Minionki – recenzja

Parę dni temu miałam naprawdę wielkiego doła i moja genialna przyjaciółka bardzo chciała mi pomóc. Wpadła na pomysł obejrzenia jakiejś komedii w kinie, a że wiele dobre słyszałyśmy o „Minionkach” to stwierdziłyśmy, że to będzie dobry wybór. Nie oglądałam wcześniejszych filmów, więc nie do końca mogłam się spodziewać

O CZYM JEST FILM?

Minonki to takie małe, śmieszne stworki z żółtym ciałkiem. Mi osobiście przypominają żółte tik-taki z oczami, rękami i całą resztą, ubrane w jeansowe kombinezony.

Ich celem jest służenie złu, dlatego szukają jak najbardziej nikczemnego Pana, z którym mogłyby je czynić. Są przy tym niesłychanie nieporadne i przeważnie ich „tyran” nie żyje zbyt długo, przez co musiały emigrować. Nie knując niecnych planów popadły w marazm i tutaj właśnie zaczyna się akcja. Bob, Stuart i Kevin wyruszają w podróż by znaleźć nowego pana. Wkrótce poznają najpopularniejszego złoczyńcę, czyli Scarlett O’Haracz i zaczynają dla niej pracować.

Po więcej obejrzyjcie zwiastun – mi się naprawdę podobał, więc sugerując się nim, myślałam, że ten film to będzie strzał w dziesiątkę.

CO BYŁO FAJNE?

1. Grafika

Dla mnie prawdziwe mistrzostwo! Sam wygląd tytułowych minionków jest naprawdę genialny, no i sprawdza się tutaj powiedzenie „mniej znaczy więcej”. Bo tak naprawdę, myślę, że większość z nas umiałaby narysować takiego Boba, czy Kevina i całkiem dobrze by nam to wyszło. Do tego mnóstwo kolorów i ciekawe animacje zachęcają do oglądania.

2. Oryginalność

W 99% bajek główny bohater jest „tym dobrym”, który walczy ze złem, stara się je pokonać na milion sposobów. Tutaj jest na odwrót – mimo, że rasa minionków wygląda bardzo niewinnie, słodko, a ich zachowanie jest uroczo nieporadne, to jednak ich celem jest służyć złemu panu.

3. Wstęp

Opowiadanie o pochodzeniu Minionków, ich historii, przeżyciach i porażkach mi się naprawdę bardzo podobało. Szczególnie ta część z budzeniem wampira w dzień – śmiałam się przy tym na cały głos.

4. Ciekawe nazwy

Przykładowo Scarlett O’ Haracz, lub imiona bohaterów z plakatu: Bob, Kevin i Stuart. Nie wiem co takiego ma w sobie imię „Bob”, ale jakoś zawsze jak je słyszę, to już mi się jakoś wesoło kojarzy

5. Język

Słyszymy jak Minionki posługują się jakimś wymyślonym językiem, dla mnie bardzo uroczym. Niektóre zwroty rozumiemy, innych nie, a jeszcze innych nawet nie trzeba tłumaczyć jak np. „banana!” No i nie wiem czy zauważyliście, że czasem są tam wplecione włoskie słówka? A może to ja po prostu mam jakieś omamy słuchowe, że już wszędzie słyszę włoski?

A CO MI SIĘ NIE PODOBAŁO?

Niestety muszę powiedzieć, że na fabule się trochę zawiodłam. Miałam wrażenie, że motyw zdobycia władzy nad światem, przez jakiś czarny charakter, już wiele razy się przewinął w bajkach. I pod tym względem spodziewałam się jakiegoś lepszego rozwinięcia akcji, czegoś bardziej oryginalnego.

MOJA OPINIA

Myślę, że Minionki to niezły wybór filmu na sobotni wieczór. Dlaczego tylko niezły?  Bo dla mnie dobra bajka jest gdy wychodzę z kina/ wyłączam player i nie znajduję wielu niedopatrzeń na najważniejszym poziomie, czyli w fabule.

Mimo, że grafika, postaci, czy śmieszny sposób wypowiadania się żółtych stworków jest niewątpliwą zaletą, to jednak dla mnie fabuła jest raczej zwyczajna i trochę oklepana. Nie mówię, że jest zła – po prostu spodziewałam się czegoś lepszego po tak rozreklamowanej produkcji.

