Poszerz horyzonty - celibat, Australia, gry w szkole - piękny most

Poszerz horyzonty #11 – Australia, celibat i gry w szkole

Za oknem robi się już szaro, a słonko wpada tylko na chwilę – wypija kawę i zaraz znika za chmurami. Nie mogę już wyskoczyć do sklepu po czekoladę. bez kurtki i czuję, że to już czas na pożegnanie z rowerem. Jednak nie zamierzam marudzić – uwielbiam jesień! To czas na zbieranie kasztanów, spacery wśród kolorowych liści i kojące wieczory z filmem i ciepłym kocykiem.  Cieszę się, że już za parę dni wrócę na studia i nauczę się czegoś nowego. W myślach błagam o dobry plan – dla mnie to połowa sukcesu! Natomiast wieczorami często siedzę sobie w internetach i przeglądam ciekawe linki, którymi dziś się dzielę. W tym odcinku będzie o grach w szkole, Australii, celibacie itd.

OSTATNIO NA BLOGU:

Czy warto studiować chemię? Wywiad z Weroniką

Wycieczka do Dubrownika

Czy warto studiować ekonomię? – Wywiad z Mają

Co mnie zaskoczyło w Warszawie?

Jednak sekunda i jedno życie mniej

Jak przetrwałam w akademiku, będąc introwertykiem?

4 książki, które warto przeczytać latem

O tym jak postanowiłam rzucić studia

W INTERNETACH:

NAJBARDZIEJ ZAPĘTLANA PIOSENKA

Pisząc ten post właśnie zapętlam „Thunder” od Imagine Dragons, więc nie mogłam tego tutaj pominąć:

DZIEDZICZENIE STRACHU OD RODZICÓW

Manufaktura Radości to moja perełka września – wpadłam na jej bloga i chyba z pół dnia go przekopywałam. Aż nie wierzę, że wcześniej tam nie wpadłam, bo autorka porusza naprawdę interesujące tematy. Jednak najbardziej zainteresowała mnie genetyka pamięci, mówiąca, że możemy dziedziczyć po rodzicach nie tylko wygląd i charakter, ale też nastawienie do życia, traumę, strach.

JAK SKUTECZNIE SPRZEDAWAĆ NA OLX?

Do tej pory raczej nie sprzedawałam zbyt wiele w internecie i gdy mam coś niepotrzebnego, to raczej to wyrzucam lub komuś oddaję. Jednak biorąc pod uwagę, ile bym mogła zarobić, gdybym wszystkie te rzeczy ( często dobrej jakości) sprzedała – aż łapię się za głowę. Zdarzało mi się tez dostawać nietrafione prezenty, które przez długi czas leżały w kącie, a tak kto wie? Może ucieszyłaby jakąś duszyczkę? Widzę, że mam w tym temacie wiele do nadrobienia, linkuję do Bookworma i sama sobie odświeżam posta.

JAK GRY MOGĄ POMÓC W EDUKACJI?

Mnie samej do gier i grania jest raczej daleko. Ograniczam się do prostych apek na telefon – Brainwars, Quizwania ze znajomymi, czy Memrise do nauki angielskiego itd. Pamiętam, że w podstawówce grywałam jeszcze w Simsy, ale to się chyba nie liczy?  Ostatnio miałam też możliwość zagrania  we Wiedźmina, Minecrafta i Life is Strange, ale brak sprawnego poruszania się strasznie mnie zniechęcił. Ja po prostu nie manipuluję tak szybko myszką i klawiaturą i zanim wykonam jakikolwiek ruch, to trochę to trwa i po pięciu minutach przerzucam się na książki. Jednak wiem, że mnóstwo osób gra i wiem, że ma to duży potencjał edukacyjny.  Teraz pozostaje się tylko dokształcać w praktyce… grając. Ktoś poleci jakąś ciekawą grę, tylko niezbyt brutalną? Nie chcę żeby mi się coś potem śniło po nocach.

CELIBAT WŚRÓD KSIĘŻY – WYWIAD Z M.WÓJCIKIEM

Jestem katoliczką, ale zawsze mnie zastanawiało, jak księża czują się z wstrzemięźliwością seksualną i brakiem żony? Jak księżom udaje się utrzymać celibat, czy sobie z tym radzą? No i skąd celibat się w ogóle wziął? Tutaj M. Wojcik – absolwent Papieskiej Akademii Teologicznej i autor książki „Celibat. Opowieści o miłości i pożądaniu” dużo mi wyjaśnił. Bardzo ciekawy wywiad, jeśli również się nad tym czasem zastanawiacie.

JAK SIĘ ŻYJE W AUSTRALII?

O Australii wiem raczej niewiele. Kojarzy mi się głównie z kangurami i wysokim poziomem życia, ale poza tym – pustka. Tutaj moja imienniczka opisuje w 10 punktach swoje życie w Australii i przyznam, że parę rzeczy mnie zaskoczyło – np. cena 25 dolców za paczkę papierosów. Jako, że jestem przeciwniczką palenia, to czuję, że pod tym kątem, jak i na innych płaszczyznach bym się z Australijczykami nieźle dogadywała.

ODDZIAŁYWANIE CUKRU NA MÓZG

Mam problem z cukrem. Jestem wręcz uzależniona od słodyczy i wcale tutaj nie żartuję. Dlatego fajnie byłoby chociaż wiedzieć coś więcej o tym, jak cukier oddziałuje na mój mózg. Do tego ciekawe animacje, napisy po polsku i już nauka jest przyjemniejsza.

im mniej się spinasz tym lepiej

Czytając ten fragment z bloga Dziewczyny z Odzysku, mogłabym się pod nim bez bicia podpisać. No prawie – nie mam psa, więc psem się nie stresuję:

Stresuję się rodziną. Psem. Pracą. Stresuję się jutrem i przyszłością świata. Stresuje mnie absolutnie wszystko, choć nie spotykają mnie już raczej wielogodzinne ataki paniki.

To już wszystko na dziś. Dajcie znać, jeśli coś Was zainteresowało!

 

  • Mnie Australia kojarzy się ze skorpionami czyhającymi w łazience 😀

    • To mamy podobne skojarzenia – do tej pory Australia kojarzyła mi się ze śmiertelnie niebezpiecznymi zwierzętami, dzikimi psami Dingo (zaczytywałam się kiedyś „Tomkiem w Krainie Kangurów” i Aborygenami 😀

  • Dzięki za polecenie i zapraszam częściej :). Pozdrowienia! Pięknie u Ciebie!

    • Nie ma za co! Twój tekst był świetny, więc warto go puszczać dalej w świat 😉
      Dziękuję za te słowa – bardzo mi miło!
      Trzymaj się ciepło! 😉