Do wszystkich chłopców których kochałam Jenny Han - recenzja - romans - 3 książki ostatnio przeczytane

3 książki, które ostatnio przeczytałam #2 – literatura faktu, romans i przygodówka

Jako, że pisząc to skorzystałam jeszcze z ostatnich chwil wakacji, to czasu na czytanie miałam całkiem sporo, zwłaszcza w przerwie pomiędzy pisaniem  licencjatu, a praktykami.  W czytaniu zdecydowanie pomógł mi próbny miesiąc w książkowym abonamencie Legimi wraz z  pożyczonym czytnikiem Kindle. Dlatego właśnie mam dla Was kolejne polecajki i „antypolecajki”, czyli książki na które nie warto tracić czasu. I pieniędzy tym bardziej. To zaczynamy!

3 KSIĄŻKI, KTÓRE OSTATNIO PRZECZYTAŁAM #2 – LITERATURA FAKTU, ROMANS I PRZYGODÓWKA

 1. „DO WSZYSTKICH CHŁOPCÓW, KTÓRYCH KOCHAŁAM” JENNY HAN

Lubię lekkie powieści, w szczególności – obyczajówki. Dlatego po obejrzeniu na Netflixie filmu „Do wszystkich chłopców, których kochałam”, sięgnęłam też po książkę. Opowiada o Larze Jean, która gdy zakocha się w jakimś chłopaku  i nie umie się tego pozbyć, to wyrzuca swoje wszystkie uczucia w liście miłosnym. Jak opowiada w książce:

„Nie są to klasyczne listy miłosne. Piszę je, kiedy nie chcę już być zakochana. Na do widzenia. Bo gdy je napiszę, nie spala mnie już dłużej nieokiełznana miłość. Mogę zjeść płatki i nie zastanawiać się, czy on też lubi cheeriosy z bananami. […] Jeśli porównamy miłość do opętania, to moje listy przypominają egzorcyzmy. Dają mi wolność. A przynajmniej takie jest założenie tego, co robię.”

Problem w tym, że pewnego pięknego dnia listy zostają wysłane, zgodnie z tytułem „Do wszystkich chłopców, których kochałam”.  A Lara Jean wpada w tarapaty. I to niejedne!

„Do wszystkich chłopców, których kochałam” czytało mi się całkiem przyjemnie. Do tego żałowałam, że sama w podstawówce, czy też gimnazjum sama nie wpadłam na pomysł z listami. No i mogłam się w pewien sposób utożsamiać z główną bohaterkę, bo też byłam jestem introwertyczką, która boi się prowadzić auto. Z drugiej strony Lara Jean miała przynajmniej prawko, ja – nie i chyba przez jakiś czas się to jeszcze nie zmieni. Poza tym, warto wspomnieć, że jest to raczej ciepła, rodzinna powieść, w sam raz na jesienne czytanie pod kocykiem, jednak momentami bywa dość nijaka.

Do wszystkich chłopców których kochałam Jenny Han - recenzja - romans - 3 książki ostatnio przeczytane

2. „CELIBAT. OPOWIEŚCI O MIŁOŚCI I POŻĄDANIU” MARCIN WÓJCIK

Po książkę „Celibat. Opowieści o miłości i pożądaniu” Marcina Wójcika sięgałam ze sporymi oczekiwaniami – miałam nadzieję, że wnikliwe artykuły, wielostronnie analizujące problematykę bezżeństwa księży. Tymczasem dostałam zbiór chaotycznych felietonów, które (nie przypominam sobie) żeby się jakoś ze sobą łączyły. Autor dzieli się tam wypowiedziami różnych księży, czy to doświadczonych, to czy młodzików z seminarium, którzy opowiadają co dzieje się za zamkniętymi drzwiami, np. homoseksualizm. Jest też parę świeckich osób, np. wieloletniej partnerki proboszcza, ofiary pedofilii itp. Praktycznie wszystkie ich historie można określić jednym słowem: mocne. Jednakże, choć nie wątpię, że są prawdziwe, to momentami miałam wrażenie, że autor chciał pokazać tylko i wyłącznie zło kościoła i jego zepsucie, nie zostawiając nawet marginesu dla dobrych księży z powołaniem. I mimo że wiem, iż w książce „Celibat. Opowieści o miłości i pożądaniu” nie było to celem, to brakowało mi tam właśnie takiej iskierki dobra, nadziei, czy też pokazania wspólnego mianownika lub głębszego podsumowania.

Celibat. Opowieści o miłości i pożądaniu Marcin wójcik - recenzja - 3 książki które ostatnio przeczytałam - lit. faktu, romans.jpg

3. „ZWIADOWCY. KLAN CZERWONEGO LISA” JOHN FLANAGAN

„Klan Czerwonego lisa” to kolejny tom bestsellerowej serii „Zwiadowcy”. Jednak jak pisałam już niedawno – do dziesiątej części było jeszcze fajnie, a potem zaczęło się psuć. Miałam nadzieję, że może Flanagan jeszcze to jakoś odczaruje, ale nie, niestety nie wyszło. I choć fabuła teoretycznie powinna do mnie przemawiać, to jednak nie jest to już to samo, co dawniej.

Mamy tutaj królewską córkę, która zostaje pierwsza kobietą – zwiadowczynią. Do tego dochodzi konflikt na tle feministycznym, bo niektórzy buntują się przeciwko możliwości dziedziczenia tronu przez kobiety i ich pozycję jako króla. To wszystko doprawiono peleryną zwiadowcy, sekretnymi korytarzami w zamku i kolejnymi nowymi postaciami, jednak to nie wystarczyło, by mnie na nowo zaczarować. Zabrakło zwłaszcza tego humoru, który tak bardzo urzekał w początkowych tomach. Tymczasem, czytając „Klan Czerwonego Lisa”, uświadomiłam sobie smutną prawdę. Mianowicie, chyba już jestem na książki z tej serii za stara i choć bardzo chciałabym, żeby było inaczej, to nie potrafię tej książki ocenić inaczej.

Zwiadowcy. Klan Czerwonego Lisa - czy warto - recenzja - romans, literatratura faktu, przyfgodówka - ostatnio przeczytane

LITERATURA FAKTU, ROMANS I PRZYGODÓWKA DLA MŁODZIEŻY – PODSUMOWANIE 3 KSIĄŻEK, KTÓRE OSTATNIO PRZECZYTAŁAM #2

Ależ chaotycznie było tym razem w „ 3 książkach, które ostatnio przeczytałam”! Jest tutaj zarówno  romans, jak i powieść przygodowa dla dzieci i młodzieży, a także felietony o celibacie i homoseksualizmie. Niezła mieszanka, ale tak to właśnie u mnie jest. Raz mam ochotę na romans, raz na przygodę, czasem na kryminał, zdarzają się tez takie felietony, a od czasu do czasu wpadnie literatura faktu dotycząca Korei Północnej, czy też pozycji kobiet na świecie. Ale to już inna bajka, a ja mam nadzieję, że z tej listy wpadnie wam coś w oko.