Przy czym, z góry mówię, że nie oglądałam wcześniejszych części, więc nie wiem za bardzo jak się prezentują na tle najnowszej produkcji, czy są lepsze, czy gorsze itd.

Podsumowując,  dla mnie w gatunku filmów animowanych można znaleźć lepsze filmy, jak chociażby „Krudów” o których pisałam tutaj: „Krudowie – moja opinia” , czy też np. „Zaplątanych”

A Wy widzieliście „Minionki”? Jeśli tak, to co o nich sądzicie? Co Wam się podobało, a co nie? A może oglądaliście wcześniejsze części? Warto zobaczyć?

Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii!

  • Nie oglądałam, ale chodzę ostatnio w smętnym nastroju, więc może taka terapia dobrze by mi zrobiła;)

    • Przykro mi, że ostatnio jesteś smutna 🙁 Może obejrzenie tego rzeczywiście poprawi Ci humor? A jeśli nie, to może zobacz „Krudów”? 🙂

  • Minionki znam tylko z reklam i mnóstwa produktów reklamowych, dlatego wiadomość, że te małe stworki służą złu jest dla mnie więcej niż smutna! 😀 Fajnie, że wspomniałaś o ich języku. Puściłam sobie teraz zwiastun i ich mowa przypomina mi mowę mojej piętnastomiesięcznej siostrzenicy ciotecznej :D. A film na pewno obejrzę, bo moja siostra bardzo chce na niego iść.

    • Dotychczas też znałam tylko z reklam itd 🙂 I czytasz mi w myślach? o na początku miałam napisane, że ich mowa przypomina gaworzenie małego dziecka, ale usunęłam to, bo z jednej strony piszę o gaworzeniu,a potem o włoskim? Niektórzy mogliby nie zrozumieć 🙂
      W takim razie życzę miłego seansu 🙂

      • Jak bum cyk cyk, mowa Minionków to cała nasza Hanka, więc miałaś rację! 🙂

  • Niespecjalnie lubię takie bajeczki, ale Krudowie okazały się być genialne;) Mam nadzieję, że humor się polepszył?:)

    • To widzę, że o „Krudach” mamy to samo zdanie 😉 Tak, polepszył się, choć niestety nie za sprawą filmu 😉

  • LieveG

    Tego filmu nie oglądałam, ale chyba muszę nadrobić, bo jestem wielką miłośniczką filmów animowanych od Pixara i Disneya! 🙂

    • Miłośniczka anikacji Disneya i Pixara? A z ciekawości które lubisz najbardziej? Może lubimy te same filmy? 😉

      • LieveG

        Najbardziej? A do ta się w ogóle jakąś wybrać? 😀 Wszystkie są świetne. Ale najbardziej podobali mi się chyba Krudowie i Zaplątani. 🙂

        • Haha, dla mnie się da! „Krudowie” też mi się bardzo podobało, ale to na „Zaplatanych” miałam niezłą fazę, w chwilach dołka potrafiłam to oglądać naprawdę często 🙂

  • Jestem na etapie wielu produkcji Pixara i Disneya z racji posiadania dziecięcia, z którym obowiązkowo musimy oglądać niektóre filmy. Minionki są zabawne i najważniejsze, że podobają się dzieciom. Muszę się przyznać, że kupiłam Minionkowe puzzle (1000 sztuk) i poległam na nim:)) Ułożenie dziesiątek oczu jest po prostu rozwalające:)) Pozdrawiam:)

    • Skoro dzieciom się podobają to dobrze 😉 Nastęonym razem się uda. Pozdrawiam również 🙂

  • Na „Minionki” się wybieram odkąd zobaczyłam zwiastun w kinie, ale może najpierw sprawdzę czy „Krudowie” to tak genialna bajka jak mówicie 🙂

    • Oj zobacz, zobacz koniecznie! Naprawdę warto 🙂

      • Faktycznie bardzo fajna i poprawiająca humor bajka :))

        • Bardzo się cieszę, że Ci się spodobało 🙂

  • Ja mam zamiar iśc do kina z moim dzieckiem, więc ogólnie to dla niej ma się podobać, ale jestem ciekawa

  • Madamgreen

    Byliśmy na Minionkach kilka dni temu, dzieciaki zadowolone. Po powrocie do domu starsza zabrała się za rysowanie swojego ulubionego Minionka. Ja jakoś nie mogłam się skupić na filmie, więc ciężko mi się na jego temat wypowiedzieć 🙂

