zawieszonych kłódek naprawdę nieźle oddziałuje na moją wyobraźnię i wspomnienia. No i nie bez znaczenia był też fakt, że udało mi się dołączyć moją kłódkę do wielkiej kolekcji (niestety przy kłódkach mam tylko swoje zdjęcia, a nie chciałabym się tutaj pokazywać, więc musicie mi uwierzyć na słowo, że było bosko!)

Werona

Teraz, jak sobie tak siedzę i piszę, to zaczęłam się zastanawiać nad historiami innych par. Wiecie, coś w stylu: skąd przybyła najdalsza kłódka, czy np. ktoś z Australii lub Chin też tu coś po sobie pozostawił, czy ich związki przetrwały, jakie problemy mieli Ci ludzie, w jakim wieku byli itd, itp.  W sumie takim najbardziej nurtującym mnie pytaniem jest: „Czy ktoś powrócił w to miejsce 50 lat później z tym samym partnerem i odnalazł swoją kłódkę?” A Wy jak myślicie? Udało się komuś, czy nie?

Lubicie oglądać włoskie krajobrazy? Który spodobał się Wam najbardziej? Byliście we Włoszech? Zwiedzaliście podane przeze mnie miejsca? Jakie są Wasze najpiękniejsze widoki z wakacji, zarówno we Włoszech jak i w Polsce?  Jakie miejsca chcielibyście odwiedzić? Podzielcie się ze mną Waszymi myślami w komantarzach!

  • Chciałabym zobaczyć Wenecję. Myślę, że staruszka z balkonu już się przyzwyczaiła do turystów. Uwielbiam to przeżywanie „po”. Jeszcze na długo długo człowiekowi zostają emocje i chodzi naelektryzowany. Ja mam tak po jakiś fajnych doznaniach kulturalnych i po koncertach. Dwa tygodnie je przeżywam! 🙂

    • anonimous

      @Anna Wenecja bardzo piękna, aczkolwiek proponuję nie jechać w typowym sezonie (tj. lipiec, sierpień), a pojechać gdzieś w maju, pogoda również dopisuje, jest troszkę mniej turystów, więc można na spokojnie nacieszyć się wspaniałymi widokami. Jak kto woli, ja miałam porównanie, bo rok wcześniej zwiedziłam Wenecję w maju, a teraz w lipcu, więc widziałam różnicę. We Włoszech jak ktoś lubi temperatury ~22-28 * to polecam wybrać się w maju (miałam okazję przebywać przez miesiąc we Włoszech), na plaży jest też mniej turystów, można się wszędzie rozłożyć, gdzie sie nie pójdzie, nie ma takiego tłoku. A i to w sumie odpowiedni czas dla osób, które lubią zwiedzać, na spokojnie porobić zdjęcia.

      Pozdrawiam 🙂

    • Bardzo możliwe 😀 Tam było tak pięknie, że pewnie często jej wchodzą na ten balkon 😉
      „chodzi naelektryzowany” – to mnie idealnie opisuje! Potem jeszcze długo, długo wspominam 😉

  • anonimous

    Siemaneczko 🙂
    No mów, że było, źle? W sumie to Cię tam nie wrzuciłam, ino zarzuciłam tekstem, że tam będą fajne iniezwykłe zdjęcia <3, a Twoja ciekawość dosięgła zenitu, więc chyba z ciekawości tam wskoczyłaś :3, genialna architektura, sam klimat miasteczka zrobił swoje, warto było pojechać. Szkoda, że nie wrzuciłaś tutaj swojego zdjęcia na tym balkonie od tej przemiłej starszej Pani 😀 po prostu miazga 😛 zrobiłby tutaj furorę 😀

    Sam tekst również rewelacyjny 😀 Ominęłaś San Giovanni Rotondo, w sumie to było tam jedno zdjęcie, tego nowego Kościoła Pio. Ale nikt nam nie zabierze tego, co zobaczyliśmy (mowa o wszystkich) :P. Pamiętaj, że to nie koniec naszych podróży 😛 Ja planuje jeszcze nie raz do Włoch powrócić, ale teraz planuję odkryć małe miasteczka, które, również są na swój sposób urokliwe. Więc jak coś zapraszam na wspólne wakacje, miejsce w samochodzie się znajdzie 😛

    Jak coś to polecam się na sesyjkę, z miłą chęcią strzelę więcej fotek 😀

    Tak trzymaj ! Miło się czyta Twojego bloga 😛

    Pozdrawiam P.

