czy warto studiować chemię - wywiad z Weroniką

Czy warto studiować chemię? – Wywiad z Weroniką

Ostatnio rozmawiałam o studiach ekonomicznych z Mają, wiec tym razem przyszła pora na coś innego – chemię! Przyznam szczerze, że w gimnazjum całkiem chemię lubiłam, a potem w liceum też, choć materiał się trochę skomplikował. Całe szczęście, że już wtedy wiedziałam, że orłem z chemii nie zostanę.

Natomiast moim przeciwieństwem jest Weronika, która od dawien dawna uwielbiała ten trudny przedmiot tak bardzo, że zdecydowała się nawet studiować chemię. Wiem co myślicie – ona to musi mieć mózg! I potwierdzam – Weronika jest bardzo inteligentna i zdolna pod tym względem, a  logiczne, matematyczne myślenie jest jedną z jej wielu mocnych stron.

Dziś odpowiedziała mi na pytanie „czy warto studiować chemię?”i … przyznam, że parę rzeczy mnie nieźle zaskoczyło! Kompletnie nie spodziewałam się, że tak to wygląda na jednej z lepszych uczelni w kraju! To zaczynamy!

DLACZEGO ZDECYDOWAŁAŚ SIĘ STUDIOWAĆ CHEMIĘ?

WERONIKA: W gimnazjum dzięki wspaniałej nauczycielce zaczęłam interesować się chemią. Im dłużej się jej uczyłam, tym bardziej wiedziałam, że to jest to czym chcę się zająć.  Rozszerzona chemia w liceum tylko to potwierdziła. Oczywistym więc wyborem była decyzja by studiować chemię. Wybrałam  to, ponieważ po skończeniu studiów chemicznych można pracować w różnych laboratoriach np. kosmetycznych, farmaceutycznych oraz przemysłowych. Jest to na pewno bardzo ciekawe zajęcie i bardzo przyszłościowe.

CZY JESTEŚ ZADWOLONA Z WYBORU PO 2 LATACH?

WERONIKA: Niestety nie jestem. Pierwszy rok był raczej przyjemny, przynajmniej dla mnie. Przedmioty takie jak matematyka i fizyka sprawiały mi dużo przyjemności. Aż chciało się chodzić na zajęcia i studiować chemię! Tej ostatniej może nie było za wiele, głównie chemia ogólna i wstęp do nieorgany, pierwsze laboratoria, ale to było coś nowego, fajnego i ciekawego. Oczywiście było ciężko, ale do przeżycia. Niestety na 2 roku zderzyłam się ze szarą rzeczywistością. Nie wszystko okazało się takie fajne i kolorowe jakby się mogło na początku wydawać. Przedmioty stały się  bardzo ciężkie a wszystkim zależy tylko żeby nas uwalić. Dużo nieprzydatnej teorii mało praktyki. Na laboratoriach mało robimy lub tylko się przyglądamy jak ćwiczenie wykonuje prowadzący, a pisanie z nich sprawozdań zajmuje nam czasami 2-3 dni. Może gdyby wybrać ten sam kierunek na innej uczelni byłoby inaczej.

TO JAK WYGLĄDA STUDIOWANIE CHEMII?

WERONIKA: Moje studia odbywają się na politechnice w trybie stacjonarnym. Na pierwszym roku były to 4 dni w tygodniu natomiast od 2 jest to 5 dni w tygodniu.

Do tego wykładów jest dość sporo, zazwyczaj prowadzonych w nudny sposób. W większości są nieobowiązkowe, więc nawet nie trzeba na nie chodzić, jednak profesorzy, przy tak małej ilości osób jaka się u nas pojawia, przeważnie robią sobie listę do własnego użytku aby wiedzieć potem kto chodził.

WYKŁADOWCY DOBRZE TŁUMACZĄ MATERIAŁ, WYJAŚNIAJĄ GDY CZEGOŚ NIE ROZUMIECIE?

