3 książki Young Adult, które pomogą zapomnieć o całym świecie

„Young Adult” /„New Adult to książki, które są dla mnie wręcz idealne na wszelkie trudniejsze okresy w życiu. Czy to sesja, choróbsko czy też nadmiar stresów – chyba nic nie  „odmóżdża” lepiej, sprawiając, że choć na chwilę zapomina się o problemach.  Ot, często to taki odpowiednik lekkiego, łatwego w odbiorze serialu. Choć uwaga – też nie zawsze, bo zdarzyło mi się już trafić na ambitne książki Young Adult, które zdecydowanie były czymś więcej niż zapychaczem czasu. Dlatego właśnie dziś chcę opowiedzieć  o trzech ostatnio przeczytanych książkach tego typu, które wspierają mnie w chorobie, przedsesyjnym stresie i pomagają zapomnieć o całym świecie. To zaczynamy!

3 KSIĄŻKI YOUNG ADULT, KTÓRE POMOGĄ ZAPOMNIEĆ O CAŁYM ŚWIECIE I ODPOCZĄĆ

1. „JEDYNE TAKIE MIEJSCE” – KLAUDIA BIANEK

Po „Jedyne takie miejsce” sięgnęłam zaciekawiona opisem na okładce. Jej – Lenie – w życiu się nie powiodło. Jej matka umarła, gdy miała trzy latka, a ojciec porzucił. Przez to wychowywała się u babci. Do tego jest nastoletnią matką, która nie podchodziła do matury i nadal mieszka ubogo z babcią na wsi. Można powiedzieć, że jej jedynym szczęściem jest dwuletni synek (i to, że ojciec dziecka płaci alimenty, by go nie wydała). Z kolei on – Alan, ma wszystko: bogatych rodziców, studia na polibudzie w Warszawie i do niedawna także kochającą dziewczynę. Gdy ta go zdradza, Alan wyjeżdża na wakacje do dziadka, gdzie spotyka dawno niewidzianą przyjaciółkę. Z dzieckiem.

Książki Young Adult - Jedyne takie miejsce - zdjęcie książki

„JEDYNE TAKIE MIEJSCE” – MOJA OPINIA

Zapowiada się całkiem ciekawie, czyż nie? Też tak pomyślałam, bo klimaty zmian życiowych ostatnio są mi bliskie. Tym sposobem jakieś 3h później już byłam po lekturze. Swoją drogą, to całkiem nieźle świadczy o tym, jak mocno wciągnęła mnie fabuła. Na plus oceniam też sielską atmosferę, podobną do tej w Jeżycjadzie, która potrafi ukoić i pomaga w zapomnieniu o całym świecie. Historia Leny i Alana jest też całkiem poruszająca – prawie się popłakałam na ostatnich stronach w autobusie.

Z drugiej strony momentami miałam wrażenie, że aż za dużo tam tych emocji, że za bardzo przesadzone to wszystko. Wpadło też kilka luk logicznych, a główna bohaterka chwilami bywa dość denerwująca. W zapamiętaniu książki nie pomaga też tytuł – „Jedyne takie miejsce”, choć brzmi pięknie, to jednak nie jest zbyt chwytliwe i łatwo wypada z pamięci. Dlatego właśnie „Jedyne takie miejsce” oceniam jako książkę przeciętną. Ot, są lepsze i są gorsze, ale na miłą odskocznię od problemów  na pewno się nada.

2. „DROGI MARTINIE” – NIC STONE

„Drogi Martinie”? Jej,  ale to była dobra książka! Podobnie jak „Jedyne takie miejsce” też połknęłam ją w niecały dzień, ale tutaj mamy dużo więcej nietypowych treści. To historia ciemnoskórego Justyce’a, który przekonuje się, że rasizm w Ameryce, choć już nie tak mocno widoczny jak kiedyś, dalej ma się dobrze. I czasem wystarczy tylko znaleźć się w nieodpowiednim miejscu i czasie, by zostać uznanym za kryminalistę. Dlatego też, chcąc poradzić sobie z uczuciami niesprawiedliwości, chłopak zaczyna pisać listy do Martina Luthera Kinga, opisując w nich swoje rozterki.

