Uchwycić żywioł autorstwa Kena Robinsona – Inspirujące książki #1

Inspirujące książki są w moim życiu bardzo ważne. Dzięki nim często potrafię się pozbierać, gdy jest mi ciężko. Do tego często generują mnóstwo świetnych pomysłów i kierują myśli na nowe tory, poszerzając moje horyzonty. Tak więc, inspirujące książki wręcz dosłownie zmieniają moje życie! Tutaj chciałabym podzielić się jedną z tych,  która dała mi pozytywnego kopa do działania, czyli „Uchwycić żywioł. O tym jak znalezienie pasji zmienia wszystko” autorstwa Kena Robinsona i Lou Aronica.

Uchwycić żywioł – inspirująca książka, która daje kopa

Ta książka zachwyciła mnie od samego początku. Serio –nawet po przeczytaniu wprowadzenia miałam ochotę robić coś, działać, a co więcej – czuję się podekscytowana i chcę czytać dalej. Jako, że sama we wstępach jestem kiepska, to tym bardziej podziwiam tych, którym to wychodzi. Tak więc, tutaj Ken Robinson ze swoim „Uchwycić żywioł” dostał u mnie dużego plusa. A później było jeszcze lepiej!

Wkrótce przeczytałam parę zdań, które bardzo dały mi do myślenia, mianowicie:

„Jednak zbyt często ludzie kończą szkołę albo opuszczają ją wcześniej i są niepewni, jakie są ich prawdziwe talenty i równie niepewni, co zrobić dalej. Zbyt wielu czuje, że to, w czym są dobrzy, nie jest w szkole wartościowe. Zbyt wielu myśli, że w niczym nie są dobrzy”.

Nie wiem czy jest to o Tobie, Kasi z naprzeciwka, czy Ani spod trójki. Jednak niewątpliwe jest o mnie.

Uchwycić Żywioł - opinia - inspirująca książka Kena Robinsona

W NICZYM NIE JESTEM DOBRA – MOJA HISTORIA

Pamiętam, jak dziwnie się czułam pod koniec liceum. Wszyscy wybierali studia, a tymczasem ja przeglądałam oferty uczelni i miałam wrażenie, że jestem jak puzzel, który nigdzie nie pasuje. Tak jak pisze Ken Robinson – myślałam, że w niczym nie jestem zbyt dobra.

NAUKA NA SZKOLNĄ PIĄTKĘ, CZYLI o BŁĘDNYM KOLE

Paradoks tkwi w tym, że przez całą edukację w szkole byłam raczej piątkową uczennicą i pod koniec każdego roku otrzymywałam świadectwo z paskiem. Lubiłam się uczyć nowych rzeczy i spotykały mnie tam raczej dobre doświadczenia, przez co skupiałam się głównie na nauce na przedmioty do szkoły. Oczywiście z czasem lekcji robiło się coraz więcej, przez co więcej czasu spędzałam też nad książkami.

W gimnazjum i liceum nie zapisywałam się już na żadne dodatkowe zajęcia, nie chodziłam na wolontariaty, nie udzielam się w nigdzie, nie szukałam innych zainteresowań. Uwielbiałam czytać książki, oglądać filmy i zamknęłam się w tym jednym kręgu. Nie próbowałam nowych rzeczy, nie mogłam olać nauki na jutrzejszy sprawdzian dla np. wyjścia gdzieś na trening tańca itd. Bo przecież nauka jest ważniejsza.

To był duży błąd, bo wychodząc ze szkoły, nie miałam pojęcia  w jakim kierunku chcę iść, w czym jestem dobra i co dalej.  Wydawało mi się, że jeśli włożę wystarczająco dużo pracy w dany przedmiot to i tak sobie jakoś poradzę, więc wybrałam kierunek, który najmocniej zaciekawił mnie swoim opisem. Jak się to skończyło opisywałam już tutaj.

UCHWYCIĆ ŻYWIOŁ? ALE JAK TO ZROBIĆ?

Gdybym teraz mogła pogadać z młodszą mną, to pewnie przekazałabym jej, że ma olać tę naukę, bo przecież piątki ze wszystkiego wcale nie są jej potrzebne. Za to zachęciłabym do pozapisywania się na milion zajęć dodatkowych – w końcu na żadne nie podpisuję cyrografu i już po jednych mogę zrezygnować. Dzięki temu spróbowałabym wielu nowych rzeczy i potem już byłoby mi łatwiej.

W JAKI SPOSÓB JESTEŚ INTELIGENTNY?

Poznałam 4 zasady szczęściarzy i zaczęłam inaczej patrzeć na inteligencję. Teraz, zamiast oceniać się na prostej skali 1-10, nauczyłam się pytania – w jaki sposób jestem inteligentna? Bo przecież mogę być inteligentna językowo, emocjonalnie, muzycznie, przestrzennie i tak wymieniać by można do jutra!

UCHWYCIĆ ŻYWIOŁ – INSPIRUJĄCE HISTORIE

Dowiedziałam się wielu informacji i poznałam historie inspirujących osób. Jedną z nich był John Wilson – działacz na rzecz niewidomych. Po tym jak Wilson stracił wzrok w wybuchu na lekcji chemii wcale się nie poddał. Poszedł do szkoły dla niewidomych, skończył studia, a po nich zamieszkał z żoną w Ghanie, gdzie starał się zapobiec powstawaniu ślepoty u rdzennych mieszkańców. Jeśli ta historia nie jest inspirująca, to już nie wiem co jest!