WERONIKA: Jak na razie trafiłam tylko na dwóch wykładowców którzy tłumaczyli. Reszta czyta tylko prezentacje z PowerPointa co naprawdę usypia i ciężko jest wytrwać cały wykład, szczególnie jeśli trwa ponad 2 godziny. Trzeba się potem przed egzaminem samemu nieźle przygotować aby to zdać. Egzaminy są trudne. Tylko raz trafiłam na egzamin jednokrotnego wyboru. Reszta to pytania otwarte w których trzeba wykazać się dużą wiedzą aby udzielić zadowalającej odpowiedzi (czyt. uzyskać zaliczenie i dalej móc studiować chemię). Bardzo pomocne są w tym notatki starszych roczników.

czy warto studiować chemię? - opinia o studiach

NA STUDIACH CHEMICZNYCH MACIE GODZINOWO WIĘCEJ WYKŁADÓW, CZY ĆWICZEŃ? 

WERONIKA: Ćwiczeń jest podobna ilość co wykładów. Zazwyczaj jeśli z jakiegoś przedmiotu są wykłady,to są z niego również ćwiczenia. Jednak godzinowo wykłady wygrywają.

PRZEDMIOTY ZAPYCHACZE ZDARZAJĄ SIĘ WSZĘDZIE – JAKIE SĄ U CIEBIE?

WERONIKA: U mnie to np. ekonomia, czy też operacje jednostkowe.

A MASZ JAKIŚ WOLNY DZIEŃ W TYGODNIU?

WERONIKA: Na pierwszym roku miałam jeden dzień wolny w tygodniu. Od drugiego niestety można tylko o tym pomarzyć.

CO Z ZALICZENIAMI ĆWICZEŃ NA CHEMII – ŁATWO SOBIE Z TYM PORADZIĆ, CZY TRZEBA SIĘ BARDZIEJ NAMĘCZYĆ?

WERONIKA: Zależy od przedmiotu. Jedne są łatwiejsze inne trudniejsze. Dużo osób ma Z nimi problemy, mi natomiast nie sprawiają  większych problemów. Kolokwia są na średnim poziomie trudności złożone z zadań otwartych, jak na razie głównie obliczeniowych. Jednak jeśli ktoś uważa na ćwiczeniach, to nie powinien mieć większych problemów z ich zaliczeniem.  Inna sprawa to zaliczenie seminarek (na które musimy się przygotowywać sami a prowadzący raczej nie są skłonni nam wytłumaczyć coś czego nie rozumiemy) z organy, które spędzają sen z powiek wielu studentom, jak również mi.

A KARTKÓWKI NA WEJŚCIE ZDARZAJĄ SIĘ NA ĆWICZENIACH?

WERONIKA: Na ćwiczeniach się z nimi nie spotkałam. Co innego z laboratoriami. Jak na razie na wszystkich odbywają się wejściówki. Jeśli nie zaliczysz musisz się liczyć z tym, że zostaniesz z nich wyrzucony. Niestety otrzymujemy tylko obowiązujące zagadnienia  i kilka książek z których można korzystać  w przygotowaniu do laborek. Musimy się nieźle naszukać informacji które będą przydatne a potem się ich nauczyć co zajmuje bardzo dużo czasu i wywołuje stres. Na laborkach z jednego przedmiotu  zdarzało się nawet, że otrzymywaliśmy tylko temat ćwiczenia i sami musieliśmy się domyślić jakiej wiedzy od nas oczekują.

TO MOŻE CHOCIAŻ ZWALNIAJĄ WAS CZASEM Z KOLOKWIUM ALBO EGZAMINU ZA DOBRE WYNIKI? 

WERONIKA: Nie spotkałam się jeszcze ze zwolnieniem na żadnym przedmiocie (poza j. angielskim jeśli przez 4 semestry miało się ocenę co najmniej 4,5) z tym aby można było być zwolnionym z czegokolwiek.

postanowiłam rzucić studia - książka

A CZY NP.KSIĄŻEK W BIBLIOTECE WYSTARCZA DLA KAŻDEGO, CZY TRZEBA ICH ZE ŚWIECĄ SZUKAĆ?

