7 ulubionych książek na zimowe wieczory!

Święta to dla wielu osób spokojny czas, kiedy odpoczywamy od nieprzyjemnych obowiązków. Wreszcie, w te zimowe wieczory, się wysypiamy, na parę dni zapominamy o diecie i wyrzucamy z głowy standardową masę rzeczy do zrobienia. W niektórych domach po Wigilii śpiewa się kolędy (lub puszcza się te ulubione z płyt), dzieci bawią się nowymi zabawkami, w innych domach wspólnie ogląda się Kevina, wcina pierniki, a potem idzie na Pasterkę. Gromadzimy się razem z naszymi rodzinami, tworząc niepowtarzalny świąteczny klimat i (przynajmniej próbujemy) zapomnieć o smutkach. Po prostu żyć ( no i czytać fajne książki!)

MOJA NIETYPOWA BOŻONARODZENIOWA TRADYCJA

Jednak, jak przystało na małego mola książkowego, dla mnie Bożonarodzeniową tradycją stało się czytanie. Tak, dobrze przeczytaliście, gdy inni kładą się spać, ja otulam się puchową kołderką i biorę książkę w dłoń. Do tego obok stawiam sobie trochę słodkiej czekolady i już czuję się jak w niebie. Dlatego tak bardzo lubię dostawać prezenty na Boże Narodzenie – bo przeważnie pod choinkę znajduję jakąś ciekawą książkę i mogę się przenieść do innego świata.

W te dni najlepiej czyta mi się książki, które są ciepłe, kojące i wprawiają mnie w dobry nastrój lub wręcz przeciwnie – sięgam po kryminały, niepozwalające oderwać się od czytania choćby na minutę. Dużo zależy od tego, jak wyglądał mój rok lub parę ostatnich miesięcy.

Sięgam pamięcią wstecz i wspominam ubiegłe miesiące: czytam moje podróżnicze posty z wakacji (patrz: Włochy, Niemcy),  a potem te dużo bardziej niepewne z początków studiów (patrz: Nie dam rady!). Czuję, że to czas raczej na ciepłą obyczajówkę, niż na kryminał mrożący krew w żyłach. W tym roku już i tak byłam wystarczająco zestresowana i potrzebuję czegoś, co mnie wewnętrznie uspokoi i sprawi, że zasnę z uśmiechem na ustach.

książki na zimowe wieczory

PORADNIKI, WSZĘDZIE PORADNIKI!

Ostatnio moi rodzice chcieli sprawić mi prezent (patrz: 20 pomysłów na kreatywny prezent), więc przeszłam się do jednej z księgarni w poszukiwaniu czegoś ciekawego i dosłownie się załamałam. Mnóstwo ludzi, książki chaotycznie porozkładane, nie mówiąc już o tym, że wszędzie na pierwszym miejscu powstawiano najnowsze premiery, czyli: poradniki modowe, poradniki co zrobić, żeby być szczęśliwym i różne kursy doskonalące. Jednym słowem – mnóstwo poradników! Na pewno są fajne i przydatne, ale jednak w święta chcę odpocząć od bombardujących mnie z każdej strony „Kup ten poradnik! Teraz jesteś niedoskonała, nieszczęśliwa, musisz go kupić i to na pewno rozwiąże wszystkie Twoje problemy!”.  To dla mnie czas raczej na zanurzanie się w innych historiach i własnej fantazji.

Tak więc skoro w sklepach nie znalazłam wielu interesujących pozycji do czytania na chłodne, zimowe wieczory i święta, to… postanowiłam stworzyć własną listę takich książek! Przypomniałam sobie, przy czym odpływałam w parę ostatnich świąt i urodzin, przemyślałam, co wprawia mnie w miły nastrój, a oto jego efekt, czyli 7 ulubionych książek na zimowe wieczory!

7  ULUBIONYCH KSIĄŻEK NA ZIMOWE WIECZORY:

1.HARLAN COBEN – „TĘSKNIĘ ZA TOBĄ”

To książka, od której wręcz nie mogłam się oderwać! Cały czas kombinowałam nad rozwiązaniem zagadki, ale niestety i tak mi sie nie udało zgadnąć. Kto wie, może Wam się uda?

