Czerwone bombki na choince - współczesna opowieść wigilijna

Współczesna opowieść wigilijna

To już Wigilia, a ja znowu siedzę i myślę. O studiach, z których pewnie wkrótce wylecę. O tym, ze znowu „nic ważnego” nie zrobiłam tego roku. O tym, że pewnie nikt o mnie nie pamięta. O tym, jak bardzo zagubiona jestem. Jednym słowem — mam znowu wielki mętlik w głowie i czuję, że już za chwilę do drzwi zapuka pewna straszna pani.

„Ciekawe, czy uda mi się jej kiedyś pozbyć” – myślę. W tej samej chwili słyszę natarczywe pukanie i chcąc nie chcąc otwieram drzwi. Tak, to znowu ona — tej szarej sukienki i rozdartego zielonego płaszczyka nie da się pomylić z nikim innym. Wchodzi do przedpokoju, a jej rozklejone adidasy piszczą przy każdym kroku. Zdejmuje narciarskie gogle i jej przenikliwy wzrok sprawia, że mam ochotę się zabarykadować w łazience. Zbieram się na odwagę, by spojrzeć w jej czarne oczy i już wiem, że to był błąd. Wybucham płaczem. „Tak to już jest, jak się zbyt długo nie myśli o starej, dobrej Cioci Melancholii” – wzdycha mój gość — Ubieraj się, idziemy na mały spacer.

W milczeniu narzuciłam na siebie czarną puchową kurtkę i wełnianą czapkę, a do kieszeni wpakowałam najcieplejsze rękawiczki taty. Wcale nie miałam ochoty gdziekolwiek wychodzić, ale ten przenikliwy wzrok Melancholii jasno mówił, że nie będzie tolerowała żadnego sprzeciwu.

ładne bombki - współczesna opowieść wigilijna

Wyszłyśmy z domu na łąkę, o dziwo całą ośnieżoną -Jak w 10minut może napadać tyle śniegu? Dlaczego tu stoi ten bałwan? I co robią tu te zaspy? Jeszcze chwilę ich nie było! -Och bądź w końcu cicho i patrz!!

BUM!

Małą dziewczynka biegnie z sankami na górkę przed blokiem. Tuż za nią goni dziadek z białą czupryną i wielkim różowym „talerzem”. Dziewczynka bierze talerz od dziadka, po czym szybko zjeżdża z górki, obracając się we wszystkie strony.

BUM!

Zakochana para ściga się po lodowisku. Ona krąży we wszystkie strony, kiedy nagle On pojawia się znienacka i wybuchając śmiechem, uderzają w bandę.

BUM!

Dwie koleżanki siedzą przy stoliku i wcinając gorące sajgonki. Paplają o książce, szkole i chłopakach, kiedy nagle jedna z nich dostaje ataku głupawki. Szczerzy się jakby zobaczyła ciężarówkę czekolady, a ta druga załamuje ręce mówiąc: „Znowuuuu?????”

BUM!

Rodzina siedzi przy wigilijnej kolacji, rodzice żartują między sobą, dziadek śpiewa kolędy, a dzieci przepychają się, walcząc o ostatni kawałek ciasta. W końcu najmłodszej siostrzyczce udaje się go upolować i zmyka ile sił w nogach do swojego pokoju.

BUM!

Kobieta w podeszłym wieku śpi. Rzuca się po całym łóżku, mamrocze „proszę, pomóż mi, proszę…”. Kiedy w końcu udaje jej się wybudzić z koszmaru, patrzy na nieskazitelnie biały sufit i płacze. Na stoliku nocnym wibruje telefon, ktoś od co najmniej piętnastu minut próbuje się do niej dodzwonić. Na laptopie pojawia się okienko Skype z zapytaniem o odebranie video. Lecz ona odrzuca każde połączenie. Zanosi się histerycznym szlochem i ponownie zapada w sen.

BUM!

Starsza pani siada do komputera i otwiera folder z jej starą twórczością. Czyta każdy post po kolei i wspomina jak się czuła, gdy to kiedyś upubliczniała. Wspomina, jak porównywała się z innymi, jak się bała, że nie da rady odzwierciedlić swoich myśli, że to, co pisze, jest do bez sensu, że przecież jest tylu lepszych twórców od niej. W końcu się poddała. Nie walczyła o to, co kocha.

Wracamy do domu, ale już się nie boję Cioci Melancholii. Na swój sposób oswoiłyśmy się wzajemnie. Ciocia siada na łóżku, przytula mnie na dobranoc i mówi:

Nie bój się mnie. Nie chcę dla Ciebie źle, ja po prostu muszę od czasu do czasu wpaść i sprawdzić co u Ciebie. Wiem, że wolisz wizyty mojego męża, ale Pan Szczęście nie zawsze ma czas. Nie można być wiecznie szczęśliwym i musisz zaakceptować to, że od czasu do czasu będę wpadać. Dodatkowo pozwoliłaś strachowi zawładnąć sobą, a to mi się nie podoba. Wyjątkowo nie lubię tego gościa i nie chce, żeby się znowu ze mnie naśmiewał! Słuchaj, wiem, że czasem jest Ci ciężko, ale każdy człowiek tak ma. Smutki, czy radości — to cena, którą płacicie za człowieczeństwo.

Więc powiedz mi: czy chcesz, żeby Twoje życie tak wyglądało? Chcesz być w przyszłości małym, sfrustrowanym człowieczkiem, który tylko syczy i gryzie, wszystkich, którzy chcą mu pomóc? Jasne, że dobrze jest czasem ponarzekać, dobrze jest ukryć się przed całym światem. Ale w przyszłości nie możesz tak robić CAŁY CZAS! Bo to Cię zniszczy, więc wiesz co?

Ogarnij się wreszcie. Nie odrzucaj pomocy. Otwórz się na ludzi. Uwierz w siebie. Płacz, kiedy najdzie Cię smutek. Nie bój się. Nie porównuj się. Czytaj. Pisz. Ucz się. Przytulaj. Okazuj miłość.

BĄDŹ SZCZĘŚLIWA.


PS. Uwaga! Współczesna opowieść wigilijna jest fikcją literacką. Wszelkie podobieństwo do osób i zdarzeń jest niezamierzone i przypadkowe.

PS.2  Wypocznijcie i przeżyjcie te Święta, tak jak Wy tego chcecie. Nie harujcie po 12h od Wigilią, tylko dlatego, że koniecznie musi być 12 potraw i wszystkie okna perfekcyjnie umyte. No chyba, że to lubicie i tak chcecie 🙂

Życzę Wam dużo spokoju, radości i pogody ducha. Byście czuli się kochani przez Waszych bliskich i czuli satysfakcję z życia, a wszystkie Wasze marzenia zostały spełnione. Wesołych Świąt!

Trzymajcie się ciepło!