WERONIKA: Zależy od przedmiotu. Głównie jednak książek w bibliotece jest mało i nawet 5 min po pierwszym wykładzie nie da się już żadnej z obowiązującej literatury wypożyczyć.

A WYPOSAŻENIE PRACOWNI CHEMICZNYCH? NOWOCZESNE, CZY RACZEJ Z POPRZEDNIEJ EPOKI?

WERONIKA: Nie jest nowoczesne. Mamy kilka nowych laboratoriów ale studenci nie mają do nich dostępu. Wszystko jest przestarzałe. Dlatego w wielu przypadkach wyniki są obarczone dużymi błędami.

A WYKŁADOWCY POMAGAJĄ WAM, CZY RACZEJ PODSTAWIAJĄ NOGĘ?

WERONIKA:  Spotkałam się  głównie z podstawianiem nogi, chociaż zdarzają się wyjątki. Jak na przykład pani doktor prowadząca ćwiczenia z nieorgany. Bez problemu można było do niej iść na konsultacje i z wielką chęcią wytłumaczyła rzeczy z którymi miało się problem.  W dodatku w bardzo miłej atmosferze, co sprawiało, że aż się chciało studiować chemię.

A JEŚLI CHCIAŁABYŚ SOBIE DOROBIĆ, TO UMIAŁABYŚ POGODZIĆ STUDIA CHEMICZNE Z PRACĄ?

WERONIKA: Nie próbowałam jeszcze tego pogodzić, ale patrząc na ilość czasu jaką poświęcam na studia jest to raczej nie możliwe. Chociaż trzeci rok ma być  (podobno) dużo łatwiejszy więc może będzie szansa aby sobie coś dorobić.

TO JAK DUŻO SIĘ UCZYSZ, MASZ W OGÓLE CZAS NA SEN?

WERONIKA: By zdać i dalej móc studiować chemię uczę się dość dużo. Przez to śpię niewiele – głównie od 3 do 5 godzin. Zdarzały się nawet dni, gdzie kładłam się po 5 rano a niecałą godzinę później już musiałam wstawać. Tak niewielka ilość snu powodowała,  że często chodziłam nieprzytomna na zajęcia i nie do końca ogarniałam, co się wokół mnie działo. Często po powrocie musiałam się chociaż na godzinkę zdrzemnąć aby móc znowu siedzieć do drugiej w nocy i nauczyć się na następny dzień. Trafiały się lepsze dni w które śpię 6-7, jednak takich jest bardzo niewiele.

Po co nam lektury?

CO Z EGZAMINAMI? JAK DUŻO ICH JEST?

WERONIKA: Po pierwszym roku było ich niewiele bo tylko 3. Natomiast po drugim aż 5. Niby niewiele, bo słyszałam że niektórzy mają więcej. Jednak egzaminy są bardzo trudne i trzeba się nieźle do nich przyłożyć.

TO PEWNIE DUŻO OSÓB ODPADA LUB REZYGNUJE ZE STUDIÓW CHEMICZNYCH?

WERONIKA: Bardzo dużo. Zaczynało nas ponad 70 osób, teraz jest na 30. Ale jeszcze parę osób może odpaść. Prowadzący mówią, że jeśli na ostatnim semestrze zostaje z 15 osób to jest dobrze.

A MASZ WRAŻENIE, ŻE UCZYSZ SIĘ TAM RZECZY,KTÓRE W PRZYSZŁOŚCI BĘDĄ DLA CIEBIE PRZYDATNE I POŻYTECZNE?

WERONIKA: Raczej nie. Na palcach jednej ręki mogę wymienić rzeczy które wykorzystam w przyszłości. Głownie to sucha teoria która nam się do niczego nie przyda a zresztą wiele osób po skończeniu studiów nawet nie będzie tego pamiętać.

GDZIE PLANUJESZ ZREALIZOWAĆ PRAKTYKI CHEMICZNE I W JAKIEJ ILOŚCI GODZIN? 

