Jaki czytnik wybrać? Kindle Paperwhite vs. Pocketbook Touch Lux 3

„Jaki czytnik ebooków wybrać? Kindle Paperwhite czy Pocketbook Touch  Lux 3? Lepiej postawić na znany i renomowany produkt Amazona, czy coś innego? I na którym będzie się wygodniej czytać?”– zastanawiałam się rok temu, przymierzając się do zakupu pierwszego czytnika ebooków. Moje wątpliwości wynikały z tego, że zanim w ogóle postanowiłam, że warto kupić czytnik, pożyczyłam Kindle Paperwhite 2 od znajomej i testowałam go przez miesiąc. Natomiast Pocketbook Touch Lux 3 był w ofercie abonamentu od Legimi (taki Netflix na książki), na którym bardzo mi zależało – bo kto by nie chciał czytać wielu książek dużo, dużo taniej?

JAKI CZYTNIK WYBRAĆ? PORÓWNANIE KINDLE PAPERWHITE 2 VS. POCKETBOOK TOUCH LUX 3

I ci tu wybrać – Kindle czy Pocketbooka? Trudny wybór! Ostatecznie postawiłam na Pocketbook Touch Lux 3 z abonamentem od Legimi, jednak miłe wrażenia z użytkowania kultowego Paperwhite pozostały. Dlatego też dziś chcę pomóc osobom, które wahają się pomiędzy tymi modelami i opowiedzieć o swoich wrażeniach. Enjoy!

KINDLE PAPERWHITE VS. POCKETBOOK TOUCH LUX 3 – OGÓLNE WRAŻENIA 1:1

Na pierwszy rzut oka oba czytniki robią dobre wrażenie.  Zarówno Pocketbook, jak i Kindle dobrze leżą w dłoni i całkiem ładnie wyglądają, choć „Kundelek” jednak bardziej trafia w moją estetykę. Poza tym okładka w Paperwhite miała opcję wybudzania i gdy ją otwierałam, to włączał się też czytnik, błyskawicznie gotowy do działania. Z kolei Pocketbook wydaje się też być minimalnie lżejszy, a możliwość korzystania z fizycznych klawiszy uspakajała mnie, że w razie zacięcia, jakoś sobie poradzę z obsługą. Jednak niestety nie ma on funkcji wybudzania, więc  – tutaj nie obejdzie się bez naciśnięcia klawisza włączenia, po otwarciu okładki.

KINDLE PAPERWHITE VS. POCKETBOOK TOUCH LUX 3 – PODŚWIETLENIE 1:0

Jedną z największych różnic pomiędzy Kindle Paperwhite a Pocketbookiem było dla mnie emitowane światło wyświetlacza. W Kindle jest ono dużo bardziej hm… neutralne? Ciepłe? Ciężko to opisać, w każdym razie – na pewno przyjemne dla oka, na każdym ustawieniu poziomu światła. Natomiast Pocketbook Touch Lux 3 zaskoczył mnie bardziej niebieskim, ostrzejszym światłem, przez co korzystam z podświetlenia na jednym w minimalnych poziomów. Dlatego też pod kątem światła Kindla Paperwhite niewątpliwie bije Pocketbooka na głowę.

KINDLE PAPERWHITE VS. POCKETBOOK TOUCH LUX 3 – SZYBKOŚĆ 1:0

Drugą cechą, którą najbardziej ceniłam w Kindle Paperwhite 2 była szybkość i płynność działania. Ot, tak jak na smartfonie, klikałam w określone miejsce na ekranie czytnika i od razu wszystko działało. Ba, działało? Śmigało aż miło! Jak przy tym wypada Pocketbook Touch Lux 3? Niestety – trochę gorzej. Pocketbook przeważnie chodzi wolniej czasem trzeba chwilę poczekać, aż „pomyśli” i przyzwyczaić się do widoku charakterystycznej klepsydry na środku ekranu. Jednak dotyczy to głównie obsługi „otoczki” do książki, nie samego przewracania kolejnych stron. Tak więc system dłużej pomyśli przy otwieraniu książki, klikaniu w menu, rozwijaniu górnego paska itp., ale kiedy już czytasz i tylko przewracasz strony, to już jest szybki. Jednak czy ta szybkość nie mogłaby tez dotyczyć całego czytnika, jak u Kindle? No właśnie. Zresztą niech szybkość obu czytników podsumują słowa Lubego, który na Kindle woła „Kundelek”, natomiast na Pocketbooka – „Muł”.