    • Taaaaa, to w takim razie, dziwnym trafem, masz bardzo przekonujące teksty 😛 Faktycznie ręcznie mnie tam nie wrzuciłaś, tylko „delikatnie zasugerowałaś” wejście 😀
      Wiesz wolałam na razie ukryć mój wygląd, tak jest jakoś lepiej 😉
      San Giovanni Rotondo mi się raczej mało podobało właśnie, chyba jedynie to te wielkie dzwony były fajne 🙂
      Mam taką nadzieję, że nie koniec! Najwyżej się wpakuję na górę samochodu!
      I niestety, ale mam już „fotografa” – sama wiesz kogo 🙂
      Dziękuję! Pozdrawiam również 🙂

      • anonimous

        Hmmm … teraz mam wielką rozkminę kogo 😀 Ej no wcale nie lepiej 🙁 rewelacyjne zdjęcie 😛 tak jak mówię, zrobiłoby furorę, acz rozumiem Twoja decyzja jakie fotki wrzucasz :P,

        No tak SGR nie było tak piękne jak MSA 😛

        Czekam na więcej postów 😛

        Myślę, że to nie nasza ostatnia podróż do Włoch, bo jest bardzo wiele ciekawych miejsc do zobaczenia 😛

        Piona !

        • I co – wymyśliłaś już kogo? Na pewno nie ostatnia 🙂

          • anonimous

            Ano chyba już wymyśliłam 😀 K……a :P, hmm …. Trafiłam?

  • LieveG

    Werona to kolejne miasto, które jest na mojej liście do odwiedzenia – poprzedzają ją tylko Florencja, Rzym i Wenecja. 🙂 Ogólnie Włochy powinno się zwiedzić chyba całe, są takie cudowne… 🙂

    • Weronę polecam z całych sił! A do Florencji sama bym chciała jeszcze pojechać, więc zgadzam się z Tobą – najlepiej byłoby je zwiedzić całe 😀 I to nie tylko te wielkie miasta, ale też te malutkie – bo one często okazują się być najbardziej urokliwymi 😉

    • Ania Myszkowska

      Zgadza się! Ale Włochy to taka pulapka, studnia bez dna. Im więcej człowiek tam podróżuję, tym więcej zostaje mu do zobaczenia. Do tego dochodzą miejsca, gdzie chce się powrócić i w ten sposób życia nie starcza na całość :))

  • Byłem we Włoszech w ubiegłym roku (kwiecień/maj), najpiękniejsze jest południe 🙂 a z Twojej listy chyba najbardziej ciągnie mnie do San Marino. Małe miasta są najlepsze! 😀

    • Mam nadzieję, że kiedyś też pojadę na południe Włoch! A San Marino polecam z całych sił 😀

  • Widzę, że w tym roku wszyscy jeżdżą do Włoch. Mi z Twojego opisu najbardziej podobał się widok z Monte San’t Angelo – rozumiem Twoją chęć pozostania tam 🙂

    • Chyba to dlatego, że Włochy są takie piękne 🙂 Choć oczywiście chciałabym też zwiedzić inne kraje 🙂
      Dla mnie też w Monte Sant’Angelo był najlepszy widok 😀

  • Piękne wspomnienia 🙂 Sama chciałabym kiedyś pojechać do Włoch 🙂

    • I pojedziesz na pewno! Wystarczy tylko mocno chcieć 🙂

  • Dorota

    Chyba za dużo tych pytań na końcu 😉 Piękne zdjęcia, trudno wybrać najlepsze. Byłam w Rzymie i na objazdówce po Toskani, również takiej spoza szlaku, w wyludnionych wioskach pośród egzotycznego lasu pełnego dzików i kamienistych dróg. Włochy mają tyle do zaoferowania… Możnaby jeździć co wakacje i za każdym razem odkrywać coś nowego.

