Jak przeżyć na studiach 25 wskazówek dla studentów cz. 2

Jak przeżyć na studiach i nie zwariować? 25 wskazówek dla studentów I roku cz.2

Już za parę dni rozpocznie się nowy rok akademicki i dam głowę, że to, jak przeżyć na studiach spędza sen z powiek wielu studentom pierwszego roku. W końcu nagle pojawi się tyle nowego! Bo choć niektórzy zmieniają tylko liceum na studia, to to jednak spora część pierwszoroczniaków zmienia o wiele, wiele więcej. Mnóstwo osób przeprowadza się do nowego miasta, zaczyna życie w akademiku, rozpoczyna „dorosłe” życie bez rodziców i poszukuje dorywczej pracy, zastanawiając się jak to będzie. „Czy sobie poradzę na studiach? Jak przetrwać na studiach? Co zrobić, żeby nie popełnić jakiegoś wielkiego błędu na początku?” – myślą.  Jednak spokojnie – mam dla Was kolejną porcję wskazówek! Natomiast niewtajemniczonych zapraszam na pierwszą część tego tekstu, którą znajdziecie pod tym linkiem: Jak przetrwać na studiach i nie zwariować? 25 wskazówek dla studentów I roku cz. 1.

JAK PRZEŻYĆ NA STUDIACH I NIE ZWARIOWAĆ? 25 WSKAZÓWEK CZ. 2:

1. BĄDŹ AKTYWNY NA ZAJĘCIACH

Wiem, że dla niektórych (np. introwertyków) może brzmieć to przerażająco. Jednak zaufajcie mi – warto choć spróbować być aktywnym, bo dzięki temu możesz zapamiętać z zajęć dużo więcej, niż gdy tylko czytasz tekst. Nie mówiąc już o tym, że wtedy przestajesz być kolejnym anonimowym studentem dla profesorów, co np. w przypadku ustnego egzaminu może  się przydać, a więc pomóc Ci przeżyć na studiach i nie zwariować.

2. ZAŁÓŻ KONTO W UCZELNIANEJ BIBLIOTECE

Nawet jeśli nie jesteś molem książkowym, zaufaj mi – będziesz jej potrzebował jeszcze nie raz. Czy to do wykonywanej prezentacji, w której na końcu powinna się znaleźć literatura, czy też podczas poszukiwań książek do licencjatu – bez tego się nie obejdziesz.

3. OGARNIJ GDZIE JEST UNIWERSYTECKA STOŁÓWKA

Bo w końcu nie samą nauką student żyje, prawda? A niestety, ale zdarza się, że masz zajęcia od 8 do 18. Słabo byłoby w tym czasie żywić się tylko batonikami z automatu, prawda? Oczywiście dobrą opcją jest też robienie sobie kanapek czy też lunch boxów w domu! Jednakże, na wypadek gdybyś akurat czegoś zapomniał warto wiedzieć, gdzie można tanio i dobrze zjeść. Natomiast jeżeli mieszkasz w akademiku nieopodal uczelni, to problem się rozwiązuje, bo zawsze możesz wyskoczyć i sobie sam ugotować. No chyba, że jesteś jak ja i zdecydowanie wolisz zapłacić te parę groszy, niż stać przy znienawidzonych garach, gdy jeszcze z dwóch palników jeden działa tak sobie, podobnie jak zamrażalnik.

do posta jak przeżyć na studiach - Cytat z Cytat Cafe w w Krakowie

4. OGARNIJ GODZINY DZIAŁANIA DZIEKANATU

Dziekanat to taki magiczny pokój, niezbędny do tego, by przeżyć na studiach. W tym pokoju oddaje się wszelkie podania, odbiera i podbija legitymacje studenckie, a także załatwia prawie wszystkie formalności. Jednak jest mały haczyk – ten dziekanat przeważnie nie działa od rana do wieczora, lecz często w czasie, gdy… masz zajęcia. Przykładowo, u mnie dziekanat jest nieczynny w poniedziałki, natomiast w inne dni działa od 11 do 14 i do załatwienia w nim czegoś często korzystam z okienek i przerw. Jednak już nie raz się zdarzyło, że chciałam coś załatwić i pocałowałam klamkę, a tutaj terminy gonią.