Tutaj klikałam w tym samym momencie i jak widać – książka na Kindle już się załadowała, a Pocketbook dalej myśli, o czym świadczy ta mała klepsydra na środku.

CZYTNIK EBOOKÓW NA LEGIMI – KINDLE PAPERWHITE VS. POCKETBOOK TOUCH LUX – 0:1

Ale tutaj krytykuję tego Pocketbooka i wychwalam Kindle! Dlaczego więc wybrałam właśnie czytnik Touch Lux 3? Sekret tkwi… w Legimi! Wszystko dlatego, że czytnik chciałam kupić głównie z myślą o tej usłudze. Średnio mnie stać na kupowanie wielu ebooków osobno, a Legimi oferowało książkowy abonament na wiele tysięcy pozycji w taniej cenie. Poza tym skusiła mnie opcja wykupienia dwuletniego abonamentu w wersji z czytnikiem za złotówkę – po tym jak przetestowałam Legimi przez miesiąc dzięki Ani z aniamaluje, wiedziałam, że będę z tego korzystać jeszcze przez długi, długi czas. „Dlaczego więc nie skorzystać z okazji” – pomyślałam i wzięłam Pocketbooka na dwa lata. Dzięki temu już od roku płacę 51,99 miesięcznie za Legimi z czytnikiem i jestem przeszczęśliwa!

Z tego co wiem, to teraz czytniki dostępne z Legimi już się pozmieniały i w ofercie jest młodszy brat – Pocketbook Touch Lux 4 oraz reszta rodzeństwa – ciekawe, czy działają jeszcze lepiej?

CZYTNIK EBOOKÓW NA LEGIMI – WADY KINDLE PAPERWHITE

Poza tym Kindle dla Legimi miał wówczas dwa inne, wielkie minusy. Piszę „wówczas”, bo jeden z nich już zniknął. Mowa tutaj o uboższej biblioteczce na Kindle –  nie wszystkie książki były na niego wtedy dostępne, a ja jednak płacąc pełną kwotę chciałam móc czytać wszystko z oferty. Jednak teraz jest już to naprawione i czytelnicy na Kindle mają taki sam dostęp jak ja z Pocketbookiem.

Drugim wielkim minusem był dla mnie limit książek na Kindle. Z tego, co się orientuję – dalej można pobrać ich maksymalnie 10. Pewnie dla większości nie ma to znaczenia. Jednak u mnie z czytaniem jednak różnie bywa i czasem przeczytam tylko jedną książkę w miesiącu, a innym razem z piętnaście.  I to nie mówiąc już o tym, że często zaczynam wiele książek naraz i lubię mieć różne rodzaje literatury pościągane na czytniku ebooków na zapas, by niezależnie od humoru, było co czytać. Jednak jeśli komuś wystarcza 10 książek miesięcznie, to na spokojnie Kindle Paperwhite da radę.

CZYTNIK EBOOKÓW NA LEGIMI – APLIKACJA LEGIMI NA POCKETBOOK TOUCH LUX 3

Jeśli chodzi o korzystanie z Legimi na czytniku, to trzeba też wspomnieć o tym, że Kindle ne ma wbudowanej specjalnej aplikacji. Dlatego też książki na Kindle musiałam zgrywać z aplikacji na komputerze, po podłączeniu się przez USB. Tak więc, odpadały wszelkie sytuacje typu „znalazłam w busie fajną książkę, już ściągnęłam i mogę czytać”, bo potrzebowałam do tego komputera.