UCHWYCIĆ ŻYWIOŁ – CZY WARTO? MOJA OPINIA

Podsumowując, książkę „Uchwycić Żywioł” czytało mi się bardzo dobrze. Ken Robinson doskonale przedstawił wiele historii, wątków, idei, które poruszają, a czasem – jak było w moim przypadku – nawet wywracają niektóre myśli do góry nogami. To świetna książka, która motywuje do działania i wprowadzania zmian w swoim życiu. Niestety, choć starałam się z całych sił, to i tak mam wrażenie, że nie uda mi się właściwie oddać tego, co czuję po jej przeczytaniu – o tym każdy musi przekonać się sam, więc na zachętę do przeczytania  wrzucam jeszcze parę inspirujących cytatów, które mi się najbardziej spodobały:

„Wspaniała edukacja zależy od wspaniałego nauczania”

„To nie to, co się nam przydarza stanowi o różnicach w naszym życiu. Tym, co stanowi różnicę, jest nasze nastawienie względem tego, co nam się przydarza”

„Jeśli nie jesteś gotowy, żeby popełnić błąd, nigdy nie stworzysz niczego oryginalnego”

 

  • Ja też jestem taki puzzlem – zawsze piątkowa uczennica (choć na szczęście nie musiałam się zbyt wiele uczyć, wszystko wchodziło mi do głowy), która nie umie znaleźć swojego powołania. Różne rzeczy mnie ciekawią… ale po trochu…

    • Mnie tez raczej szybko wchodziło do głowy, tylko z czasem i tak się zaczęło nawarstwiać coraz więcej przedmiotów itd…
      Rozumiem, choć dla mnie jesteś guru pod makijażowym względem. Jak przeglądam Twojego insta to aż żałuję, że sama się tak pięknie pomalować nie umiem, bo u Ciebie to wychodzi perfekcyjnie! 😉

      • Dziękuję, bardzo mi miło, że tak uważasz ♥ Muszę się jeszcze wiele nauczyć, ale gdybyś kiedyś potrzebowała makijażowego pogotowia ratunkowego, to chętnie pomogę! 😀 Pamiętaj, wszystko kwestia wprawy, ćwiczeń, samozaparcia, a dobry sprzęt też w życiu pomaga 😉

        • Wiesz, niby zawsze może być lepiej, więc warto się kształcić w tym kierunku jak to Cie interesuje, ale według mnie ten poziom, który osiągnęłaś już teraz jest bardzo dobry 🙂
          Mam nadzieję, że wiesz na co się piszesz, bo jak będę potrzebować super makijażu, to Cię będę ścigać ♥
          Teoretycznie tak, ale mi tam zawsze brakuje tego samozaparcia i nie poddawania się 🙂

          • Ścigaj mnie, ścigaj, dla mnie to czysta przyjemność 🙂 widocznie Twoje samozaparcie będzie niezbędne w innej dziedzinie!

          • Pewnie tak 😀 NA razie w blogowaniu samozaparcie się trzyma, więc makijaże to pewnie po prostu nie moja dziedzina 😉

  • Oj tak, to cudowna książka, którą cały czas się zachwycam 🙂 Autor, Ken Robinson, jest genialnym i wrażliwym człowiekiem, który rozumie i trafnie opisuje naszą naturę m. in. w kontekście właściwej edukacji.
    Fajnie, że recenzujesz tę książkę 🙂
    Człowiek się czuję tak uwolniony i pełny wiary w siebie, gdy po skończeniu tradycyjnej edukacji odkrywa, że jednak ma jakieś talenty i jest inteligentny na swój sposób 😉

    • Fajnie, że mamy podobną opinię! 🙂
      Widzę, że też lubisz Kena Robinsona – jego filmiki na Ted Talks są świetne i przynajmniej w moim przypadku – bardzo otwierają oczy 🙂
      I właśnie tego mi brakuje w tradycyjnej szkole – poczucia, że każdy jest na swój sposób ważny i to, że nie masz piątki z matmy, czy fizyki, wcale Cię nie przekreśla.
      Trzymaj się ciepło!

      • Haha, uwielbiam jego wystąpienia, jest tam tyle wnikliwości, wrażliwości i
        tez poczucia humoru 😉
        Dokładnie, każdy z nas ma jakieś talenty, tylko potrzebujemy sprzyjającego środowiska i wspierających ludzi, by je odkryć.
        Buziaki :*

  • Tak, książka już trochę ma 🙂 Była wypożyczona z biblioteki i patrząc na jej stan, widać, że dużo przeżyła i mnóstwo osób ją przeczytało 🙂 Mam nadzieję, że tamte osoby też były tak zainspirowane jak ja 🙂

    W takim razie polecam wypożyczyć z biblioteki – myślę, że się nie zawiedziesz 🙂

  • Sara Samusionek

    Jestem zaciekawiona.

    • Dzięki, bardzo się cieszę, że mój opis książki Cię zaciekawił 😉