zwariowane sny - słodki kot

Śmieszne historie 2 – wstawanie, zwariowane sny i inne

Ostatnie „Śmieszne historie” zostały przez Was przyjęte bardzo ciepło, po komentarzach widziałam, że naprawdę się spodobały! Przyznam, że wahałam się nieco, bo przecież część z nich czytaliście na fanpage’u, ale okazało się, że fejs jest bardziej żarłoczny niż myślałam i wielu z Was czytało je po raz pierwszy. Co tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że przeniesienie tych historyjek z fejsa na bloga jest najlepszym co mogłam zrobić.

Tak więc, bez zbędnych wstępów, oto

ŚMIESZNE HISTORIE – CZĘŚĆ  2

WSTAWANIE TRUDNA RZECZ

JA: Ej, facet, muszę jutro wstać!

ON: Na którą?

JA: Eeeee… A wiesz, że nie wiem? Czuję się taka zdegenerowana studiami…

Kurtyna!

PRACA NA KOPALNI

Stoję sobie w busie, już mam nakładać słuchawki, kiedy nagle koło mnie staje dwóch facetów. Zaczynają ze sobą dość głośno gadać:

„-…No i ta kobieta próbowała znaleźć pracę jako sprzątaczka na lotnisku, wymagali od niej dwóch języków! I okej na lotnisku to jeszcze rozumiem, ale jak chciała dostać robotę sprzątaczki na kopalni, to wymagali tego samego!

-Eee… To co ona będzie do ścierki mówić po angielsku, a do miotły po niemiecku?”

BLOGI EVERYWHERE

-No i wiesz wszystko zależy od tego czy to będą bloki dwuklatkowe czy trzyklatkowe

-Eeeee, blogi dwuklatkowe to takie, które wymagają od Ciebie dużo więcej myślenia przy czytaniu, a trzyklatkowe mniej?

-Bloki, a nie blogi!

ZWARIOWANE SNY

Spotykam się z przyjaciółką na obiedzie, rozmawiamy sobie co tam u nas słychać itd.  Dochodzimy do wniosku, że ostatnio mamy całkiem zwariowane sny :

K: Wiesz, co ja mam już dość! Tyle roboty ostatnio mam, że już mi się po nocach śni! Ostatnio miałam mieć kolokwium z X i śniło mi się, że stoję ze wszystkimi przed wydziałem i sobie gadamy. Widzimy, że ulicą jedzie nasza profesorka, kiedy nagle spada na nią meteoryt! Cały rok się z tego cieszył, zamiast jej pomóc!

PREZENTY NA BOŻE NARODZENIE

-Oberwiesz patelnią!

-Taaaa, kupię Ci patelnię na Boże Narodzenie, taką specjalną!

-OOo, taką do naleśników? (zachwycona ja)

-Nie, taką z odłączaną rączką, żebym to przeżył!

BLIŹNIAKI

Autobusowe historie z 6:30 nad ranem, chyba nigdy nie przestaną mnie zadziwiać. Tym razem usiadłam koło grupki gimnazjalistów (?) i mimochodem słyszę:

-No i na ostatnim sprawdzianie pani nas przesadziła…

-Mogliście jej powiedzieć, że jesteście bliźniakami i macie po połówce mózgu!

NIE MOJE CZASY

Narwany wysłał mi jakiegoś linka na youtubie, więc otworzyłam to i poszłam do kuchni, licząc, że piosenka sama się włączy. Jednak to był jakiś koncert puzonów, czy coś w tym stylu (nie do końca moje klimaty i byłam w szoku), więc mówię:

JA: Eee… No fajnie, robią hałas?

ON: Mówisz jak moja babcia!

MATMA TIME

JA: Okej, idę robić matmę.

ON: O tej porze?

JA: Tak!

ON: Nie chcę nic mówić, ale

JA: To nic nie mów, dziękuję!


Podobało się? Chcecie więcej? To zajrzyjcie do poprzednigo posta z tej serii: „Z życia wzięte” i dajcie okejkę na fejsie!