5. SPRAWDŹ, CZY NIE PRZYSŁUGUJE CI STYPENDIUM

A skoro już o dziekanacie mowa, to niedaleko tego magicznego pokoju, powinien znaleźć się ten drugi, w którym urzędują panie od spraw socjalnych. Tam właśnie  warto sprawdzić, czy nie przysługuje Ci stypendium socjalne lub w przypadku niepełnosprawności – specjalne. Ogarnij też jakie są warunki stypendium rektora dla najlepszych studentów, bo choć najczęściej przyznają je dopiero na drugim roku, to warto znać zasady i wiedzieć, czy warto walczyć. A nuż się uda? Poza tym, na niektórych uczelniach są przyznawane stypendia rektora nawet na pierwszym roku, w przypadku, gdy jesteś olimpijczykiem.

6. BEZ ODPOWIEDZIALNEGO STAROSTY ANI RUSZ!

Starosta to taka osoba, która w imieniu całej dogaduje się z wykładowcami, taki „szef”.  Dobrze by było, żeby ta osoba była odpowiedzialna, wiedziała jak napisać e-mail do wykładowcy, umiała scalić grupę i do tego mogła przeznaczyć na to „starostowanie” trochę czasu. Bo niestety, ale pisanie do wykładowców, kserowanie od nich materiałów, latanie za prowadzącymi ze stosem indeksów jednak zajmuje więcej czasu niż „zwykłe” studiowanie.

7. SPRAWDŹ, CZY MOŻESZ PRACOWAĆ

Jeżeli masz luźny plan – zawsze możesz poszukać pracy na pół etatu. W końcu by przeżyć na studiach potrzebujesz też całkiem sporo pieniędzy. Poza tym, doświadczenie też się przyda. Wiem oczywiście, że nie na każdym kierunku jest możliwe, ale jeżeli akurat fajnie trafiłeś – wykorzystaj to!

Sama niestety na razie nie mam pod tym kątem za dużo możliwości, bo przy dwóch kierunkach, regularnym prowadzeniu bloga i powrotach na weekend do Lubego (Ach te związki na odległość…) z pracą bym już raczej nie wyrobiła,. Natomiast w przypadku studiowania tylko i wyłącznie pedagogiki – na pewno bym czegoś poszukała.

8. CO ROBIĆ PODCZAS OKIENEK NA STUDIACH? CZYM SIĘ ZAJĄĆ?

Niestety na uczelni plan bardzo często nie jest układany tak pięknie jak w szkole i zdarza się, że nie masz zajęć ciągiem od 8 do np. 14, lecz Twój plan wygląda bardziej tak:

  • 8:00 – 9:30 wykład
  • 10: 45 – 11:30 ćwiczenia
  • 12: 00 – 13:00 – ćwiczenia 2
  • 14:30 – 16: 00 – wykład

Tak więc warto znaleźć sobie jakieś zajęcie na czas tych okienek. Bo oczywiście na początku pewnie wszyscy będziecie się integrować, jednak z czasem takie ilości marnowanych minut mogą irytować. W końcu ile można siedzieć w tej kawiarni?

CO ROBIĆ PODCZAS OKIENEK NA STUDIACH? MOŻESZ:

  1. zjeść obiad
  2. odpisać na maile
  3. zacząć pisać pracę na zaliczenie
  4. stworzyć swoją listę 100 celów (Bucket List)
  5. uczyć się
  6. zastanowić się na tym, jak zrealizować swoje marzenia
  7. rozpisać plany na weekend
  8. czytać książki
  9. uzupełnić kalendarz
  10. nadrobić serialowe i filmowe zaległości
  11. chodzić na długie spacery
  12. poćwiczyć na siłowni (jeżeli masz na tyle dużo czasu, żeby poćwiczyć i jeszcze się wykąpać przed zajęciami)
  13. zwiedzić okolicę
  14. przygotować menu na najbliższy tydzień
  15. zrobić listę zakupów lub…
  16. … zrobić zakupy! (jeżeli nie kupujesz niczego, co musi być w lodówce lub zamrażalce)
  17. zacząć robić prezentację na zaliczenie
  18. wypełnić indeks (jeśli masz tradycyjny)
  19. odpisać na maile
  20. iść do biblioteki po książki potrzebne do prezentacji albo zalecane przez prowadzących

