Dlaczego jedni mają szczęście, a inni nie? 4 zasady szczęściarzy!

Dlaczego jedni mają szczęście, a inni nie? Dobre pytanie! Bo przecież w czym ta Kaśka spod dwójki jest ode mnie lepsza, że cały czas jej się wszystko udaje? Jak ona to robi? To po prostu szczęściarz, urodziny pod jakąś szczęśliwa gwiazdą, a ja jestem wiecznym pechowcem!

Do niedawna też uważałam się za pechowca. Wiecie, jak coś ma pójść źle, to na pewno tak się stanie. Jak spróbuję przenieść zalany do pełna kubek to na pewno wyleję. Na egzaminie na pewno dostanę tę trudniejsza grupę i obleję – tak wymieniać mogłabym bez końca. Oczywiście zadając sobie przy tym pytanie:

DLACZEGO JEDNI MAJĄ SZCZĘŚCIE, A INNI NIE?

Jednak ostatnio natrafiłam na opis ciekawych badań dotyczących szczęściarzy i tak sobie myślę – może mam pecha z własnego wyboru?

Ken Robinson – autor „Uchwycić Żywioł”– powołuje się tam na wnioski z badań Richarda Wisemana. Dotyczą postrzegania  przez ludzi siebie samych jako szczęściarza lub pechowca.  Wiseman sformuował z tego potem 4 zasady szczęściarzy, które wyjaśniły mi dlaczego jedni mają szczęście, a inni nie, jednocześnie dając mi przy tym dużo do myślenia.

4 ZASADY SZCZĘŚCIARZY:

1. MAKSYMALIZACJA MOŻLIWOŚCI

Gdyby jakimś sposobem udało ci się zdobyć  felix felicis – magiczny eliksir szczęścia z Harry’ego Pottera, który gwarantuje powodzenie w każdej sytuacji, to całkiem logiczne, że próbowałbyś wtedy wielu rzeczy. Wiedząc, że masz szczęście brałabyś udział w wielu konkursach (mogę tyle wygrać!), ścigałbyś się ze znajomymi, grał na giełdzie i zarobiłbyś fortunę, pracując w sprzedaży i przekonując ludzi do swojego produktu.  Studenci, z wiedzą, że mają szczęście, pewnie podchodziliby do egzaminu bez stresu – bo przecież na pewno zdadzą. Tylko czy na pewno potrzebujesz do tego felix felicis?  Przecież nawet teraz jest tyle możliwości!

Jak pisze w swojej książce Robinson, szczęściarze: „są mistrzami w kreowaniu, zauważaniu i działaniu względem tych możliwości, kiedy się natrafiają” i ja się z tym bardzo zgadzam.  Czas to w końcu wykorzystać!

dlaczego jedni mają szczęście, a inni nie

2. INTUICJA

Bardzo dużo osób nie słucha swojej intuicji. Inna część uważa, że nawet jej nie posiada,  ale moim zdaniem to nie jest prawda – ta intuicja jest, tylko po prostu została zagłuszona i trzeba jej jakoś dojść do głosu. Podobno szczęściarze uważnie nasłuchują co im ta mała istotka podpowiada, a także stosują medytację i inne sposoby na poszerzenie intuicyjnych zdolności, które mocno wiążą się ze znajomością siebie samego.  Dzięki temu te osoby, potrafią potem lepiej ocenić, która szansa jest w zasięgu ich możliwości, a której – mimo sprzyjających warunków – wcale nie warto chwytać.

3. SAMOSPEŁNIAJĄCA SIĘ PRZEPOWIEDNIA

Szczęściarze spodziewają się odniesienia sukcesu, więc robią wszystko, by go osiągnąć. Posługując się przykładem rozlewania herbaty przy przenoszeniu kubka ze wstępu, można to prosto wytłumaczyć. Jeżeli wiesz, że masz pecha i rozlejesz herbatę, to nawet nie starasz się jej nieść równo. Bo i po co skoro i tak wylejesz? Natomiast jeśli jestem szczęściarzem, to wręcz WIESZ, że uda ci się tę herbatę donieść bez rozlania jej. Tak więc starasz się to osiągnąć na różne sposoby. Możesz zwolnić tempo lub iść mniej dynamicznie, co zminimalizuje wstrząsy. Poza tym, możesz też zmienić strategię i postawić kubek z torebką herbaty już na stole, donosząc do kubka czajnik, z którego prawdopodobieństwo wylania jest tak duże, jak to, że polubię wątróbkę, czyt, zerowe. I tym sposobem pech rozlania herbaty nie ma nawet szansy dojścia do głosu!

W każdym razie – myśli mają moc. Jeśli cały czas myślisz sobie, że nie dasz rady np. wytrzymać dnia bez czekolady, nauczyć się żonglować, pisać codziennie,  zdać tego egzaminu w I terminie, a nawet równo pomalować paznokci – to tak właśnie będzie. Tym sposobem sam sabotujesz swoje  osiągnięcia.

I tak sobie myślę, że skoro słowa kreują rzeczywistość, to już najwyższy czas przestać mówić sobie, nawet z sarkazmem, czy w żartach „jestem beznadziejnym przypadkiem”, „jestem beztalenciem artystycznym”. W końcu ani ja ani ty wcale tego nie chcesz!

4. NASTAWIENIE SZCZĘŚCIARZY

Jak pisze Robinson: „ Szczęściarze cechują się nastawieniem, które pozwala im obrócić pecha w szczęście. Nie pozwalają, żeby zły los ich obezwładnił i działają szybko, żeby przejąć kontrolę nad sytuacją, kiedy rzeczy nie idą po ich myśli.”

Czyli krótko mówiąc – to my decydujemy, czy rzeczy, które nam się przytrafią postrzegamy jako dobre lub złe i ile z tego wyciągniemy.

mają szczęście - Szczęściarze cechują się nastawieniem, które pozwala im obrócić pecha w szczęście.

Kiedyś znalazłam 50 zł, leżące w śniegu na ulicy. I mogę cieszyć się ze znalezionych pieniędzy albo narzekać, że koleżanka znalazła 100 (true story!), a moje były w dodatku brudne.

Mogę narzekać na dużo zajęć w tym semestrze lub cieszyć się, że dużo się nauczę.

Mogę lamentować nad dojazdami do innego miasta lub cieszyć się, z tego, że mam dwa „swoje” miejsca na ziemi.

Mogę marudzić, że zjadłam za dużo czekolady lub cieszyć się, że jest taka pyszna.

DLACZEGO JEDNO MAJĄ SZCZĘŚCIE, A INNI NIE – PODSUMOWANIE

Krótko mówiąc – z tych badań wynika, że na szczęście lub pech duży wpływ ma twój własny wybór. Którą opcję wybierasz?  Bo ja się już chyba biorę za pracę nad sobą, by wkrótce móc określić się mianem szczęściarza!