    • Zazdroszczę objazdówki po Toskaniu, szczególnie tych wyludnionych wiosek i lasów 😉
      Zgadzam się z Tobą, sama chętnie bym tam częściej jeździła 😉

  • Włochy są piękne, byłam tam kilka lat temu. Czeka mnie wyprawa we włoskie Alpy we wrześniu. Piękne zdjęcia, piękne widoki! 🙂

    • Wyprawa w Alpy? Ale super! W takim razie życzę miłego wypoczynku we wrześniu 🙂

  • To zdecydowanie moje ulubione migawki! Uwielbiam zdjęcia, na których widać zabytkowe miasto z duszą, a w tle dużo pięknego, niebieskiego nieba. Boskie! 🙂 Ach, domyślałam się, że nie może być tak pięknie, jak w tym filmie, takie komedie zawsze trochę przekłamują i przesładzają rzeczywistość ;). Co prawda, my z Szymonem mamy swoją kłódkę na kładce w Krakowie, ale nawet jej nie podpisaliśmy. Daliśmy się ponieść, a teraz wiem, że czasem nie ma nic bardziej romantycznego, jak to, że kiedy wracasz do pokoju z herbatą, w wyszukiwarce widzisz wystukane „kocham cię, bonobo” :). To właśnie takie chwilę celebruję najbardziej :). Niemniej jednak, z pewnością chciałabym odwiedzić te wszystkie pełne ciepła i miłości zakątki Włoch :). Dziękuję za podzielenie się nimi :).

    • Strasznie się cieszę, że spodobały Ci się migawki 😉
      Z komediami romantycznymi zawsze tak jest, co nie zmienia faktu, że i tak mam do nich słabość!
      Ja zawsze widziałam te kłódki i tak marzyłam, żeby też kiedyś dodać swoją i w końcu się udało 😉 Choć zgadzam się z Tobą, że najlepsze są te małe gesty, to z wyszukiwarką bylo strasznie kochane ze strony Szymona!
      Powodzenia z wyjazdem na Włoch, jestem pewna, że kiedyś też odwiedzisz te wszystkie zakątki i się w nich zakochasz jak ja 🙂

  • Przyjemnie się ogląda:)

  • Beata

    Pięknie i zachęcająco pokazane Włochy! Pozdrawiam 🙂

    • Cieszę się bardzo! Pozdrawiam również 😉

  • JimJ

    Wenecja… Bardzo chętnie pojadę tam jeszcze raz w życiu, niewiele pamiętam z pierwszego wyjazdu. Owszem, bazylika św. Marka i to, co w jej pobliżu, ale nic więcej, myślę, że nic więcej nawet nie widziałam, ale nie mam pewności – nie pamiętam. Tymczasem przede mną jeszcze kilka lat z Paryżem, może w końcu nawet tam zamieszkam. Bo jeśli mam wybór: Paryż albo Wenecja, Paryż albo cokolwiek innego, to zawsze wybieram Paryż.

    • Ja właśnie Bazylikę pamiętam słabo, jakoś najlepsze wrażenia dla mnie to te domki przy głównej ulicy, czy raczej kanale 🙂
      Paryż? Też fajnie! Rok temu udało mi się tam zwiedzić parę rzeczy, ale to był niesamowicie króki pobyt i nie pamiętam z niego wiele, niestety 🙁

  • Marzę o odwiedzeniu Włoch, ten klimat, ta architektura, Ci ludzie. Wszystko mnie zachwyca. 🙂 Piękne zdjęcia, tylko spakować się i wyjechać!

    • W takim razie pozostaje tylko spełnić te marzenie! Na pewno by Ci się tam spodobało! 😉

  • Usmiech Od Rana

    Ten kraj jest piękny! 🙂
    Dobrze, że z Wenecji do Werony można w miarę łatwo się przedostać. Bo jeden dzień podczas wyjazdu z pewnością poświecę Weronie 🙂

    • Też tak myślę!
      A poświęcenie dnia Weronie to zdecydowanie dobry pomysł!

  • Włochy to dla mnie ciągle miejsce nieodkryte. Ale po obejrzeniu Twoich zdjęć nabrałam na nie jeszcze większej ochoty.

    • To chyba znaczy, że czas zmienić je w miejsce odkryte 😀

  • Piękne zdjęcia. To fajnie, że wycieczka Ci się udała i mogłaś tyle świetnych rzeczy zobaczyć.