9. OGARNIJ, GDZIE JEST „TABLICA RADOŚCI”

„Tablica radości” to na moim wydziale to miejsce, gdzie pracownicy dziekanatu wywieszają różne ogłoszenia. Szczególnie cenne są wszystkie informacje o nieobecnych prowadzących, dzięki czemu nie marnujesz czasu na czekanie na zajęcia, bo już wiesz, że się nie odbędą.

10. KORZYSTAJ Z KALENDARZA

Kalendarz jest niezbędny by przeżyć na studiach. Tutaj już raczej nie zanotujesz wszystkiego tylko w pamięci, dlatego warto wyposażyć się w jakiś fajny kalendarz i skrzętnie notować tam wszelkie terminy zaliczeń, co trzeba zrobić na następne ćwiczenia itp. Ja w tym celu korzystam z kalendarza wydrukowanego na kartce A4. Dzięki temu od razu widzę, co mam do zrobienia na następny tydzień.

11. CHODŹ NA „ZERÓWKI”

„Zerówki” to takie egzaminy, pisane jeszcze przed oficjalnym pierwszym terminem w sesji, z których oblania nie wyciąga się konsekwencji. Zdecydowanie warto się na nie wybrać, nawet jak nic nie umiesz, bo a nuż pytania będą łatwe i się uda? A jeden egzamin mniej w sesji zawsze się przydaje!

Jednak uwaga – mało który prowadzący robi „zerówki” i najczęściej nie informuje o tym sam z siebie, lecz grupa musi się o tę możliwość sama zapytać!

12. UZUPEŁNIJ INDEKS WCZEŚNIEJ

Jeżeli masz tradycyjny indeks, który trzeba uzupełnić listą przedmiotów, wraz z prowadzącymi i czasem trwania tych zajęć, to też nie zostawiaj tego sobie na ostatni moment. Co prawda nie jest to zbyt pracochłonne i uwiniesz się z tym raz dwa, ale jednak po co dodawać sobie dodatkową godzinę roboty w sesji? Dlatego wykorzystaj te pół godziny okienka, czy też nudne zajęcia i miej to już z głowy!

13. WRZUĆ NA LUZ!

Jeżeli martwisz się, że sobie nie poradzisz lub czegoś nie załapiesz, zadaj sobie jedno pytanie. Mianowicie, „co najgorszego może się stać?”.  Nie poradzisz sobie z kolokwium? Poprawisz. Oblejesz ważny egzamin? Zawsze jest drugi termin. Okaże się, że studia Cię nudzą? Zawsze możesz je zmienić.  Dostrzeżesz, że studia nie są dla Ciebie? Możesz je rzucić i iść do pracy. Nie odnajdziesz się w akademiku? Zawsze możesz wynająć pokój lub całe mieszkanie ze znajomymi. I tak można wymieniać i wymieniać. Jednak te sytuacje łączy to, że zawsze znajdzie się jakaś droga do szczęścia. Po prostu powiedz sobie, że będzie fajnie i nastaw się pozytywnie, ciesząc się z nowych doświadczeń, a dam głowę, że jakoś sobie poradzisz.

Jak przeżyć na studiach i nie zwariować - 25 wskazówek dla studentów I roku cz. 2 - grafika

JAK PRZEŻYĆ NA STUDIACH I NIE ZWARIOWAĆ? PODSUMOWANIE

I już – to tyle wskazówek ode mnie odnośnie tego, jak przeżyć na studiach i nie zwariować.  Mam nadzieję, że tym postem trochę pomogłam studentom pierwszego roku i dzięki temu Wasze pierwsze dni na uczelni będą trochę łatwiejsze. Powodzenia!

Natomiast jeżeli ktoś z czytelników jest już po studiach, to bardzo chętnie poznam Wasze wskazówki i traki odnośnie tego, jak przeżyć na studiach i nie zwariować!