Rotunda w Cieszynie - co zwiedzić w Cieszynie

Czego naprawdę uczy szkoła? O negatywnych skutkach chodzenia do szkoły

Nie od dziś wiadomo, że szkoła uczy nie tylko tego, co jest  zapisane w oficjalnych dokumentach i podstawie programowej, ale i przekazuje wiedzę pomiędzy wierszami.  Układ ławek w klasie, przerywanie lekcji dzwonkami, dobór treści w podręcznikach – to wszystko mówi więcej, niż się spodziewamy. Nawet tak zwyczajna rzecz, jak plan lekcji sugeruje uczniom, na czym powinni się skupić, a co – w mniemaniu dorosłych –  jest tylko zbędnych zapychaczem.  Co więcej – zdarza się, że ta nieuświadomiona wiedza może być nawet sprzeczna z tym, czego szkoła uczy oficjalnie. Jednak zacznijmy od początku:

CZYM JEST UKRYTY PROGRAM?

Jak twierdzi Meighan: ukryty program to:

„To wszystko, co zostaje przyswojone podczas nauki w szkole obok oficjalnego programu. To, to czego uczy przebywanie w szkole. To pewne informacje, o których nigdy nie mówi się na lekcjach.”

SKUTKI UKRYTEGO PROGRAMU

Wiemy już, że ukryty program istnieje, jednak dużo ważniejsze jest to, co z niego wynika. Bardzo fajnie opracowali to Postman i Weingartner, przedstawiając konsekwencje ukrytego programu i pokazując, czego naprawdę uczy szkoła, ja postanowiłam się z dziś z Wami podzielić tymi ich myślami, które najbardziej do mnie trafiły.

CZEGO NAPRAWDĘ UCZY SZKOŁA?NEGATYWNE SKUTKI CHODZENIA DO SZKOŁY:

1. BIERNA AKCEPTACJA JEST POŻĄDANA BARDZIEJ, NIŻ AKTYWNY KRYTYCYZM

Teoretycznie piękne założenie jest takie, że szkoła powinna kształcić osoby umiejące myśleć krytycznie i zadawać pytania. Jednak w praktyce mam wrażenie, że to wszystko się „rozlewa” i z pięknego założenia pozostają tylko piękne, aczkolwiek bezwartościowe słowa. Smutna prawda jest taka, że mało który nauczyciel będzie chciał dodawać sobie dodatkowej pracy. A niestety, ale łatwiej jest zapanować nad grupą biernych uczniów, którzy nie krytykują pomysłów nauczyciela i nie zadają pytań, zwłaszcza tego najważniejszego „dlaczego?”

2. WŁASNE POMYSŁY Są BEZ ZNACZENIA, A NA PYTANIE ZAWSZE JEST JEDNA ODPOWIEDŹ

Kreatywność jest jedną z najważniejszych cech współczesnego pracownika na rynku pracy. To już nie te czasy, gdy wystarczyło umieć przez kilkadziesiąt lat obsługiwać tę samą maszynę i nie zadawać pytań.  Jednak w szkole wciąż uczymy się postępować według danego schematu, przez co, zamiast rozwijać myślenie, przyzwyczajamy się do automatyzacji.

3. OPINII WŁADZY NALEŻY UFAĆ I CENIĆ BARDZIEJ NIŻ NIEZALEŻNY SĄD

Jak dużo osób odważa się kwestionować słowa nauczyciela? Przeważnie musi być tak, jak on twierdzi, tak należy pisać na teście, nawet jeśli się z tym nie zgadzasz i basta! Bo przecież chcesz dostać dobrą ocenę, a nie jakiś niedostateczny, tylko dlatego, że pani ma inne zdanie, prawda?

czego naprawdę uczy szkoła - negatywne skutki chodzenia do szkoły

4. PISANIE I CZYTANIE SĄ WAŻNIEJSZE, NIŻ ROZMAWIANIE I MYŚLENIE

Przeważnie w szkołach jest około 5 minut przerwy oraz 45 minut lekcji, na których w przypadku gadania dość często można usłyszeć prośbę nauczyciela „Proszę nie rozmawiać!”.  Rzadko zdarza się, że uczniowie są uczeni dyskusji i konstruktywnej krytyki, a z tego, co pamiętam z własnej edukacji, to najwięcej mówienia trafiało się głównie na angielskim. Choć i tak tego mówienia było zbyt mało, by nauczyć się porozumieć z obcokrajowcem, za to gramatyka odwiedzała nas bardzo często. Cóż, w moim przypadku – na darmo.

5. MĘŻCZYŹNI SĄ WAŻNIEJSI, NIŻ KOBIETY

Gdy przeczytałam to zdanie na slajdzie podczas wykładu, myślałam, że coś mi się pomyliło i przecież to nie może być prawda. A potem zaczęłam słuchać tłumaczeń wykładowcy i uświadomiłam sobie, że przecież coś w tym jest! W końcu w podręcznikach można przeczytać głównie o mężczyznach, kobiety są rzadkością.

W podręcznikach do polskiego mieszka Mickiewicz, Słowacki, Sienkiewicz, Joseph Conrad, Żeromski, Reymont. Za to z grona kobiet, jedynymi, które przypomnianymi sobie przeze mnie były Hanna Krall i L.M. Montgomery ( z klas powyżej 1-3 w podstawówce).

W podręcznikach do historii też nie jest lepiej: mamy mnóstwo władców, rycerzy, zakonników, kanclerzy, hetmanów itp. Za to o kobietach w historii, słyszałam głównie przy okazji Jadwigi, Marii Curie Skłodowskiej i Joanny D’Arc. A nie uwierzę, że przez cały czas, to były jedyne wybitne kobiety w historii. A gdzie informacje o Adzie Lovelace, Amelli Earhart, Viriginii Woolf i innych wielkich działaczek i aktywistek?

CZEGO NAPRAWDĘ UCZY SZKOŁA?

Jak widać to, czego naprawdę uczy szkoła może się znacząco różnić od tego, czego chciałaby nauczyć. Jednak uważam, że – by być bardziej świadomym człowiekiem – warto sobie z tego ukrytego programu zdawać sprawę.  I chociaż tutaj przedstawiłam tylko jego mały wycinek (ukryty program to dużo, dużo więcej niż tylko te parę punktów, które do mnie najbardziej trafiły) to mam nadzieję, że zmusiło to choć trochę do refleksji.


Powyższy wpis został napisany na podstawie książki Ronalda Meighana pt. „Socjologia edukacji”. Chętnych, by doczytać więcej o ukrytym programie odsyłam właśnie do tej pozycji.