    • Też się cieszę, bo przed wyjazdem stresowałam się, że coś może pójść nie tak 😉 Na szczęście było to niepotrzebne 🙂

  • Piękne krajobrazy. Niestety nie byłam jeszcze we Włoszech. Myślę, że wiele par po latach wróciło odnaleźć swoją kłódkę 🙂

    • Na pewno kiedyś pojedziesz do Włoch, a potem wrócisz zachwycona jak ja 😀
      Mam taką nadzieje, że wiele par wróciło i się im udało przetrwać 😉

  • Byliśmy we Włoszech w tamtym roku. Mam ochotę wrócić tam niejeden raz! Pozdrawiam 🙂

    • Nie dziwię się, że chcesz tam wrócić 😀
      Pozdrawiam również 🙂

  • Udany wyjazd 🙂 Pierwszy raz we Włoszech byłam już ładnych kilka lat temu – wtedy była to super objazdówka: San Marino też, Wenecja, Rimini, Rzym, okolice Neapolu i Capri. Później, po kilku latach odwiedziłam Mediolan. Chciałabym jeszcze zobaczyć Weronę, bo z tego co piszesz i co słyszę od osób, które tam były – warto pojechać i wczuć się ten Romeowo-Juliowy klimat 😉

    • Dokładnie 😉
      Neapol i Capri tez chciałabym zobaczyć! A Mediolan to bardzo ładne miasto 😉
      Zdecydowanie warto zobaczyć Weronę i się wczuć w klimat! Tam w domu Julii jest też muzeum i na którymś piętrze taka specjalna maszyna, na której możesz coś do niej napisać 🙂

  • Byłam we Włoszech więc wiem jak tęsknisz za tymi widokami… Tak jest cudownie, po prostu. W każdym zakątku, kurcze, aż zatęskniłam 🙂

    • „Tak jest cudownie, po prostu.” – Dokładnie! Każdy zakątek ma w sobie jakąś magię, przynajmniej tam gdzie ja byłam 🙂

  • Aż człowiek ma ochotę się tam znaleźć 😉

  • z miejsc, o których wspomniałaś, byłam w San Marino i Wenecji. z tego pierwszego pochodzi nawet zdjęcie z mojego avatara 😉 a w Wenecji byłam już nawet dwa razy i jestem zakochana w tym mieście, chyba nigdy mi się nie znudzi i zawsze jest pięknie, mimo nieodłącznego tłumu turystów.

    • Ładny masz ten awatar 😉
      Też byłam teraz drugi raz i jeśli nadal mi się podobało, to musi coś znaczyć 😉

  • Przepiękne zdjęcia. Kilka lat temu miałam okazję zwiedzić Włochy, a patrząc na Twoje zdjęcia mam ochotę tam wrócić 🙂

    • W takim razie może to znak, że czas na urlop? I małą wycieczkę do Włoch? 🙂

      • Urlop zdecydowanie TAK! Knujemy coś między wrześniem, a grudniem nie mogę się już doczekać. Włochy pewnie w przyszłym roku, może wiosną? :)))

        • W takim razie miłego wypoczynku na urlopie!
          A Włochy wiosną to dobry pomysł, przynajmniej nie będzie aż tylu turystów 🙂

  • Piękne zdjęcia. Nie byłam jeszcze we Włoszech, ale na pewno je kiedyś odwiedzę.

    • Polecam 🙂 Zdecydowanie warto wpisać je na listę krajów do odwiedzenia! 🙂

  • Wenecja to moje marzenie. Wycieczkę planuję na wrzesień, podczas której odwiedzę także Mediolan <3

    • Miałam też okazję zwiedzić Mediolan, ale nie pamiętam tego za dobrze, jedynie to, że mi się tam podobało 🙂 Chyba najbardziej w pamięci utkwiła mi wielka katedra 🙂
      W takim razie życzę udanej wycieczki! 😉

  • San Marino wygląda na zdjęciach pięknie. Cudowna historia z Monte Sant’Angelo, więcej ludzi na świecie mogłoby być tak sympatycznych 🙂

    • San Marino jest pięknie nie tylko na zdjęciach 😀 Zdecydowanie mogłby być ich więcej! 🙂

