Kindle Paperwhite opinie - pierwsze chwile z czytnikiem ebooków

Czym zaskoczył mnie Kindle Paperwhite? Pierwsze wrażenia z korzystania z czytnika ebooków

„Czy warto kupić czytnik ebooków?” – zastanawiałam się już nie raz. W końcu lubię dużo czytać, a nie da się ukryć, że książki trochę ważą i nie zawsze mam jakąś pod ręką. Jednak zawsze przerażało mnie trochę wydanie sporej sumki na czytnik ebooków. Bo przecież równie dobrze mogę czytać  na telefonie czy też komputerze, a te pieniądze przeznaczyć na coś innego – myślałam. Jednak od czasu do czasu wpadał taki mały chochlik, który szeptał „a może by tak spróbować?”, którego szybko uciszałam. Jednak ostatnio Ania co maluje napisała o Legimi  (coś w rodzaju Netflixa na książki) i stwierdziłam, że czas wreszcie spróbować. A jako, że nadal nie byłam pewna czy warto kupić czytników ebooków, to pożyczyłam Kindle Paperwhite  2 od mamy Lubego i… nieźle się przy tym zaskoczyłam!

CZYM ZASKOCZYŁ MNIE CZYTNIK KINDLE PAPERWHITE?

1. ILE WAŻY KINDLE  PAPERWHITE?

W pierwszej chwili zdziwiłam się, że Kindle tyle waży i w dłoniach wydawał mi się dość ciężki, choć przecież to tylko 300 g (Kindle + okładka). Do tego nie wiedziałam, jak go wygodnie trzymać w dłoniach, no i byłam przyzwyczajona raczej do czytania na telefonie, gdzie wystarczy mi tylko jedna ręka.  Jednak z czasem to wrażenie zupełnie zniknęło i teraz sama się dziwię moim zapiskom o Kindle Paperwhite z pierwszego dnia.

2. DLACZEGO KINDLE PAPERWHITE NIE PODAJE STRON, TYLKO PROCENT PRZECZYTANEJ KSIĄŻKI?

Tutaj znów włączyło się moje przyzwyczajenie do pdfów na telefonie i tradycyjnych książek w których zawsze dało się znaleźć numer strony i ocenić, czy jestem już w połowie i ile stron przeczytałam. Tak więc na początku dość ciężko było mi się przestawić na procenty. Jednak  z czasem polubiłam te numerki, które już na pulpicie Kindle Paperwhite pokazują, ile przeczytałam.

pierwsze chwile z czytnikiem ebooków - czy warto kupić Kindle Paperwhite

3. ZMIANA CZCIONKI W KINDLE

Jako, że na Kindle Paperwhite możemy ustawić sobie czcionkę, na której najwygodniej nam się czyta, to przetestowałam ich kilka. I muszę powiedzieć, że faktycznie to osławione Bookerly jest całkiem niezłe, choć i tak wolę, dość podobną, czcionkę Baskerville. Jednakże, sama możliwość wyboru czcionek jest dla mnie wielkim plusem.

4. CZY CZYTNIKÓW EBOOKÓW MĘCZY OCZY?

To była dla mnie największa zagadka. Słyszałam, że warto kupić czytnik ebooków zwłaszcza ze względu na e-papier i fakt, że podobno nie męczy on oczu. Jednak mimo tego, trochę nie chciało mi się wierzyć, że jakikolwiek ekran może tak działać. A tutaj okazało się, że to nie bujda, bo czytnik ebooków naprawdę nie męczy oczu!

Przed pożyczeniem Kindle Paperhwite, przeczytałam kilka książek z oferty Legimi na telefonie i niestety, ale czułam, że mój wzrok ma dość. Tymczasem teraz, na czytniku, mogę czytać i czytać, zupełnie jakby korzystała z prawdziwej, papierowej książki!

5. ALE MI SIĘ SPAĆ CHCE!

Zarówno telefon, jak i komputer emitują światło niebieskie, które sprawia, że człowiekowi nie chce się spać. Dlatego tak bardzo się zdziwiłam, gdy późnym wieczorem usiadłam z Kindle Paperwhite, odpaliłam książkę i już po chwili mi się oczy zamykały! Wpierw pomyślałam, że może to książka jest nudna, ale potem uświadomiłam sobie, że to przecież zasługa braku światła niebieskiego. Dlatego właśnie korzystanie z czytnika ebooków wieczorem jest dużo lepszą opcją niż włączanie komputera lub telefonu, który opóźnia godzinę pójścia do łóżka.

Kindle Paperwhite - czy warto - moja opinia - pierwsze chwile z czytnikiem ebooków

6. KOCHAM TO!

Naprawdę nie sądziłam, że kiedykolwiek to powiem, ale naprawdę pokochałam czytnik ebooków! I jak teraz sobie przypominam, że już wkrótce powinnam oddać Kundelka jego właścicielce, to trochę mi smutno. Jednakże, w jego miejscu już za parę dni powinien pojawić się już mój własny czytnik, z którym nie zamierzam się rozstawać nawet na jeden dzień.  Nie mówiąc już o tym, że nie wyobrażam sobie już czytania na telefonie, czy komputerze – brrrr, aż mnie ciarki przeszły!

CZYM ZASKOCZYŁ MNIE CZYTNIK KINDLE PAPERWHITE? – PODSUMOWANIE DWÓCH TYGODNI Z CZYTNIKIEM EBOOKÓW

W zaledwie dwa tygodnie dołączyłam do fanów czytników ebooków i Kindle Paperwhite. I nie wierzę, że tak długo z tym czekałam! Jednak lepiej późno, niż wcale, więc cieszę się, że w końcu się przekonałam. Wierzę, że wyjdzie to na dobre mojemu portfelowi, a zwłaszcza – moim plecom.

Tak więc teraz pozostaje mi już tylko pożegnać się z Kindle Paperwhite i oczekiwać z niecierpliwością na kuriera z Pocketbookiem Touch Lux 3. Mam nadzieję, że polubię się z nim tak samo jak z Kundelkiem!