  • Moje dzieci maja mnostwo maskotek minionkow, dodaja je do platkow sniadaniowych ktore kupujemy, teraz pora zobaczyc film. Pozdrawiam serdecznie Beata

    • Obejrzyjcie koniecznie! Pozdrawiam również 🙂

  • Wstyd przyznać, ale do momentu jak nie przeczytałam Twojej recenzji, to nawet nie wiedziałam co to za stwory 🙂 Lubię bajki – są świetne na poprawienie humoru. Minionki obejrzę, żeby ocenić 🙂 W ramach bajek polecam „Jak wytresować smoka” i „Odlot”. Dla mnie odstresowują i też wnoszą coś do życia 🙂

    • Haha, ja tam się cieszę, że nie znałaś. To znaczy, że przynajmniej poszerzyłam troszeczkę horyzonty u kogoś, a to zawsze miłe uczucie 🙂
      Też myślę, że bajki to idealny poprawiacz nastroju.
      „Odlot” mam w planach, bo słyszałam wiele dobrego, a „Jak wytresować smoka” po prostu uwielbiam! I to jest dla mnie oryginalna historia, z genialną fabułą, postaciami itd 🙂

  • Myślałem że, Minionki to kolejny filmowo-rysunkowy projekt marketingowy bez fabuły i z nie śmiesznymi dialogami. Produkt mediowy, do nakręceenia sprzedaży gadżetów. Jeśli jednak ma to fabułe, i na dodatek chodzi o poszukiwanie najokrutnijszego szefa to wybiorę się na seans. Raczej bez dzieci. 😉

    • Hahahah, rozumiem 🙂 W takim razie miłego oglądania 🙂
      Faktycznie ostatnio jest tyle wszelkich gażetów z „Minionków”, że można dostać oczopląsu!

  • Mój chłopak nalega, że musimy zobaczyć tą animację, ale najpierw musimy zaliczyć Despicable me 1 i 2, trzeba się trzymać porządku 🙂 Może Bob kojarzy ci się z ‚Co z tym Bobem?’ z Billem Murray 😉

    • Haha, to ja jakoś zaczełam od końca 🙂 Teraz zastanawiam się, czy oglądać tez pierwsze części, skoro na tej się troszkę zawiodłam 🙂

  • ostatnio czytałam całkiem odmienną od tej recenzję Minonków. Ja lubię bajki, ale coraz częściej się łapię na tym, ze rodzice lepiej się na nich bawią niż dzieci 🙂

    • Czasem tak bywa 🙂 Myślę, że niesłusznie większość myśli, że jak film jest animowany to jest dla dzieci 🙂 Dorosły też się może przy nim nieźle bawić 🙂

  • G B

    Mój syn był w sobotę na Minionkach z moją siostrą. To, że mówi, że film mu się podobał, to w zasadzie jedyna opinia, jaką usłyszałam.

  • Byłam na Minionkach w kinie z siostrą, na sali było więcej dorosłych niż dzieci 😀
    Osobiście, byłam zachwycona tą bajką 🙂

    • Hahah, rozumiem! Ilu ludzi tyle opinii, ale cieszę się bardzo, że Ci się podobało 🙂

      • Tak po cichu Ci się przyznam, że mało która bajka mi się nie podoba – jestem strasznym maniakiem jeśli chodzi o bajki 🙂

        • Serio? Ja też bardzo lubię oglądac bajki 🙂 Dlatego właśnie byłam zdziwiona, że teżnie wyszłam zachwycona z kina, a tylko trochę zadowolona 🙂 Bo tak to np. „Krudów” lubię, „Zaplątanych”, „Jak wytresować smoka?”itd 🙂
          A jakie są Twoje ulubione?

          • Serio, serio 😉 To jest nas dwie! 😀 Wiadomo, każdemu podoba się co innego, tak jak napisałaś – ile ludzi tyle opinii 😉
            Moje ulubiona bajka to również „Zaplatani”, „Księżniczka i Żaba”, „Piotruś Pan”, „Jak ukraść księżyc”, „Shrek” i produkcje Tima Burtona jak np. „Gnijąca Panna Młoda”, „Miasteczko Halloween” i „Frankenweenie” – nie wiem czemu, bo Tim Burton ma specyficzne te bajki, ale bardzo je lubię, mają swój specyficzny przekaz 🙂

          • Za „Piotrusiem” jakoś nie przepadam, za to „Jak ukraść księżyc” koneicznie muszę zobaczyć! Przyznam, że ograniczałam się głównie do Disneya, od burtona jeszcze nic nie widziałam, ale skoro polecasz, to muszę obejrzeć!

