To wszystko tworzy większą całość

Masz czasem wrażenie, że na świat patrzymy wybiórczo? Że skupiamy się na jakichś pojedynczych elementach, niektórych puzzlach układanki, zamiast dostrzec, że to wszystko tworzy większą całość? Zupełnie jakbyśmy mieli na nosie jakieś okulary do VR, w których brakuje pikseli, jednak u każdego innych?  Mnie zdarzyło się to już nieraz.

SZKOŁA NIE POMAGA

Już na studiach pedagogicznych zawsze dziwiło, że prawie każdy z wykładowców uważał, że jego przedmiot jest najważniejszy. Matematyka, przyroda, muzyka, wychowanie fizyczne – to wszystko było ponoć kluczowe. Mało kto zwrócił tutaj uwagę, że tak naprawdę wszystkie te przedmioty dają szerszy ogląd na świat dopiero wówczas, gdy działają razem i w połączeniu z jeszcze wieloma innymi czynnikami.  Nie ma tego też w szkole – każdy skupia się na własnym przedmiocie, nie pokazując, jak oddziałują między sobą. I tak sobie trwamy, nie widząc, że jedna decyzja wpływa na inne, a inne na kolejne. I kolejne kolejnych.

KRYZYS CYWILIZACJI

Fajnie pokazuje to też film, który mieliśmy okazję oglądać podczas jednych z zajęć na studiach – „Kryzys cywilizacji”, gdzie pokazano, jak zgubny okazuje się dla nas brak całościowego spojrzenia na świat. Przez wiele lat nie dostrzegaliśmy, jak różne dziedziny łączą się ze sobą, nie dostrzegaliśmy tych cienkich nici powiązań, skupiając się na każdej z nich z osobna. Tymczasem jedno wpływa na drugie, drugie na trzeci, trzeci na czwarte, czwarte na pierwsze, trzecie na drugie, tworząc jedną wielką sieć powiązań. Kryzys gospodarczy, dostęp do źródeł energii typu ropa naftowa, zmiany klimatyczne, dostęp do żywności, polityka – to wszystko się ze sobą łączy.

CORAZ TRUDNIEJ BYĆ DOBRYM

Okej, wystarczy patrzeć bardziej całościowo i będzie okej? – mógłby ktoś pomyśleć. Ehh, chciałabym, żeby to było takie proste, bo niestety, ale z każdym rokiem jest coraz trudniej. Bardzo fajnie na zwrócił na to uwagę serial „Good Place”, gdzie główni bohaterowie odkrywają, że bycie dobrym jest coraz bardziej skomplikowane. Dlaczego? Bo strasznie ciężko dziś dojść do tego całego łańcucha wzajemnych zależności.

JAK PODEJMOWAĆ DOBRE WYBORY?

Chcemy być eko, więc staramy się kupować produkty oznaczone specjalnym symbolem. Jednak nie wiemy, że produkty te należą do spółki, której właścicielem jest inna spółka, która z kolei należy do już całkiem nieetycznej spółki-matki.

Nie chcemy dokładać się do kieszeni wielkich koncernów i kupować warzyw oraz owoców w wielkich supermarketach.Wolimy postawić na produkty od lokalnych producentów z targu. Pięknie! Jednak produkty z targu, wyhodowane gdzieś przy ruchliwej autostradzie w Polsce, mogą być zanieczyszczone spalinami i smogiem. Co więcej, właścicielem tych pól, może być ktoś, kto stosuje dużo pestycydów, przyczyniając się do zanieczyszczenia gleby i wody.

Chcesz pomóc dzieciom w biednych krajach i wpłacasz na zbiórki? To super, ale sprawdź, w jaki sposób dana fundacja pomaga – czy przekazuje tylko produkty (daje rybę), czy też edukuje, pomaga znaleźć pracę, daje wsparcie by inni w przyszłości mogli sobie poradzić samodzielnie (daje wędkę)?

I jak tu podejmować dobre wybory? Skąd wziąć czas na sprawdzanie tego wszystkiego? Jak spojrzeć całościowo, dostrzegając te cienkie nitki między przyczyną, a skutkiem? Całkiem skomplikowane.

TO WSZYSTKO TWORZY WIĘKSZĄ CAŁOŚĆ – PODSUMOWANIE

Trudno poskładać te puzzle, prawda? I cóż, chciałabym mieć na to jakieś rozwiązanie, tego magicznego puzzla, który wypełni wszystkie niewiadome kawałki układanki, dzięki czemu wszystko stanie się jasne i przejrzyste. Ale nie mam. Nie mam na to żadnej innej rady, poza staraniem się, żeby pamiętać, to wszystko, my wszyscy, tworzymy razem większą całość. I wszystko na coś wpływa.