  • Mam nadzieję, że będę mogła zobaczyć je wszystkie na własne oczy! Właściwie to te, których jeszcze nie widziałam. W końcu Florencja i Wenecja już raz zawładnęły moim sercem. Do Werony zamierzam wrócić już w styczniu 🙂

    • Na pewno będziesz mogła!
      Ja bym chciała kiedyś zajrzeć do Florencji – słyszałam, że jest śliczna!
      Miłego powrotu do Werony! 🙂

  • Piotr Binkowski

    fotki bajeczne. kuszące miejsce, trzeba kiedyś odwiedzić:)

  • Ania

    San Marino <3 ja również byłam we Włoszech i to chyba w podobnym terminie co Ty 🙂 największe wrażenie zrobiła na mnie właśnie San Marino 🙂

    • San Marino na wielu osobach robi wrażenie 🙂 Cieszę się, że mogłam tak być i zobaczyć tak piekne widoki na własne oczy 😉

  • Oszsz… kolejny blog z pięknymi zdjęciami z Włoch… Super 🙂

  • Look_Up_To_Life

    Na mojej liście życzeń jest zwiedzenie Włoch, głównie zależy mi na Wenecji i Rzymie, a także chcę wreszcie pozwiedzać Czechy. Ten kraj jest tak blisko, że ciągle o nim zapominałam 😀

    • Trzymam kciuki za odwiedzenie Wenecji i Rzymu 🙂
      Myślę, że fajnie byłoby odwiedzić Czechy 🙂 Faktycznie są tak blisko, a mnie tam jeszcze nie było na dłużej 😉

  • Mnie z wycieczki do Włoch najbardziej urzekł Rzym, drugie miejsce dla Wenecji. Czytając Twoją relację i oglądając zdjęcia, mam ochotę tam wrócić – tym razem z mężem (no wiesz, te wszystkie romantyczne przesądy i tak dalej;)

    • Haha, widzisz to u mnie Rzym niestety został pokonany 😀
      Rozumiem Twoje pragnienie powrotu tam ze swoją miłością, ja chciałabym wrzucić kolejną monetę do Fontanny di Trevi 😀

  • Włochy i sam Rzym są piękne. 🙂 Wrócę tam jeszcze 🙂

    • Nie dziwię się, że chcesz tam wrócić 😀 Sama chętnie bym to zrobiła!

  • w tym roku moje urlopowe trasy częściowo pokryły się z Twoimi – m.in. Wenecja i Werona 🙂

  • Pingback: Migawki z Włoch #3 – muzyka! | HEAD DIVIDED()

  • Bardzo bym chciała zobaczyć Włochy, a po Twoich zdjęciach mam na to jeszcze większą ochotę 😉 Niestety, z braku kasy zostają mi na razie zdjęcia oraz iście sycylijskie upały na oknem…

    • Wiesz, zdjęcie też potrafią wprowadzić w włoski nastrój, jak sobie jeszcze do tego włączysz jakąś muzykę, zamkniesz oczy i puścisz wodze fantazji to już masz małą namiastkę Włoch 😉
      Może w następne wakacje uda się trochę uzbierać, a wtedy też zwiedzisz te piękne miejsca 😉

  • Pingback: Po co Ci tyle zdjęć? | HEAD DIVIDED()

  • Piękne zdjęcia! Byłam we Włoszech dwa razy i ciągle czuję niedosyt. A twoje migawki i relacja jest naprawdę interesująca 🙂

    • Ja również czuję jeszcze niedosyt, chętnie bym tam zajrzała jeszcze kiedyś 🙂
      Dziękuję!

  • Pingback: Migawki z Włoch - HEAD DIVIDED()

  • Pingback: Poszerz horyzonty #3, czyli ciekawe linki! - HEAD DIVIDED()

  • Nie byłam w Weronie, ale za to odwiedziłam Rzym, Florencję, Bergamo, Cesnatico, San Marino, Sirmione i górskie miasteczko Livigno 🙂

  • Pingback: Co mi dało blogowanie? 11 korzyści z blogowania! - HEAD DIVIDED()

  • Pingback: Dzień dziecka, czyli parę słów o najbardziej upragnionych rzeczach dzieciństwa - HEAD DIVIDED()