WERONIKA: Raczej wybiorę miejsce znajdujące się blisko mojego miejsca zamieszkania. A z tego co wiem jedynym takim miejscem gdzie przyjmują na praktyki jest oczyszczalnia ścieków.

Nie mamy określonej ilości godzin. Muszą się natomiast odbywać przez  4 tygodnie.

A ZAŁATWIENIE SOBIE PRAKTYK CHEMICZNYCH JEST ŁATWE? 

WERONIKA: Jeszcze nie załatwiałam praktyk ale z tego co dowiedziałam się od koleżanek z roku to raczej ciężko. Większość zakładów nie chce przyjmować na praktyki po 2-3 latach studiów, ponieważ nie mamy jeszcze zbyt dużego doświadczenia.

pisanie na komputerze - cz warto studiować chemię?

JAKIE SĄ WADY I ZALETY STUDIOWANIA CHEMII?

WERONIKA: U mnie minusami była zdecydowanie ilość godzin i kadra.  Do tego dochodzi duża ilość materiału, który jest bardzo ciężki do opanowania i mała ilość ćwiczeń doświadczalnych i laboratoriów.

Jeśli chodzi o plusy, to  mimo wszystko można się dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy, no i są przyszłościowe. Wierzę, że łatwiej będzie znaleźć po nich pracę niż po niektórych kierunkach.

CZY POLECASZ STUDIOWANIE CHEMII? 

WERONIKA: Nie, a przynajmniej nie na mojej uczelni, czyli politechnice w południowej Polsce. Oczywiście jeśli ktoś uwielbia chemię, to jak najbardziej powinnien wybrać się na ten kierunek, jednak musi się liczyć z tym że będzie musiał bardzo dużo poświęcić. Raczej nie będzie tak fajnie, jak to informują nas na dnich otwartych lub w broszurkach. Trzeba się przygotować, że będzie mało praktyki, dużo teorii. Może na innej uczelni tak,  ale na mojej na pewno nie polecam tego kierunku.

CZY ZDECYDOWAŁABYŚ SIĘ STUDIOWAĆ CHEMIĘ DRUGI RAZ, CZY POSZŁABYŚ NA COŚ INNEGO I DLACZEGO?

WERONIKA: Musiałabym się dwa razy zastanowić zanim znowu poszłabym na ten kierunek. Jest to na pewno coś, czym chciałabym się zająć w przyszłości. Jednak moja uczelnia, jak na razie (czyli po dwóch latach studiów) podstawia mi kłody pod nogi i doskonale udaje jej się mnie zniechęcić to tego kierunku. Nie wybrałabym go na pewno na mojej uczelni. Pomyślałabym nad wyborem innej lub wyborem studiów na kierunku kryminalistycznym.

kończysz studiowAć chemię i co dalej?  GDZIE CHCIAŁABYŚ PRACOWAĆ?

WERONIKA: Jest kilka opcji. pierwszą z nich jest pójście na studia podyplomowe na kierunku kryminalistyka lub wybranie jej jako drugi kierunek studiów zaocznie, a później pójście w tym kierunku. Niestety słyszałam, że cieżko jest dostać pracę w tym zawodzie. Gdyby to nie wypaliło, wówczas chciałabym znaleźć pracę w jakimś laboratorium związanym z kosmetykami lub lekami.

I OSTATNIE PYTANIE – JEŚLI MIAŁABYŚ MAGICZNĄ RÓŻDŻKĘ – CO CHCIAŁABYŚ ZMIENIĆ NA STUDIACH CHEMICZNYCH?

WERONIKA: Gdybym miała magiczną różdżkę, to na pewno wprowadziłabym więcej godzin laboratoriów, czyli więcej praktyki. Jak na razie jest ich zdecydowanie za mało, co powoduje iż musimy pracować szybko i w stresie. Nie mamy czasu na pomyłki, które każdemu się zdarzają, szczególnie kiedy wykonuje coś po raz pierwszy.

HD: Dziękuję za rozmowę. 


Imię mojej rozmówczyni zostało zmienione dla zapewnienia anonimowości.