chorwacka plaża i wycieczka do Dubrownika

Wycieczka do Dubrownika i plaża – Migawki z wakacji w Chorwacji #2

Tego lata przekonałam się, jak piękna jest Chorwacja. Ostatnio opisywałam Park Narodowy Krka, a dziś czas na parę wspomnień z chorwackiej plaży i wycieczki do Dubrownika.

KRYSTALICZNIE CZYSTA WODA I WYPATRYWANIE JEŻOWCÓW

Tuż po śniadania poszłam na plażę – nawet nie zdawałam sobie sprawy jak bardzo brakowało mi wesołego pluskania się wśród fal! I to w takim ciepłym morzu, w którym nie marznę po dwóch minutach jak w Bałtyku. Oczywiście zawsze zakładałam buty do wody, bo strach przed jeżowcami u mnie żyje i ma się dobrze. Starałam się też unikać ciemnych plam, bo na zdjęciach  oglądanych przed wyjazdem widziałam, że jeżowce najczęściej są czarne. A jako, że woda w Adriatyku jest krystalicznie czysta, to najczęściej można było mnie dostrzec w miejscach o jasnym tle. Wszelkie ciemności szybko przepływałam by nie kusić losu.

widok na Adriatyk - chorwackie morze i plaża w Plat

plaża w Plat na wakacjach w Chorwacji - kamienista

SPACER PO CHORWACKIEJ PLAŻY I ZBIERANIE KAMYKÓW

Warto wspomnieć, że plaże w Chorwacji są kamieniste, ale jeśli ma się odpowiednie buty to nie jest to wielki problem. Poza tym kamyki często są bardzo ładne i przyznaję, że sama trochę ich nazbierałam. Mój hotel miał też trzy zejścia do plaży. Jedno z nich widziałam ubiegłego dnia po ciemku, drugie to oficjalna plaża hotelu, a trzecia to dziki zakątek, gdzie na skraju jest fajnie posiedzieć i pomoczyć nogi, ale nie odważyłabym się tam pływać. Po drodze zauważyłam z brzegu coś ciemnego w wodzie i przy kolejnym rzucie okiem już byłam pewna – to jeżowiec! Wróć – cała kolonia jeżowców!  Dobrze, że tam było strasznie głęboko ( a przynajmniej tak się wydawało) i nikt nie pływał. Posiedziałam sobie wtedy na wielkim kamieniu pluskając stópki w butach w wodzie. Zdecydowanie lubię to uczucie – chłodu od morza, a jednocześnie ciepła słoneczka na placach. Po powrocie na oficjalną plażę dostrzegłam kraba na kamieniach, który chyba często miał do czynienia z ludźmi gapiącymi się na niego z bliska, bo w ogóle nie uciekał przed moim wzrokiem. Wśród kamieni znalazłam też skarb – malutką muszelkę na pół centymetra!

krystalicznie czysta woda w Plat w Adriatyku w Chorwacji

WYCIECZKA DO DUBROWNIKA Z GENIALNĄ PRZEWODNICZKĄ

Po 15 pojechałam z całą grupą na zwiedzanie Dubrownika – coś pięknego! Dodatkowo, oprowadzała nas przewodniczka z genialnym poczuciem humoru i chętnie porwałabym ją na moje studia. Na pewno dzięki niej nudne przedmioty nabrałyby blasku ( i większej frekwencji przy okazji też).

wycieczka do Dubrownika w Chorwacji

PARĘ CIEKAWOSTEK O DUBROWNIKU

Przewodniczka opowiadała między innymi o sprycie mieszkańców Dubrownika, których dyplomacja podobno przekonała najeźdźców, że…. pomylili miasta do ataku! Jako, że w dawnych czasach wyspa była otoczona murami i środka został ukryty, to nie było to wcale takie głupie, jakby się mogło wydawać.  Oprócz tego podobało im się, gdy król był daleko, bo dopóki nie wiedział, że kwitnie tam bogactwo, to nie żądał wysokich podatków. Dowiedziałam się też, że to piękne miasto nie lubiło się z Wenecją. Ponoć nawet podczas budowy katedry, gdy potrzebowali nietypowego marmuru, to woleli sprowadzić go z innego zakątka świata, zamiast kupić marmur od Wenecji. W sumie w tym konflikcie zdecydowanie staję po stronie Dubrownika – też mi się podoba bardziej, choć w dawnych czasach chyba nie o to chodziło.

wycieczka do Dubrownika w Chorwacji - widok z łodzi

„Poza tym, kto by się tam przejmował godziną i byciem punktualnym?” – pomyśleli budowniczy pewnej wieży zegarowej, umieszczając na niej tylko wskazówkę godzinową, bez minutowej. Niestety obecnie minuty jednak są ważne, więc współcześnie trzeba było wstawić jeszcze wyświetlacz cyfrowy z minutami, ale one też podobno przeskakują tylko co pięć minut. Z drugiej strony taki zegar na pewno bardziej sprzyja „slow life”.

wieża zegarowa na wycieczce do Dubrownika

Tym, co mnie urzekło były bardzo dokładnie i szczegółowo ozdobione kolumny. Wydawało mi się, że praktycznie każda z nich ma inny wzorek!

szczegółowe kolumny Dubrownika w Chorwacji

szczegółowe, rzeźbione kolumny Dubrownika w Chorwacji

Widziałam też najstarszą aptekę w Europie w Dubrowniku, a od przewodniczki dowiedziałam się ( w żartach oczywiście) dlaczego Chorwaci nie przepadają za herbatą. Mianowicie, herbata z oleandry to zabójcza trucizna. W skrócie – jeśli żona chciała się pozbyć męża, to wystarczyło go poczęstować wywarem z oleandry i voila! Niewierny / leniwy / despotyczny mąż mówi „papa” i znika w zaświatach. Podobno wiele dolegliwości leczono tez winem, więc chyba bym się nie odnalazła w tamtych czasach. Cóż, słaba głowa nie wybiera.

