Zanim zaczniesz się uczyć - jedna rzecz o której warto pamiętać przed nauką

Zanim zaczniesz się uczyć — jedna rzecz, o której warto pamiętać

Zarówno w szkole, na uczelni, jak i w dorosłym życiu codziennie musimy przyswoić mnóstwo informacji. Nauka otacza nas z każdej strony, niezależnie  od tego, czy to nauka języków obcych, pisania w klasach 1-3, czy może nauka programowania, malowania lub zarządzania przedsiębiorstwem. I wbrew temu, co niektórzy myślą – ukończenie studiów wcale nie sprawi, że od niej uciekniemy.

ZANIM ZACZNIESZ SIĘ UCZYĆ…

Jednak, czy ktoś powiedział Ci o czym warto pamiętać, zanim zaczniesz się uczyć? I nie mówię tutaj już o pytaniu „po co chcę się tego nauczyć?”, bo to jest absolutna podstawa. Chodzi mi raczej o taki drobny szczegół, o którym ja dowiedziałam się niestety dopiero na studiach. Tak więc, zanim zaczniesz się uczyć, po pierwsze – zerknij na obrazek z piramidą uczenia się*. Po drugie (i najważniejsze) – wyciągnij z niej ogólne wnioski, prawidłowości.

piramida uczenia się Dale'a - efektywność nauki

Dlaczego skupiam się tutaj głównie na wyciąganiu wniosków? Bo wiele osób, nie wierzy do końca w ten procentowy rozkład i ja sama się do nich zaliczam.  Bo przecież, na logikę – jak można zbadać co do procenta, jak najłatwiej się uczyć? I jak można mieć pewność, że u każdego to tak wygląda? No właśnie.

WYCIĄGNIJ WNIOSKI!

Dlatego właśnie uważam, że zanim zaczniesz się uczyć, warto zauważyć jedną rzecz, która jest raczej uniwersalna. Mianowicie – sam wykład i wielokrotne czytanie treści jest mało skuteczne, natomiast sposób nauki w który musimy się już bardziej zaangażować  jak np. uczenie innych daje dużo lepsze efekty.

WYKŁAD VS. NAUCZANIE INNYCH I DZIAŁANIE

Myślę, że  z tym można  się już bardziej zgodzić, prawda? Bo przecież sama wiem, ile treści przyswajam z wykładów, a ile z ćwiczeń na ten sam temat, które muszę sama poprowadzić i przekazać grupie. Jednocześnie,  widzę, jak wolno idzie mi nauka, gdy jedyne co robię, to czytam notatki innych, nie przerabiając ich na swój własny sposób. Nie pamiętam już nudnych definicji, które niestety musiałam wykuć, by zdać egzamin. Za to doskonale potrafię opowiedzieć co robiliśmy na zajęciach z diagnozy psychopedagogicznej, gdy sami wcielaliśmy się w rolę diagnostów, rodziców, obserwatorów w gabinecie, czy nawet dzieci, sprawdzając treści eksperymentalnie.

WYTŁUMACZ TO INNYM

I myślę, że u większości ludzi jest bardzo podobnie – dość dobrze pamiętają rzeczy o których przekonali się na własnej skórze i mieli możliwość sprawdzenia tego w praktyce oraz skojarzyli to za pomocą jakichś emocji, natomiast suchy tekst od razu wypadał z głowy. Jednak wiadomo – nie da się wszystkiego nauczyć w praktyce, dlatego dobrą opcją na zapamiętanie czegoś jest wytłumaczenie tego innym.

Czyli krótko mówiąc, wygląda to tak: czytasz notatki -> robisz własne notatki, ze swoimi oznaczeniami, symbolami itd. ->  tłumaczysz ludziom, tak żeby zrozumieli. Ja w tym celu wykorzystuję najczęściej mojego partnera i współlokatorki z akademika, ale zdarzało mi się tez tłumaczyć coś mojemu tacie, a nawet babci. Zgadnij z kim było najweselej?

CZY WIELoKROTNE CZYTANIE NOTATEK SPRAWI, ŻE LEPIEJ SIĘ NAUCZYSZ?

Natomiast uczenie się poprzez czytanie najlepiej sprawdza się u mnie tylko w trzech momentach. Pierwszy to ten na samym początku – gdy jeszcze nie rozumiem danego tematu i potrzebuję wyjaśnienia, by stworzyć własne notatki.  Drugim jest chwila na czytanie WŁASNYCH notatek, tuż przed pójściem spać, by w nocy wszystko się ładnie poukładało, a trzecim – kilkanaście chwil przed egzaminem, gdy skanuję własne notatki, zapamiętując słowa kluczowe.  W innym wypadkach, to u mnie często tylko samo udawanie przed samą sobą, że się uczę.

JEDNA RZECZ, KTÓRĄ WARTO WIEDZIEĆ, ZANIM ZACZNIESZ SIĘ UCZYĆ

Tak więc, zanim zaczniesz się uczyć, warto wiedzieć, że samo suche czytanie danego tekstu po kilka razy niewiele daje. Dużo więcej nauczysz się, tłumacząc te treści innym ludziom lub próbując zastosować je w praktyce. A jak do tego dołożysz jeszcze jakieś emocje, to już w ogóle cud, miód i orzeszki  czekolada.

Bo przecież jak czujesz podekscytowanie na samą myśl o nauce, to tych treści jakoś tak szybciej się uczysz, prawda?


* Piramida zapamiętywania została stworzona przez Dale’a  i można znaleźć ją  w internetach również pod nazwą: