wszyscy jesteśmy nienormalni

Wszyscy jesteśmy nienormalni!

Usłyszeliście kiedyś „Jesteście nienormalni !”? Lub częściej spotykane „TO nienormalne!”? Bo przecież to nienormalne, żeby ubierać się od stóp do głów na czarno! Przecież to nienormalne, żeby sobie zrobić kolczyk w nosie! Przecież to nienormalne, żeby chodzić z takim dekoltem! Przecież to nienormalne, żeby nie jeść mięsa! Nie lubić ziemniaków! Nie pić alkoholu!

I takie „nienormalne” zachowania mogłabym wymieniać do wieczora, a pewnie i tak by jeszcze się znalazł ktoś, kto powiedziałby, że dla Niego nienormalne jest X i Y i Z!

Tylko, że wiesz, co?

DLA KAŻDEGO NORMALNOŚĆ TO COŚ INNEGO

Dla mnie normalne jest codzienne wcinanie płatków z mlekiem (koniecznie 0,5%!) na śniadanie, a tymczasem dla kogoś innego, jedzenie dzień w dzień tego samego, to jakieś odchylenie od normy.

Każdy ma swoją własną normalność i uważam, że mówienie komuś „Jesteś nienormalny!”  za duży nietakt. Tak samo mam ze słowami; „Jesteś dziwny!” i „x”, bo sugerują, że coś jest z Tobą nie tak, że odbiegasz od normy, a kimże jesteśmy by to oceniać? By twierdzić, że moja norma jest lepsza od Twojej normy? Każdy ma swoje zwyczaje, a od oceniania ich jest już bardzo blisko do „moja racja jest najmojsza na świecie!”.

TOLERANCJA NA INNOŚĆ

I wszystko fajnie, jeśli obracamy się w miarę jednolitym kręgu kulturowym, gdzie wszyscy wychowywali się  na mniej więcej podobnych zasadach – wtedy prawdopodobieństwo bycia nienormalnym znacznie spada. Jednak gdy np. jedziemy na wakacje i stykamy się z totalni innymi zwyczajami , to cóż – wtedy mamy problem.

Jedziemy do Francji i widząc żabie udka w menu, twierdzimy „To nienormalne!”. Lądujemy w Indiach i okazuje się, że tutaj nie zjemy krówki na obiad, bo dla Hindusów to zwierzę święte. Idziemy do supermarketu w Anglii i na widok chipsów octowych krzywimy się mówiąc „Fuj!”.

Ciężko nam zrozumieć, że to co w naszej kulturze jest normalne, w innej może być już nazwane dziwactwem i odchyłem od normy.

DOPÓKI NIE SZKODZISZ DRUGIEMU

Staram się nie oceniać innych ludzi rzeczy w kategorii normalne / nienormalne. Wiem, że nie jestem do tego odpowiednią osobą. I dopóki swoim zachowaniem i zwyczajem nie szkodzisz drugiemu człowiekowi, to jest mi całkowicie obojętne czy jesteś hetero czy homo, czy jesz mięso czy nie itd. Ode mnie „idź się leczyć” nie usłyszysz.

No chyba, że właśnie swoją odmienność krzywdzisz innych ludzi, jak to np. robią pedofile i tutaj oczywiście jestem bezlitosna.

TY TEŻ JESTEŚ NIENORMALNY

Dodatkowo zauważ, że Ty też możesz być postrzegany jako nienormalny. Bo tak jak pisałam wyżej – gdy my jedziemy do innych krajów, to ich zwyczaje wydają nam się dziwne. Jednak dla mieszkańców tych krajów, to my jesteśmy dziwni i nienormalni! Bo jak można np. pić sypaną kawę i tymi wszystkimi fusami?  Albo jeść kaszankę i flaki?

Dlatego, czy nie lepiej stwierdzić, że w takim razie…

WSZYSCY JESTEŚmy NIENORMALNI!

Oczywiście w pozytywnym znaczeniu tego słowa! Doceńmy tę inność i nie dziwmy się, że inni mogą mieć inne przyzwyczajenia, zachowania, zwyczaje, bo dla Ciebie oni są  nienormalni, a dla Nich – Ty!


Tytułowe zdjęcie pochodzi ze strony stocksnap.io

  • Bo moja wolność zaczyna się tam, gdzie kończy się wolność drugiego człowieka…
    Fajnie, że wróciłaś 🙂

    • Dokładnie, bardzo fajnie to ujęłaś!
      Dziękuję! <3 Ja też się cieszę, że w końcu coś się pojawiło, jeszcze tylko fb ogarnać 😀

  • Jeśli ktoś mówi mi, że ktoś „jest nienormalny, bo zrobił jakąś_dziwną_rzecz” to odpowiadam zazwyczaj „jak lubi”. Każdy ma swój świat, swoje cele i marzenia, swój system wartości. Jeśli nikomu nie szkodzi, nikogo nie krzywdzi to nikt nie może mu zabronić np. kolczyka w nosie czy seledynowego, kilkudziesięciocentymetrowego irokeza na głowie. Jego życie, jego sprawa.

    No, a ja na śniadanie jadam owsiankę z jogurtem i owocami. Tak już ładnych parę lat. Ależ to musi być nienormalne! 😀

    • „Każdy ma swój świat, swoje cele i marzenia, swój system wartości.” – dokładnie!
      No i najważniejsze, że to wszystko działa dopóki nikogo nie krzywdzi, wtedy mi to obojętne co ktoś robi 🙂

      Hahah, niewątpliwie 😀 Przybijam wirtualną piątkę za tę owsiankę! 😀

  • Najlepiej, żeby każdy patrzył na siebie zamiast ciągłego wpieprzania się w czyjeś nieszkodliwe zwyczaje.

  • Człowiek ma to już chyba wpisane w swoją naturę, że korci go, aby oceniać, porównywać, patrzeć ze swojej perspektywy. Staram się nikogo nie oceniać, czasem nie jest to łatwe. Jednak swoje spostrzeżenia zachowuję dla siebie, nie mówię głośno. Bo za dzień czy dwa może się okazać, że ta druga osoba jest bardzo wartościowa i sympatyczna. Głupio byłoby wtedy żyć z przeświadczeniem, że źle się ją potraktowało…

    • Coż w tym jest z tą naturą człowieka 🙂
      „Bo za dzień czy dwa może się okazać, że ta druga osoba jest bardzo wartościowa i sympatyczna. Głupio byłoby wtedy żyć z przeświadczeniem, że źle się ją potraktowało…” – dokładnie, pięknie to ujęłaś. Mnie też byłoby wtedy głupio 🙂

      • No właśnie… sami nie lubimy być pochopnie oceniani. A jak przyjdzie co do czego, to strzelamy do kogoś słowami jak z karabinu maszynowego, narażając go na przykrość. Najważniejsza jest empatia i zrozumienie. Żeby inni chcieli nas zrozumieć, my także musimy to zrozumienie okazać… 🙂

  • Nie cierpię ludzi normalnych. Uwielbiam jak ktoś ma jakąś charyzmę, charakter, jest pozytywnym szaleńcem i nie pakuje się w sieci ułożonych struktur.

  • A teraz wyobraźmy sobie świat, w którym wszyscy ludzie są „normalni” lub po prostu, niczym się nie różnią. Nudy, nie?

    • Dokładnie tak! Chyba bym zwariowała z nudów!