Opis: „Tęsknię za Tobą” – lubimy czytać

2.HARLAN COBEN – „SCHRONIENIE”

To pierwsza część trylogii, której głównym bohaterem jest 16 letni Mickey Bolitar, bratanek Myrona, czyli głównego bohatera poprzednich książek Cobena. Przypuszczam, że ta książka przypadła mi do gustu właśnie z powodu młodego wieku głównego bohatera – bo kto powiedział, że takie przygody mogą się zdarzać tylko dorosłym? Zdradzę też, że w pewien sposób autor wspomina o Polsce!

Opis: „Schronienie” – lubimy czytać

3.JOHN FLANAGAN – „ZWIADOWCY”

Mimo, że powieść przeznaczono raczej dla nastolatków, to i tak uważam, że to fajna propozycja na święta. Pamiętam, że kiedy dostałam na urodziny pierwszą część, to wprost nie mogłam się oderwać! Byłam tak bardzo zafascynowana historią Willa, że od razu na Boże Narodzenie zażyczyłam sobie dwa kolejne tomy, które przeczytałam już pierwszego dnia, a potem rozpaczałam, że nie mogę kupić kolejnej części, bo święta i wszystkie księgarnie pozamykane! Nie mówiąc już o tym, że po przeczytaniu pragnienie bycia zwiadowcą dołączyło do niespełnionych marzeń o Hogwarcie, Narni, itd.

Opis pierwszej części tutaj: „Zwiadowcy. Ruiny Gorlanu” – lubimy czytać

4.K.STOCKETT – „SŁUŻĄCE”

„Służące” polecam zarówno w wersji papierowej, jak i filmowej. Mimo, że nie jest to ani książka w stylu Evansa, ani kryminał, to jednak coś w tej powieści mnie pociąga.  I dobrze wiem, że gdy Mikołaj nie będzie miał pomysłu na prezent, to poproszę go właśnie o moje własne wydanie.

Opis: „Służące” – lubimy czytać

5.R.P. EVANS – „PODARUNEK”

„Podarunek” był moim pierwszym spotkaniem z Evansem. Pamiętam, że dostałam tę książkę od mamy na święta i pełna sceptyzmu zaczęłam czytać. Trzy godziny później zalałam się łzami, a w głowie miałam milion myśli na minutę. Ale najważniejsza z nich była ta, że jestem naprawdę wdzięczna za to, co mam.

Opis: „Podarunek” – lubimy czytać

6.R.P.EVANS – „PAPIEROWE MARZENIA”

To książka, którą wręcz połyka się, nawet nie zauważając ile czasu minęło. A gdy się kończy zasypiasz z uśmiechem na ustach,  zastanawiając się, czy dajesz innym drugą szansę, czy raczej bezpowrotnie ich przekreślasz po jednym błędzie.

Opis: „Papierowe marzenia” – lubimy czytać

7.R.P.EVANS – „STOKROTKI W ŚNIEGU”

To jedna z tych książek, która sprawia, że po przeczytaniu zastanawiasz się co powiedzieliby o Tobie krewni, przyjaciele i inne bliskie Ci osoby. Dla mnie to idealna książka na zimowe wieczory.

Opis: „Stokrotki w śniegu” – opis z lubimy czytać

Evansowi można dużo zarzucić. Wielu powie, że jego książki są mało realistyczne, banalne, przewidywalne i tak Ci, którzy nie przepadają za jego twórczością mogą wymieniać w nieskończoność.

Ale niewątpliwie umie wyciskać z ludzi emocje i myślę, że właśnie to przyciąga do niego tak wiele osób. Po przeczytaniu (i wypłakaniu połowy wody z organizmu) czujesz się dziwnie spokojny, w pewien sposób oczyszczony historią. Doceniasz to, co masz, przepisujesz do cytatownika ulubione fragmenty, a potem siedzisz i myślisz jak Ty byś się zachował w takich sytuacjach.

7 ulubionych ksiażek na zimowe wieczory któe polecam z całego serduszka

7  ULUBIONYCH KSIĄŻEK NA ZIMOWE WIECZORY – PODSUMOWANIE

Co Wy lubicie czytać w Święta? Czy w ogóle lubicie wtedy czytać, czy raczej wolicie odłożyć wszystko i spędzić czas na długich rozmowach z rodziną lub nadganiając filmowe zaległości? A może widzieliście w sklepach jakieś ciekawe powieści, które ja przegapiłam? Chętnie poznam też Wasze ulubione książki na zimowe wieczory!