  • Poowly Anne

    Nawet gdyby posypały się same złe recenzje, to i tak muszę je zobaczyć. W końcu jak ich nie uwielbiać 🙂

    • Uważam, że warto zobaczyć, choćby po to, żeby wiedzieć „z czym to się je” 🙂
      Mam nadzieję, że Tobie się spodobają 🙂

  • Hanna Kuo

    Ja też uwielbiam Minionki, i to przede wszystkim za GRAFIKĘ i za ten specyficzny humor. Mój mąż dostał zaproszenie od firmy do kina, właśnie na dziś! Byłam taka szczęśliwa, skakałam z radości, bo uwielbiam tego typu bajki!!! Aż nagle… mąż mi powiedział, że będzie chiński dubbung. I ręce mi opadły… Ale nic straconego!

    • Masz rację grafika jest genialna!
      Hahaha, wyobrażam sobie teraz Twoją minę po usłyszeniu tej wiadomości 😀
      A poza tym z chińskim dubbingiem też pewnie będzie wesoło, więc zgadzam się, że nic straconego 😉

  • Ja się cały czas zastanawiam, czy to aby bajka dla dzieci. Moje szkraby oczywiście bardzo chciałyby zobaczyć, ale nie jestem pewna ile z tego zrozumieją.

    • Hmm, teoretycznie jest dla dzieci, ale myślę, że tak naprawdę są części i dla nich i dla dorosłych 🙂
      A jeśli mogę zapytać, ile dzieci mają lat?

      • 5 i 9 lat

        • To myślę, że dla dziewięciolatka będzie fajny, ale nie wiem jak z pięciolatkiem, może jeszcze nie zrozumieć chyba niektórych kwestii 🙂

  • Wojtek & spółka

    Przyznam się, że nie oglądałam jeszcze tej bajki, a bajki uwielbiam. W weekend obowiązkowo obejrzeć trzeba.

    • Tak sobie teraz myślę, że ten post to był naprawdę dobry pomysł, bo okazało się, że całkiem sporo osób lubi bajki 🙂
      Obejrzyj koniecznie, jestem ciekawa czy Ci się spodoba 🙂

  • siewca zamętu

    ostatnio z narzeczoną mamy ochotę na oglądanie filmów animowanych, dobrze się na nich bawimy, w Sobotę zastanawialiśmy się nad Minionkami ale ostatecznie nie poszliśmy. Osobiście mam taką teorię, że producenci chcąc przykuć jak największą liczbę widzów tworzą filmy animowane tak by były bardziej uniwersalne, ciekawe też dla dorosłych a nie tylko dla dzieci, tak po prostu więcej zarobią

    • Też się dobrze bawię oglądając z chłopakiem bajki, to mnóstwo radości!
      Nie zastanawiałam się wcześniej nad tym, ale powiem Ci, że możesz mieć rację! W końcu dodając fragmenty dla różnych grup wiekowych przyciągają całe społeczeństwo, a robiąc tylko pod dzieci raczej mniej zarobią 🙂

  • Raczej nie chodzę na bajki do kina. Ale tym razem muszę koniecznie się wybrać, bo Minionki uwielbiam! Jakby nawet przez cały film krzyczały „banana banana!” to i tak oglądałabym je z uśmiechem 🙂 Świetna recenzja, choć trochę przestraszyłaś mnie tą średnią fabułą, ale żaden film nie jest idealny. Podoba mi się to, że sam film ma naprawdę świetną kampanię reklamową. Pozdrawiam,
    Gaba

    • Ja przeważnie też nie chodzę na bajki do kina, wolę poczekać i sobie spokojnie w domu zobaczyć 🙂 Ale to była wyjątkowa sytuacja bo koleżanka miała darmowe bilety od siostry, więc żal byłoby nie skorzystać 😉
      „Banana” było genialne!
      Wiesz, ja właśnie myślę, że jest wiele filmów idealnych, tylko, że dla jednej osoby. Dla mnie ideałem będzie „X”, dla kogoś „Y”, a jeszcze dla kogoś innego oba będą kiepskie, bo będzie wolał „Z”. Wszystko zależy od gustu 🙂
      A co do kampanii reklamowej, to muszę się z Tobą zgodzić, działa idealnie.
      Pozdrawiam również 😉

