Poszerz horyzony #5 + jesienne linkowe party!

Cześć! Mam nadzieję, że pomimo końca tygodnia i rozpoczęcia upragnionego weekendu, macie jeszcze trochę siły na poszerzanie horyzontów, prawda?  Bo ostatnio udało mi się znaleźć mnóstwo ciekawych stron, więc stwierdziłam, że koniecznie muszę się tym z Wami podzielić! Na końcu znajdziecie też małe ogłoszenia parafialne, w których dowiecie się co się u mnie dzieje.

Tak więc teraz, na 1,2,3 chwytamy kawę w dłoń, do tego jakieś pyszne ciastko lub czekoladowe cukierki i rozpoczynamy poszerzanie horyzontów!

To co się ostatnio działo?

NA BLOGU:

W INTERNETACH:

Lubicie zamki? Ja bardzo! Ostatnio udało mi się znaleźć 23 wspaniałe zamki, które sprawią, że będziesz chciał się przenieść do innego wieku. Prześliczne są! Najbardziej spodobało mi się zdjęcie Neuschwanstein, Zamek Convy w Walii, Mont Saint Michel we Francji oraz Himeji w Japonii, a Wam?

Umiecie mówić po angielsku? Tak? A wychodzi Wam to specyficzne „th”? Mnie to nigdy nie wychodzi, dlatego z przyjemnością oglądało mi się filmik Arleny Witt z serii „Po Cudzemu”. Mam nadzieję, że dzięki niemu ( i wielu, wielu próbach) w końcu mi to wyjdzie!

Zastanawialiście się kiedyś dlaczego niektórzy ludzie są bogaci, a inni biedni? Jakie są ich glówne różnice w myśleniu?  Kto woli być wynagradzany za wyniki, a kto za czas pracy? Jak reagują na uczucie lęku? Odpowiedzi na te wszystkie pytania znajdziecie we wpisie Miniomków: Umysł milionera, czyli czym różnią się bogaci od biednych

Chcesz się trochę odchudzić, ale nie wiesz jak to zrobić z głową? Wiesz, tak żeby efekt się nie utrzymał przez miesiąc, a potem powrót do starej wagi? Olga daje 20 wskazówek na temat: „Jak odchudzać się mądrze i skutecznie?” 

Czy Wy też zachwycacie się handletteringiem? Od czasu, gdy odkryłam, ze takie coś istnieje, dodałam sobie do obserwowanych mnóstwo handletteringowych profili na Instagramie, nawet zastanawiam się nad zrobieniem posta z  polecanymi profilami! Przeglądanie ich to prawdziwa przyjmność, choć wiążę sie też z „O rany, ale śliczne! Czemu ja tak nie potrafię? Też chcę!”  Dlatego znalazłam taki mini tutorial na youtubie i jakiś czas temu spróbowałam to narysować. I wyszło całkiem nieźle! Bardzo możliwe, że zdjęcie wstawiałam już na fejsa, ale głowy nie dam. Zobaczcie, a potem spróbujcie też to zrobić:

Macie czasem tak, że patrzycie na czyjeś zdjęcia na Instagramie i zastanawiacie się „Jak oni to robią?”. Cóż, Instagram pokazuje tylko niewielą część danej chwili i okazuje się, że bardzo często fota ze spektakularnym efektem, w rzeczywistości wygląda… po prostu normalnie? A po więcej zajrzyjcie tutaj: „Prawda o instagramowych zdjęciach

U Kameralnej znalazłam świetny post – Jak przestać gromadzić niepotrzebne rzeczy. A, że jestem wielkim chomikiem i żal mi wywalić cokolwiek, to potem kończy się to dokładnie tak jak w zeszłym roku: nagle mnie oświeca, że czas zrobić porządek, wywalam wszystko z szafek, a potem zastanawiam się, jak wynieść 12 worków na śmietnik na jeden raz i to tak, żeby się z tym nie przewrócić i nie wystraszyć na śmierć sąsiadów. No i ja i Dorota mamy wspólną cechę: obie przywozimy z każdej podróży magnes na lodówkę.

Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie dodała czegoś z kanału Pic Candle. Zawsze gdy oglądam te filmiki jestem zachwycona i stwierdzam, że rysowanie jednak nie jest takie trudnej jakby się to wydawało. Ostatnio w moim zeszcyie rysowałam plannerowe ikonki (patrz: poszerz horyzonty #4), a teraz moim kolejnym wyzwaniem będzie próba przerysowania tego do mojego mini – szkicownika. A Wy spróbujecie?

U Kingi właśnie trwa wymiana książkowa, więc jeśli macie jakieś książki, które tylko stoją u Was na półce i się kurzą, bo nigdy do nich nie zaglądacie, to może warto byłoby je oddać komuś innemu? A przy okazji Wy możecie wybracć sobie coś innego. Zajrzycie tutaj – Wymiana książkowa przy herbacie

Uwierzycie że z plam po kawie da się zrobić niesamowite rysunki? Ja bym chyba nigdy na to nie wpadła! Autor rysuje po tych plamach, tworząc oczy, ręce, usta itd. Zobaczcie jakie to niesamowite – Potworki z plam po kawie

Nie wiem, jak u Was, ale moje cukierki się już skończyły, a to znak, że muszę kończyć nasze poszerzanie horyzontów. W końcu nie mogę skoczyć do barku po kolejna porcję, bo co na to powie moje waga? Ale spokojnie, to jeszcze nie koniec, bo teraz czas na…

LINKOWE PARTY

Bardzo możliwe, że w najbliższym tygodniu  będzie mnie tutaj dużo mniej. Jeszcze nie wiem do końca czy to wypali, czy nie, dlatego nie będę zdradzać więcej szczegółów. W każdym razie, jeśli wszystko się uda, to powrócę tutaj dopiero 26 września w sobotę, a jeśli się nie uda, to… hmmm, możecie uczekiwac nowego posta standardowo w środę 🙂 A, że zakładam, że przez ten tydzień na pewno wiele się będzie działo, to za nic nie chcę tego przegapić! Dlatego właśnie zapraszam do udziału w imprezie, zwanej „linkowe party”, gdzie możecie dodawać nie tylko Wasze najnowsze posty, ale też ciekawe linki znalzione w sieci. Każdy z Was może dodać maksymalnie 3 linki.

Tak więc: do startu, gotowi, zaczynamy linkowe party!