i żyli dugo i szczęśliwie, czyli czego naprawdę uczą bajki

I żyli długo i szczęśliwie, czyli czego naprawdę uczą bajki?

Bajki – teoretycznie takie niewinne, z morałem, przekazujące wartościowe treści, w sam raz dla dzieci! Natomiast w praktyce to, czego naprawdę uczą bajki, wcale nie musi być takie dobre. O czym mowa? O ukrytym programie!

Trochę już tutaj o nim było, jednak bardziej pod kątem tego, czego nieświadomie uczy szkoła. Natomiast dziś chciałabym spojrzeć na ten temat, zwracając uwagę na to, czego naprawdę uczą bajki i jaki ukryty program w sobie zawierają.

CZEGO NAPRAWDĘ UCZĄ BAJKI?

1. PIĘKNO = DOBRO, BRZYDOTA = ZŁO

W bajkach bardzo często bohaterowie są przedstawieni na zasadzie kontrastu dobry – zły, bez odcieni szarości. Do tego bardzo często dobro jest pokazywane w formie piękna, natomiast zło jest karane brzydotą. I tak mamy np. skromnego, pracowitego Kopciuszka, który jest też piękny oraz złe, wyrachowane siostry Kopciuszka, które nie są zbyt urodziwe.  Królewna Śnieżka (prześliczna) jest ścigana przez złą macochę, która chciałaby być najpiękniejsza na świecie. Książę zawsze jest przystojny i dobry – nawet Bestia zmienia się na końcu w pięknego królewicza. I choć przesłanie ma być takie, że gdy kogoś kochasz, to staje się piękny w Twoich oczach, to przynajmniej dla mnie, nie jest to zbyt dobrze przedstawione.

2. I ŻYLI DŁUGO I SZCZĘŚLIWIE

Większość bajek, które znam i ma wątek romantyczny, kończy się słowami „i żyli długo i szczęśliwie”. Oczywiście te słowa są najczęściej wypowiadane w momencie małżeństwa, pierwszego pocałunku lub „zejścia się” danej pary. A to jedna wielka bujda! I to grubymi nićmi szyta.

Po pierwsze – początki związków są przeważnie beztroskie i sielankowe. Jesteśmy tak zapatrzeni w partnera, że potrafimy mu dużo wybaczyć, mamy klapki na oczach i nie dostrzegamy wad. Chcemy się „nasycić” ta druga osobą i w ogóle – z nią wszystko wydaje się piękniejsze. Tylko, że to dopiero początek, a trudności przychodzą później. Bo nagle okazuje się, że on zostawia koszmarny syf w kuchni, a ona zalewa łazienkę podczas godzinnych pryszniców. Ona uwielbia aktywnie życie i wszędzie jej pełno, a on jest typowym introwertykiem. I jeżeli chce się być razem, to trzeba się dogadać, a co za tym idzie – przejść mniej lub więcej kłótni, „docierać się”, umieć pójść na kompromis i rozmawiać, nawet gdy jedno drugiemu najchętniej by porządnie przywaliło poduszką. Już nie ma „ja”, „mnie”, „mi” – jesteście Wy i trzeba też myśleć o drugiej osobie, ufać sobie wzajemnie i przede wszystkim rozmawiać.

A to wszystko to ciężka praca, która niekoniecznie musi „zaskoczyć” z pierwszym poznanym partnerem. Dlatego właśnie uważam, że „żyli długo i szczęśliwie” wprowadza dzieci w świat typu „jak znajdę sobie faceta, to już nie będę musiała nic robić i będę szczęśliwa”, zamiast pokazać im, że każda relacja, nieważne czy damsko-męska, czy koleżeńska wymaga czasu i pracy. A czasem, niezależnie od tego jak się starasz – i tak może w niej coś nie wyjść, a trzeba iść dalej.

i żyli długo i szczęśliwie czyli czego uczą bajki - liście platana w Barcelonie

3. ŻEBY ZNALEŹĆ FACETA MUSISZ BYĆ PRZEDE WSZYSTKIM ŁADNA

To nic, że jesteś mądra, ambitna, zaradna i z pasją. W bajkach i tak wystarczy być ładną, co łączy się z poprzednimi punktami. Bo przecież czy Książę zakochałby się w Kopciuszku, gdyby nie była ładna?  Czy Śpiąca Królewnę ktoś obudziłby ze snu, gdyby nie jej uroda?  Czy macocha Królewny Śnieżki chciałaby ją zabić gdyby nie była ładna? Czy książę zakochałby się w niej?  Czy w „Pięknej i Bestii” Gaston chciałby ożenić się z Bellą, gdyby nie była ładna? Przecież różnili się całkowicie charakterami, a on w niej widział bardziej trofeum, niż życiową partnerkę.

4. KOBIETY BIERNE, MĘŻCZYŹNIE ZDOBYWCY ŚWIATA

W klasycznych bajkach typu Kopciuszek, Śpiąca Królewna, Królewna Śnieżka itp. kobiety są przeważnie bierne. W opresji raczej czekają na księcia – wybawiciela, któremu będą mogły rzucić się w ramiona, niż same próbują coś zdziałać.

Dlatego właśnie tak bardzo cenię bajki, które odwracają ten porządek. Dobrym przykładem jest tutaj Shrek, w którym księżniczka jest „za dnia pięknością, w nocy zaś szkaradna” . I choć też czeka w wieży na ratunek, to jednak, gdy jej grupę napadają zbójcy – potrafi się sama o siebie zatroszczyć. Jej obrońcą w zamku jest nie smok, a smoczyca. Do tego Książę jest przystojny, ale i niesamowicie próżny i niezbyt dobry.

Jednak poza sama relacją bierna – aktywny, można dostrzec też, że to mężczyźni w większości objaśniają kobietom świat. Roszpunka z „Zaplątanych”, choć bardzo chce spełnić swoje marzenie, to jednak potrzebuje do jego realizacji Flynna. Eep , czyli kobieta – neandertalka w „Krudach” oraz jej rodzina poznają świat również dzięki mężczyźnie. Anastazja odkrywa swoje pochodzenie i rozkwita dzięki Dymitrowi.

CZEGO NAPRAWDĘ UCZĄ BAJKI?

Tak więc zanim następnym razem puścisz dziecko bajkę – sprawdź jaki ukryty program może za sobą nieść. I co ważniejsze – czy go akceptujesz. Poza tym nie muszę chyba dodawać, że po obejrzeniu bajki z dzieckiem warto ją omówić i zadać kilka pytań. W końcu warto zobaczyć jak maluch ją zrozumiał, jakie wnioski wyciągnęło dziecko, co było dla Niego kluczowe, na co zwróciło największą uwagę? I podpowiem, że jeżeli dla dziecka najważniejsze było to, że „księżniczka była piękna” nie jest najlepszym znakiem.