  • Bardzo ciekawa recenzja, cieszę się, że poruszałaś parę aspektów, a nie tylko czy film się podobał czy nie i jakie ulubione fragmenty 🙂 na film zdecydowanie się wybieram do kina 🙂

    • Dziękuję 🙂 Sama nie lubię czytać recenzji w których jest tylko określone czy się podobał czy nie, więc nie chciałam, żeby moja taka była 🙂
      W takim razie miłego seansu, mam nadzieję, że Ci się spodoba 🙂

  • Też uważam, że były niezłe, fabuła pozostawia trochę do życzenia, ale mimo to bez zastanowienia poszłabym do kina drugi raz — po prostu Minionki coś w sobie mają 🙂

    • Oj tak, mimo fabuły te nieporadne stworki też mnie zaczarowały! Jeszcze trochę i sama im wymyślę fabułę do filmu 😀

  • Ciekawy sposób napisania recenzji, czytałam z zainteresowaniem. 🙂 Na film dopiero wybieram się do kina, ale też boję się, że się rozczaruję po genialnym zwiastunie…

    • Dziękuję bardzo 🙂 Właśnie nie wiedziałam, czy taki sposób się spodoba, ale skoro tak, to jestem zadwolona 🙂
      Zwiastun dla mnie był genialny, a co do filmu to musisz się sama przekonać. Ja myślę, że warto pójść, najwyżej już będziesz wiedziała, że to nie jest to czego szukasz 🙂

  • Powiem szczerze ,ze filmu nie widziałem. Jedyne co to stworki na czacie facebooka, ale samym wstępem już mnie zaciekawiłaś. Jeśli mam być szczery to nie wiem, czy ja potrafiłbym takiego stworka narysować, bo jestem artystycznym antytalenciem 😛 Wiesz… Tobie jako kobiecie pewnie tym bardziej podobają się te złe postacie. I na koniec jak zwykle musiała się do czegoś doczepić. Jak dla mnie jeśli film chociaż odrobinę śmieszy to warto go obejrzeć, zwłaszcza dziś kiedy cały ten świat jest taki nerwowy.

    • Cieszę się, żę udało mi się Cię zaciekawić 😉

      Myślę, że dałbyś sobie z tym radę, nawet jeśli nie wyszłoby za pierwszym razem, to za kolejnym już na pewno 🙂 Dlaczego mnie jako kobiecie miałyby się bardziej podobać złe postacie? No i do bycia czepialską już się sama przyznałam w zakończeniu.

      „Jak dla mnie jeśli film chociaż odrobinę śmieszy to warto go obejrzeć, zwłaszcza dziś kiedy cały ten świat jest taki nerwowy.” – i to jest idealne podsumowanie „Minionków” 🙂

  • Zastanawiam się właśnie czy wybrać się na to do kina i chyba jednak pójdę, lubię lekkie filmy, warto się czasami pośmiać bez zastanawiania się nad zawiłością fabuły.
    Z nowości animowanych szczerze polecam „w głowie się nie mieści” – byłam wczoraj w kinie, film genialny, zabawny ale też z mądrymi przesłaniami 🙂

    • „warto się czasami pośmiać bez zastanawiania się nad zawiłością fabuły. ” – tez tak myślę, dlatego nie chciałam skreślić całęgo filmu tylko ze względu na fabułę 🙂
      „W głowie się nie mieści”? Słyszałam o tym! Zwiastun mi się bardzo podobał i jestem strasznie ciekawa, czy film też będzie taki fajny 🙂 Ale skoro Tobie się podobał, to chyba warto zobaczyć 🙂

  • Verdia

    Mój syn jest ogromnym fanem tego filmu i mam już przesyt, ale za pierwszym razem ogląda się z przyjemnością 🙂

    • Oj znam ten stan, kiedy na początku film wydaje się super, a po kilkunastu obejrzeniach zaczyna nudzić! Jednak cieszę się, że za pierwszym razem Ci się spodobał 😉

  • Oglądałam wcześniejsze dwie części, ale nie porwały mnie tak jak Shrek czy Krudowie właśnie. Myślę jednak, że Minionki wpiszą się w naszą popkulturę ze względu na swoją oryginalność i moc rozśmieszania 🙂

