Wady pracy zdalnej – 10 rzeczy, które sprawią, że chętnie wrócisz do biura

Praca zdalna na pierwszy rzut oka mogłaby wydawać się bardzo fajna – siedzisz sobie w domu, nie tracisz czasu na dojazdy, nie stoi nad Tobą żaden kierownik itd. Jednak taka forma zatrudnienia ma też sporo minusów. Tak więc jako, że o zaletach już było, to teraz pozwolę dojść do głosu tej Naczelnej Marudzie we mnie i opowiedzieć więcej o tym, jakie widzę wady pracy zdalnej. A trochę tego jest!

WADY PRACY ZDALNEJ

1. BYWA TROCHĘ SMUTNO

Po pierwsze – bywa trochę smutno, zwłaszcza gdy pracujesz z domu sam i zupełnie nie ma się do kogo odezwać. W biurze to jednak zawsze można do kogoś zagadać, coś rzucić mimochodem i wiesz, że jednak nie odpowie Ci echo ścian, tylko żywy człowiek. Zresztą niekoniecznie to Ty musisz z kimś bezpośrednio rozmawiać, bo przecież jakieś rozmowy w tle też się często pojawiają i wtedy zawsze można podłapać jakieś cenne informacje np. jak w programie X zrobić to i to. W domu się tego przypadkiem nie dowiesz!

2. NIE MA Z KIM IŚĆ NA KAWĘ HERBATKĘ

Pracując zdalnie nie masz jak wyjść z współpracownikami do kuchni na kawę albo herbatkę i trochę sobie odpocząć od wpatrywania się w ekran komputera. Niestety – tutaj na wszelkie przerwy wychodzisz sam i nie jest tak fajnie. Oczywiście zawsze można spróbować umówić się na kawę na Zoomie, Teamsie albo po prostu pogadać na Skype, ale to już nie jest to samo.

3. SŁABSZE WIĘZI MIĘDZY PRACOWNIKAMI

Wady pracy zdalnej to też fakt, że przez brak możliwości spontanicznego zintegrowania się, te więzi między współpracownikami mogą być słabsze. Nie czuje się wówczas tak bardzo, że stanowimy jeden zespół – oczywiście o ile nie wprowadzi się jakichś dodatkowych środków ułatwiających ludziom lepsze poznanie się.

4. TRUDNIEJ WYTŁUMACZYĆ O CO CHODZI

Jeżeli zupełnie nie masz pojęcia jak się za coś zabrać, a jesteś w biurze, to zawsze możesz poprosić kogoś, żeby po prostu podszedł do twojego komputera i Ci pokazał. Zresztą tutaj przekazując komuś jakieś zadanie twarzą w twarz, od razu widzisz jego reakcję. Tak więc jeśli prosisz go o X i już po twarzy widzisz, że „ni huhu”, to od razu wiesz, że trzeba to coś dokładniej wytłumaczyć, pokazać itd. W przypadku wątpliwości też można zapytać i znika problem, że ktoś jest zawalony mailami albo jeszcze nie odczytał Twojej wiadomości na pracowniczym komunikatorze. To dla mnie duże wady pracy zdalnej.

5. LODÓWKA MOCNO KUSI

Z jednej strony własna lodówka, non stop przy Tobie, może cieszyć, bo zawsze masz dostęp do pysznego jedzonka w nieograniczonych ilościach. No ale właśnie – przy tych nieograniczonych ilościach trudniej się czasem powstrzymać przed podjadaniem. I kończy się tak, że jesz więcej, a ruszasz mniej, czego wynik chyba wszyscy znamy.

6. TRUDNIEJSZE PRZESTAWIENIE SIĘ NA TRYB PRACA

Pracując stacjonarnie, masz już swój wyrobiony nawyk, schemat działania. Wychodzisz z domu, przychodzisz do pracy, robisz sobie herbatkę itd. Dosłownie wszystko dookoła mówi Ci: „jesteś w pracy!”. Tak więc szybko przestawiasz się na ten tryb i wdrażasz do działania. A w domu? Już tak pięknie nie jest, zwłaszcza jeśli jesteś przyzwyczajony, że w domowym zaciszu to już tylko odpoczynek, relaks z dobrą książką, spokój. A tutaj trzeba pracować!

Z drugiej strony, w tym punkcie praca zdalna dla studentów raczej nie będzie taka trudna, bo przecież jesteśmy przyzwyczajeni do roboty / nauki w domu, więc wydaje mi się, że dla nas takie przejście będzie płynniejsze.

7. ZACHWIANY WORK-LIFE BALANCE

Pracując stacjonarnie, łatwiej jest nie myśleć tyle o pracy po godzinach. Ot, zamykasz komputer i wychodzisz z biura. Tymczasem na home office możesz mieć poczucie, że…cały czas jesteś w pracy. Tutaj zalogowanie się na firmowego maila albo inne komunikatory po godzinach to tylko minutka, więc właściwie zawsze możesz wejść i sprawdzić, czy przypadkiem nie jesteś potrzebny.  Albo porobić nadgodziny, bo przecież teraz każdy grosz się przyda. A work-life balance wyprowadza się pod most. „A miało być tak pięknie” – pewnie myślisz sobie teraz.

8. W PRZYPADKU MAŁEGO MIESZKANIA – BRAK ODPOWIEDNIEGO MIEJSCA NA PRACĘ

Wady pracy zdalnej to również brak odpowiednich warunków mieszkaniowych. Kiedy masz małe mieszkanie wygospodarowanie takiego dodatkowego kąta może być trudne. Poza tym sąsiedzi też niekoniecznie muszą współpracować, np./ puszczając głośną muzykę, która utrudni Ci skupienie. A skoro już mowa o warunkach mieszkaniowych, to trzeba wspomnieć też o…

9. BRAK ODPOWIEDNIEGO BIURKA, KRZESŁA ITD.

Wiadomo – do domu kupujemy zazwyczaj takie wyposażenie, żeby było nam wygodnie, ale i żeby pasowało do reszty mieszkania i w ogóle się w nim zmieściło. Tak więc mamy zwyczajne biurka i krzesła, które choć pewnie są piękne, to jednak niekoniecznie przystosowane do korzystania z nich 8h dziennie, w przeciwieństwie do ergonomicznych krzeseł z biura. Serio – kręgosłup Ci za to nie podziękuje.

10. [W ZALEŻNOŚCI OD PRACODAWCY] NADMIERNA KONTROLA

Nie da się ukryć, że praca zdalna to dla sporej części pracodawców nowość. Zatem obstawiam, że wielu z nich może mieć problem z tym, żeby odpowiedzieć sobie na pytanie jak wówczas kontrolować pracowników. W końcu wiadomo – za dużo sprawdzania to źle, bo przecież nikt nie chce czuć, że jego szef mu nie ufa i być pod ciągłym ostrzałem kontroli. Jednak całkowity brak kontroli to też nie jest wyjście, bo przecież musi być zrobione.

WADY PRACY ZDALNEJ  – PODSUMOWANIE

Trochę się tych wad tutaj uzbierało! Jednak jak już wiecie z poprzedniego posta o zaletach – to nie jest tak, że widzę home office wyłącznie w ciemnych barwach. Jestem wdzięczna za to, że tych trudnych czasach mogę pracować z domu i mimo tych minusów, uważam to za całkiem fajną opcję (zwłaszcza dla studentów!).

A Ty co myślisz o  home office? Jesteś za czy przeciw? Jakie widzisz wady pracy zdalnej? Napisz mi w komentarzu 🙂


Zdjęcie tytułowe: https://stocksnap.io/photo/business-woman-CZSB4NOMYB