CZY WARTO PRZECZYTAĆ „DROGI MARTINIE”?

Tak, tak, tak! Tutaj zdecydowanie jest ciekawie! „Drogi Martinie” to jedna z tych książek Young Adult, która mocno wciąga, wstrząsa i porusza do głębi. Dzięki niej wszyscy uważający, że mamy już całkowitą równość na świecie, mogą dowiedzieć, że wcale to tak pięknie nie wygląda. Tak więc „Drogi Martinie”  pomaga zwrócić uwagę na dyskryminację, która nie rzuca się w oczy na pierwszy rzut oka i pokazuje, że sprawiedliwie nie znaczy „po równo”.  Myślę, że dobrze uwrażliwia to czytelnika na problemy innych i pozwala docenić własne szczęście. Dlatego też przyznaję duży plus autorce książki za podjęcie międzykulturowej tematyki w taki sposób. No i ten tytuł! „Drogi Martinie” zdecydowanie przyciąga uwagę i zapada w pamięć na dłużej. Krótko mówiąc – do tej książki Young Adult zdecydowanie warto zajrzeć!

książki Young Adult - Drogi Martinie

3. „CINDER I ELLA” – KELLY ORAM

Jak można się domyślić już po tytule, „Cinder i Ella” to współczesna wersja Kopciuszka. Tym razem ona po wypadku samochodowym staje się osobą z niepełnosprawnością, która przez śmierć matki w tym wypadku, musi przeprowadzić się do ojca i jego nowej rodziny. Natomiast on to wschodząca gwiazda kina – przystojny i bardzo utalentowany aktor. Jak się poznają?  Cóż, w internetach wszystko jest możliwe! Zwłaszcza, jedno z nich prowadzi bloga o kulturze.

„CINDER I ELLA” – CZY WARTO PRZECZYTAĆ?

O książce „Cinder i Ella” pisałam już przy okazji ostatniego tu i teraz. Napisałam tam, że to było waśnie to, czego potrzebowałam gdy było mi smutno w tamtym okresie. Dlatego tez muszę przyznać, że ta książka Young Adult spełniła moje oczekiwania. Wiadomo, nie jest to literatura wysokich lotów, ale mimo to fajnie się czytało i do tego pomogło w zapomnieniu o całym świecie.  Lekkie, wciągające, wzruszające, dobrze napisane – czegóż można chcieć więcej, gdy chcesz wypocząć i zrelaksować się z książką?

Całkiem dobrą rekomendacją jest też to, że mimo wiedzy, jak zawsze kończy się Kopciuszek, człowiek i tak ma ochotę czytać dalej. Wynika to z faktu, że choć autorka nie tworzy całkiem nowej powieści, to jednak osadza fabułę w nowej rzeczywistości i otoczeniu, czyniąc to z niezłym pomysłem i stylem. Wnioski? Jeżeli potrzebujesz dobrego odmóżdżacza, to „Cinder i Ella” powinno się sprawdzić. Ja z rozpędu aż sięgnęłam po drugą część!

książki Young Adult - Cinder i Ella - zdjęcie okładki na czytniku

3 KSIĄŻKI YOUNG ADULT, KTÓRE  POMOGĄ ZAPOMNIEĆ O CAŁYM ŚWIECIE I WYPOCZĄĆ – PODSUMOWUJĄC

Mam nadzieję, że fani książek Young Adult / New Adult znajdą tutaj coś dla siebie. Polecam zwłaszcza „Drogi Martinie”! No i oczywiście jako, że lubię odpoczywać przy książkach typu Young Adult, bardzo chętnie przygarnę jakieś polecajki. Sama też mam w zanadrzu jeszcze kilka, ale wiadomo – im więcej, tym lepiej, bo jeszcze trochę i będę chodzącym stresem przed obroną. Podrzućcie coś fajnego!