Boję się starości

„Boję się starości” – jak dziwnie brzmią te słowa, w ustach osoby, która nie ukończyła jeszcze nawet 25 lat! W końcu czego tu się bać, kiedy całe życie jeszcze przede mną? Jednak mimo tego, kilka ostatnich wydarzeń, sprawiło, że zaczęłam się zastanawiać nad tym, jak wygląda życie obecnych emerytów oraz czy moje, za te 50 lat, będzie podobne.

STAROŚĆ – WSZYSCY BĘDZIEMY KIEDYŚ W TYM MIEJSCU

Delikatnie kropi. Starsza babuleńka idzie powoli, opierając się o laskę. Zatrzymuje się na środku chodnika i tak stoi. Wokoło ni żywej duszy. Idę. Idę i już po chwili się z nią mijam, pytając, czy mogę jakoś pomóc. Okazuje się, że pani  jest „trochę słabo”, ale mieszka niedaleko. Biorę zakupy, chwytam pod ramię i już po chwili tak sobie razem idziemy. Kroczek po kroczku, z licznymi przerwami, aż dochodzimy w okolice jej bloku. Tymczasem w drodze Pani opowiada mi o sobie. Że już ma 82 lata, że kolana strasznie bolą, ale leki przepisane przez doktorkę pomagają najwyżej na godzinę, że przecież jeść coś trzeba, więc musiała iść do sklepu, że wnuczka niewdzięczna itd. Wkrótce się rozstajemy, a ja po raz kolejny uświadamiam sobie, że boję się starości. Nie czyjejś, lecz własnej. A takie doświadczenia jak powyższe, to tylko część „bajki”.

STAROŚĆ VS. ZDROWIE

Chyba wszyscy wiemy, jak obecnie wyglądają terminy wizyt u specjalistów na NFZ. Nie wyglądają. Podobnie bywa z profilaktyką. Tymczasem im starszy jest człowiek, tym większe prawdopodobieństwo, że coś się zacznie psuć. I tutaj już nie wystarczy po prostu posiedzieć w domu, jak przy przeziębieniu. Z tego co wiem, terminy rehabilitacji na NFZ też nie są zbyt szybkie, podczas gdy po wielu wypadkach jest ona niezbędna. „Zawsze możesz iść prywatnie” – powiedziałby ktoś. Tylko biorąc pod uwagę ile może wynosić nasza emerytura, to z finansami może też być krucho.

STARY CZŁOWIEK I… MOŻE?

Świat pędzi obecnie coraz szybciej.  Mamy coraz nowocześniejsze technologie: smartwatche,  smartfony, smart – wszystko. Testujemy samochody bezzałogowe, algorytmy potrafią przewidywać ludzkie decyzje, a bez internetów nie wyobrażamy już sobie życia. Rozwija się robotyka, medycyna, transport, sposób wytarzania żywności, po prostu wszystko i to w niebotycznym tempie. I teraz pytanie, czy za te 50 lat będę w stanie za tym nadążyć? I to już nawet nie zrozumieć, ale po prostu nadążyć. Czy będę mogła powiedzieć o sobie „stary człowiek i może”?

STAROŚĆ VS. ZMIANY KLIMATYCZNE

Klimat się zmienia – to fakt. Nawet bez czytania naukowych opracowań można dostrzec, że lata są coraz bardziej upalne, zimy cieplejsze, a na Wielkanoc nierzadko spada śnieg. W chłodne zimowe wieczory smog unosi się nad miastem, niczym mgła. Naukowcy biją na alarm, że zasoby naturalne kończą się i za kilkadziesiąt lat woda może być luksusem. I tak się zastanawiam  – jak sobie wówczas poradzimy? Co zrobimy, gdy na naszą starość środowisko będzie skażone plastikiem, a klimat stanie się bardziej ekstremalny (a więc i bardziej dotkliwy dla starszych ludzi)?

BOJĘ SIĘ STAROŚCI – JAK SOBIE Z TYM PORADZIĆ?

Standardowo, jak to ja – pomartwić się trochę musiałam. Ale co mogę teraz z tymi zmartwieniami zrobić? Jak je zminimalizować, zabezpieczyć, uspokoić się?  Jak przestać bać się starości lub przynajmniej bać się trochę mniej?

Jeśli chodzi o opiekę lekarską, to już teraz można odkładać na zdrowotną „czarną godzinę”. Myślę, że warto troszczyć się o dobre relacje z najbliższymi, a także zadbać o równie dobre stosunki z sąsiadami. Poza tym przydadzą się też regularne badania i aktywność fizyczna, by na dłużej zachować dobrą sprawność.  Z kolei aby nadążać za zmianami technologicznymi, dobrym wyjściem wydaje się ćwiczenie sprawności mózgu, uczenie się nowych rzeczy, zaskakiwanie nowymi wyzwaniami, rozwijanie kreatywności i nieszablonego myślenia itp. Oprócz tego warto starać się dbać o środowisko – segregować śmieci, w miarę możliwości korzystać z materiałów do recyklingu, nie marnować wody itp.

A jakie Wy macie sposoby na „boję się starości”? Myślicie o tym w ogóle, czy odsuwacie w myślach gdzieś daleko, licząc, że jakoś to będzie? Dajcie znać!