    • To ja muszę chyba nadrobić dwie pierwsze części, choć przyznaję, że trochę się zniechęciłam, widząc mało ciekawą fabułę w ostatniej części 😉
      A Shrek i Krudowie są genialni!
      No i masz rację z oryginalnością, co tylko potwierdza fakt, że żeby się wybić z bajką, piosenką itd trzeba po prostu stworzyć coś odbiegającego od normalności, czyli wszystkie „zwykłe” postaci odpadają 🙂

  • Usmiech Od Rana

    Do mnie Minionki jakoś nie przemawiają już od pierwszej części 🙂

    • Oj, a ja właśnie myślę, czy nadrabiać pierwsze części czy nie, bo ostatnia była całkiem fajna, ale fabuła nie powaliła mnie na kolana niestety 🙂

      • Usmiech Od Rana

        Jeśli masz wolne to czemu nie nadrobić w takim razie 🙂 Pierwsze części zwykle są lepsze 🙂

  • Bardzo warto obejrzeć poprzednie części minionków – „Despicable Me” i „Despicable Me 2”. W tej części rzeczywiście minionki mówią po włosku, młody się fonetycznie nauczył kwestii „hydrantowej” – na moje ucho to włoski 🙂 albo taka włoska wersja minionkowa 😉 – Ok. 2:33 https://youtu.be/QUPixfxe00E
    No i co do Boba – Rowan Atkinson w Top Gear i jego wymowa „BOB” https://youtu.be/wOdfNwD9cEA

    • Oj to chyba jednak nadrobię te części, choć jak pisałam niżej mam trochę wątpliwości, bo w tej ostatniej fabuła byłą średnio przekonująca 🙁
      Cieszę się, że nie tylko ja miałam wrażenie, że mówią po włosku – masz rację z tym zwiastunem, szczególnie to „con la papaia” mi pasuje 🙂
      A „Bob” w wykonaniu Atkinsona jest genialny!

      • Mam takiego młodego fana minionków co mnie zamęcza tym fragmentem…

  • Czyli to jest kolejna, nowa seria Minionek? Oglądałam wcześniej raz i uwielbiam tę bajkę i cały pomysł na film animowany i małe stworki. Świetne!

    • Nie wiem, wydaje mi się, że nie 🙂
      To jak dla mnie fabuła mogłby być lepsza, choć orygnalna grafika mi się strasznie podoba 🙂

  • Mnie najbardziej wkurza kiedy zwiastun jest zajebisty, a film do bani. Wiele razy się na tym zawiodłam. W tym przypadku nie zaufałam reklamie i po prostu poczekam, aż film (bajka) będzie w Internecie 😉

    • Oj, często tak bywa, że w zwiastunie są najlepsze sceny, a potem w filmie nudy 🙂
      Na pewno wkrótce będzie, to się przekonasz 🙂

  • Uwielbiam minionki! Mój brat skutecznie zaraził mnie tym zafascynowaniem. Filmu jeszcze nie widziałam, ale w najbliższym czasie zamierzam to nadrobić.

    • Mi się strasznie podoba sam ich wygląd – taki strasznie zabawny 🙂
      Jestem też ciekawa, czy film Ci się spodoba 😉

  • Trójka Domowa

    Niestety – dla mnie film jest taki sobie. Drugi raz nie wzięłabym dzieci na tego typu bajkę. Rzeczywiście dla osoby dorosłej w filmie może podobać się animacja, grafika, ale to za mało aby ocenić film na 5.

    • To jeszcze zależy w jakim wieku są dzieci, choć ja pewnie też bym na to nie poszła drugi raz do kina 🙂 Tak sobie w domu obejrzeć to mogę w chwili dołka 🙂
      No i niestety muszę się z Tobą zgodzić, że grafika to za mało aby film był świetny:)

  • Pingback: Poszerz horyzonty #3, czyli ciekawe linki! | HEAD DIVIDED()

  • Uwielbiam Minionki, więc do filmu jeszcze na pewno wrócę. Chociaż oceniając obiektywnie – ta część jest najsłabsza. Koniecznie zobacz poprzednie, zwłaszcza „Jak ukraść księżyc”. Minionków jest tam dużo mniej, a fabuła jest o wiele ciekawsza 😉

    • Hm, to w takim razie zaczęłam chyba od tej najsłabszej i dlatego trochę się zraziłam 😉 Ale już parę osób tutaj mi polecało objerzenie pierwszej cześći, więc chyba i tak tam zajrzę 🙂

  • Pingback: Poszerz horyzonty #2, czyli ciekawe linki + linkowe party - HEAD DIVIDED()