REJS DOOKOŁA WYSPY LOKRUM

Później popłynęłam łódką w rejs dookoła wyspy Lokrum – coś pięknego poczuć łagodny wiaterek we włosach! Oprócz tego, gdy fale obijają się o boki stateczku, a przy pochyleniu można „złapać kilka fal w ręce”.  Choć gdy woda podejrzanie często obmywa środkowy palec, to można zacząć się zastanawiać, czy to nie jest jakiś znak do wycofania się.  Przy okazji łódkę minęło też kilka szybkich motorówek i już wiem, że następnym razem muszę się koniecznie taką przepłynąć!

rejs dookoła wyspy Lokrum koło Dubrownika w Chorwacji

Jeszcze tylko rzut okiem na miasto i już trzeba wracać. Jednak na pewno na długo zostanie w mojej pamięci – w końcu nie bez powodu Dubrownik jest nazywany „Perłą Adriatyku”.

POŻEGNANIE Z CHORWACKĄ PLAŻĄ I MORZEM

plaża Plat w Chorwacji

Wieczorem wróciłam do hotelu, a po kolacji przeszłam się jeszcze na nocny pożegnanie z morzem.  Tym razem woda już nie była taka spokojna i ciemna otchłań sprawiała raczej wrażenie groźnej i nieprzystępnej, zupełnie, jakby gwałtownymi falami mówiła „Spadaj stąd człowieku”. Jednak i tak udało mi się jeszcze zanurzyć stópki na brzegu i poleżeć na ławeczce. Przy okazji popatrzeć w gwiazdy i postarać się zapamiętać, jak szumi morze.

  • Pięknie to wygląda ♥ Chciałabym kiedyś zobaczyć Chorwację, zwłaszcza po tym, co widziałam w Grze o tron, a teraz na Twoich zdjęciach!

    • Potwierdzam, widoczki są bajkowe ♥
      Akurat nie oglądam Gry o Tron, ale mój chłopak tak i rozpoznał kilka scen 🙂 No i oczywiście przez to jest mnóstwo sklepów z gadżetami GoT, więc jak jesteś fanką to na pewno by Ci się spodobało!

  • Piękne zdjęcia i widoki:)

  • Całkiem niedawno odwiedziłam Chorwację i Dubrownik – to miasto mnie zauroczyło! A wiesz, że ja też miałam świetną, przezabawną Panią przewodnik? 😉 A może to nawet ta sama, charakterystyczna osóbka? 😉

    • Fajnie, że masz podobne odczucia! Hmm…. faktycznie mogłyśmy trafić na tę samą panią! Mogłabyś opisać ją trochę z wyglądu? Strasznie mnie to ciekawi! 🙂

      • Bodajże pani Karolina, niewielka, okrągła 😉 i bardzo zabawna 😛

  • Byłyśmy na tej samej wycieczce 😀 I całkowicie zgadzam się co do przewodniczki – z tą panią chętnie jeszcze raz bym zwiedziła Dubrownik 🙂 Widoki były po prostu niezapomniane i na pewno nie była to moja ostatnia wyprawa do Chorwacji.

    • Super, że też Ci się podobało! Ja również chętnie bym tam z nią jeszcze wpadła, przy okazji porywając na inne wycieczki. Z nią pewnie każde miejsce nabiera kolorów!
      Widzę, że masz podobne odczucia – ja też chcę tam jeszcze kiedyś wrócić.
      Trzymaj się ciepło! 🙂

  • Lokrum przede mną, cała reszta za mną. Chorwację kocham miłością czystą. Dla mnie to kraj nieograniczonych możliwości i wielu form wypoczynku. Następnym razem, jeśli jeszcze będziesz wybierać się do Cho, polecam Ci gorąco półwysep Peljeac. Tam jest prawdziwa Chorwacja, bez komercji i kiczu. Wspominałam o nim u siebie wielokrotnie.

    • Wow, to już musisz być prawdziwą znawczynią Chorwacji! Zdecydowanie masz rację.
      O półwyspie Peljeac tez już słyszałam i jest w moich planach – wiele osób go zachwala 🙂

      • Nie znam drugiej takiej osoby, która zachwala go tak mocno jak ja 😀 Jakby co, służę informacją i przewodnikiem na blogu.

  • Pingback: Dziś bądź jak Pollyanna - HEAD DIVIDED()

  • Faktycznie, po drodze też takie widywałam! Na szczęście moja była kamienista. Choć z drugiej strony wypoczynek na betonowej plaży zdecydowanie byłby nowym, zaskakującym doświadczeniem.
    Nie dziwię Ci się – ta woda zdecydowanie zachęca do częstych kąpieli, zwłaszcza gdy są wielkie upały!
    Dzięki, starałam się zapamiętać jak najwięcej z tego co mówiła pani przewodnik i widać się opłaciło 🙂

  • Pingback: Jeziora Plitwickie i Szybenik - Migawki z Chorwacji #3()

  • Pingback: Jaskinia Postojna i Lublana - Migawki ze Słowenii #1 - HEAD DIVIDED()

  • Pingback: Poszerz horyzonty #11 - Australia, celibat i gry w szkole - HEAD DIVIDED()

  • Pingback: Wycieczka do Malborka, czyli przygoda w zamku krzyżackim()