czego można się dowiedzieć od dzieci w szkole i jednak nie będę fit - uśmiechnij oczy 5

Uśmiechnij oczy #5 – Czego można się dowiedzieć od dzieci w szkole i jednak nie będę fit

Minął dopiero jeden miesiąc na studiach, a mnie… już się nie chce. Zwłaszcza, że w tym semestrze trafiłam na całkiem sporo przedmiotów artystycznych, a uzdolniona artystycznie to ja na pewno nie jestem. Dlatego – na rozluźnienie materiału – dziś będzie coś wesołego, a więc o tym, czego można się dowiedzieć od dzieci w szkole,  jak mi (nie) idzie bycie fit i o tym, jaka wtopa przydarzyła mi się z okazji Wszystkich Świętych. Enjoy!

CZEGO MOŻNA się DOWIEDZIEĆ OD DZIECI W SZKOLE?

Na przerwie w szkole przechodzę pomiędzy ławkami. Znienacka zaczepia mnie jeden chłopiec i mówi:

U: Proszę pani, proszę pani! Mam dziś ciasto na drugie śniadanie! Tylko trochę się zgniotło…

JA: Ale smak pozostaje ten sam, prawda?

U: Tak. Byliśmy na weekend u babci! I tata wymiotował, bo pił wódkę! Ale ma dziś na później do pracy i….

Rodzice, miejcie się na baczności! Dzieci potrafią wygadać w szkole wiele rzeczy, więc wiedzcie, że nauczyciele przeważnie wiedzą o was dużo więcej, niż byście chcieli. I jak widać na załączonym „obrazku” – o waszym weekendowym kacu też.

WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH TUŻ, TUŻ

Już prawie wychodzę od babci. Ubieram się, zakładam buty i w międzyczasie jeszcze sobie rozmawiamy:

BABCIA: Wiesz, on powiedział, że umyje grób.

JA: <chwila zaćmienia ze zmęczenia>  Cooo? Będzie grubo?

Nie ma to jak się przesłyszeć. I to w takim momencie!

KIEDY STARASZ SIĘ NIE JEŚĆ TYLE CZEKOLADY

Wstałam rano ze świetnym pomysłem na posta. Uznałam, że muszę go koniecznie napisać, bo potem jeszcze mi wyleci z głowy i będzie smutno, więc odpalam Worda, zaczynam pisać, kiedy nagle dzwoni, zawsze wspierający, Luby. Ja jednak nie chcę się rozpraszać, więc mówię:

JA: Ok, idę pisać posta, bo zjem śniadanie dopiero jak napiszę!

ON: Ok, tylko nie jedz czekolady!

JA: Nie przyszło mi to nawet do głowy – aż do teraz! – mówię bardzo, bardzo powoli, uświadamiając mu jaki błąd właśnie popełnił. I z całych sił starając się skupić na głównej myśli posta i tym, żeby nie pójść do barku ze słodyczami

ON: Ok, ok, nic nie mówiłem, pa! – rzecze Luby, próbując zatuszować wzmiankę o czekoladzie. A ja z kolei, w tym samym czasie, próbuję wysłać myśli o słodkiej przekąsce na drugi kraniec galaktyki.

CHYBA JEDNAK NIE BĘDĘ FIT

Jak można się domyślić – kocham czekoladę i wszystko co słodkie. Do tego uwielbiam wypady do kawiarni i gdy tylko jest jakaś okazja, to próbuję zaciągnąć do jakiejś Lubego:

JA: Chodźmy gdzieś, do jakiejś kawiarni!

ON: Ale przecież zawsze jak Ty chcesz to idziemy do kawiarni, a ja chcę być fit!

JA: Nieprawda… Ja chciałabym codziennie chodzić do kawiarni, a przecież dziennie nie chodzimy!

Cóż… niestety tym razem mój argument nie zadziałał.

CZEGO MOŻNA się DOWIEDZIEĆ OD DZIECI W SZKOLE? CZ. 2

Na wrześniowych praktykach usłyszałam:

UCZEŃ 1: Czy ma pani córkę?

JA: Nie, jeszcze nie

UCZEŃ 2: A ma pani wnuczkę?

JA: Zdecydowanie nie!

I tak sobie pomyślałam, że może jednak nie wyglądam tak młodo, jak mi się wydaje. Jednakże dosłownie miesiąc później, w innej szkole usłyszałam:

U: Ile ma pani lat?

JA: 22

U: <Szok na twarzy>

JA: A na ile wyglądam?

U: Na 18!

A żeby było zabawniej, to następnego dnia inna dziewczynka zapytała mnie, czy zdawałam maturę. Czyżbym starzała się na odwrót – i będąc coraz starszą wyglądała na coraz młodszą?

UŚMIECHNIJ OCZY #5 – CZEGO MOŻNA SIĘ DOWIEDZIEĆ OD DZIECI W SZKOLE I JEDNAK NIE BĘDĘ FIT – PODSUMOWANIE

To już chyba wszystko na dziś – mam nadzieję, że pośmialiście się trochę razem ze mną, czytając, czego można się dowiedzieć od dzieci w szkole oraz o moich zmaganiach z byciem bardziej fit i małą wpadką z okazji Wszystkich Świętych. Jeżeli chcecie „uśmiechnąć oczy” jeszcze bardziej – zachęcam do zajrzenia do pozostałych postów z tej serii:

No i oczywiście podzielcie się też Waszymi śmiesznymi historiami i pocieszcie trochę, że nie tylko mnie zdarzają się takie wpadki!