Natomiast mając czytnik Pocketbook Touch Lux 3 dogadanie się z Legimi jest dużo prostsze. Wpierw logujesz się na swoje konto w aplikacji na telefon lub po prostu w przeglądarce, wyszukujesz interesującą pozycję i ją ściągasz. Następnie włączasz czytnik, podłączasz go do internetu i pobierasz to, co chcesz. Voila!

Poza tym apka Legimi na czytniku udostępnia tez bardzo fajne statystyki. Można tam zobaczyć ile czasu czytało się w każdym dniu tygodnia, jaka jest średnia ilość minut na czytanie tygodniowo oraz jaka jest Twoja średnia prędkość czytania. Dla mnie to świetna sprawa i bardzo by mi tego brakowało po ewentualnej zmianie Pocketbooka na Kindle.

KINDLE PAPERWHITE VS. POCKETBOOK TOUCH LUX 3 – INNE RÓŻNICE 1:1

Między Kindle Paperwhite 2 a Pocketbookiem Touch Lux 3 jest oczywiście jeszcze wiele różnic, ale raczej mniej istotnych. Przykładowo na „Kundelku” pokazuje się procent przeczytane książki, a na Touch Lux 3 typowy licznik stron. Jest to dla mnie dużo wygodniejsze, bo choć do procentów da się przyzwyczaić, to jednak w przypadku jakichś przypadkowych kliknięć dużo łatwiej mi zapamiętać, że skończyłam gdzieś na stronie 340, aniżeli na 73%.

Poza tym Pocketbook ma też więcej funkcji, jak np. pasjans, szachy itd, ale szczerze mówiąc nie mam pojęcia po co, bo sama z tego nigdy nie skorzystałam. Ot, wychodzę z założenia, że czytnik ebooków to czytnik, a z kalkulatora i innych gier mogę sobie skorzystać na komputerze. Za to istotne jest to, że Touch Lux 3 czyta więcej formatów książek.

Jeśli chodzi o baterię, to nie zauważyłam tutaj istotnych zmian. No, ewentualnie Kindle trzyma trochę dłużej na jednym ładowaniu, ale myślę, że to mało istotne. W końcu obecnie większość ludzi i tak codziennie ładuje swoje telefonu codziennie, a taki czytnik, w zależności od eksploatacji, działa chyba z miesiąc.

POCKETBOOKU TOUCH LUX 3 – TO NIE JEST ZŁY CZYTNIK

Chciałabym tylko jeszcze podkreślić, że Pocketbook Touch Lux 3 to nie jest zły czytnik. I tak, wiem – w tym wpisie pokazałam wiele jego wad. Jednak moje odczucia wynikają głównie z tego, że wpierw spróbowałam z Kindle Paperwhite, który zachwycił mnie światłem, szybkością i płynnością działania, a potem przesiadłam się na Pocketbooka. Jednak gdyby nie ten pierwszy kontakt, to pewnie byłabym zachwycona czytnikiem Pocketbook Touch Lux 3, bo to naprawdę świetna opcja dla wszystkich moli książkowych. Zwłaszcza na pierwszy raz z czytnikiem będzie w sam raz. Wiem, co mówię – ten „Muł” to mój nieodłączny towarzysz już od roku i przeczytałam na nim mnóstwo fajnych książek.

KINDLE PAPERWHITE VS. POCKETBOOK TOUCH LUX 3 – PODSUMOWANIE

Jaki czytnik lepiej wybrać – Kindle Paperwhite czy Pocketbook Touch Lux 3? Mam nadzieję, że choć trochę pomogłam rozwiać wątpliwości! W końcu wszystko zależy tutaj głównie kilku czynników, czyli:

  • tego, czy kupujesz czytnik ebooków pod Legimi czy też chcesz samodzielnie kupować ebooki
  • jak dużo książek czytasz miesięcznie
  • jak ważny jest dla Ciebie odcień podświetlenia w czytniku
  • I czy szybkość wszystkich elementów jest kluczowa

I jak – który model wybierasz? Korzystałeś kiedyś z Kindle Paperwhite 2 albo Pocketbooka Touch Lux 3? A może masz jakiś inny czytnik ebooków, który polecasz? Daj znać w komentarzu!