nie umiemy ze sobą rozmawiać - problemy w komunikacji

Nie umiemy ze sobą rozmawiać. I to jest poważny problem.

W tym semestrze, na studiach, miałam szczęście trafić na przedmiot o wdzięcznej nazwie „edukacja wielo – i międzykulturowa” . I niby wszystko fajnie, bo uczyliśmy tam o tolerancji, akceptacji, przełamywaniu stereotypów i dialogu z ludźmi z innej kultury. Same ważne rzeczy, czyż nie? Problem w tym, że czasami nie umiemy rozmawiać nawet z osobami z tego samego kręgu kulturowego – rodzicami, sąsiadami, znajomymi i ludźmi z internetów. I oczywiście wszystko jest dobrze, jak każdy może iść po prostu w swoją stronę. Tylko niestety nie zawsze jest to możliwe, bo czasem trzeba współpracować i się przy tym jakoś dogadać.  I to jest wówczas jeszcze większy problem.

DLACZEGO NIE UMIEMY ZE SOBĄ ROZMAWIAĆ?

Jednak dlaczego tak właśnie się dzieje? Dlaczego tak często nie potrafimy kulturalnie rozmawiać z kimś, kto ma inne zdanie, bez próby „nawracania” go lub postrzegania za kogoś niespełna rozumu? Jakie czynniki mają na to wpływ? Jak dużą rolę odgrywa w tym wychowanie, a na ile to, że nie umiemy ze sobą rozmawiać to kwestia indywidualnych predyspozycji? Jak bardzo zmienił nasze poglądy Internet? To tylko kilka pytań, które przyszły mi do głowy, podczas rozważania tego problemu. I choć oczywiście mogę się mylić, doszłam do wniosku, że…

INACZEJ DEFINIUJEMY RÓŻNE RZECZY

Czasem kłócimy się tylko i wyłącznie dlatego, że mamy inne definicje słów. Przykładowo dla jednej osoby bycie bezczelnym i chamskim, to coś złego. Dla niej chamską osobą będzie taka, która np. wpycha się do kolejki w supermarkecie, odnosi się w nieuprzejmy sposób do innych ludzi, jest niekulturalna itp. Z kolei ktoś inny może postrzegać bycie chamskim i bezczelnym wręcz pozytywnie, jako bycie szczerym do bólu, sięganie po to, czego się chce, nie zwracając uwagi na społeczne konwenanse. Przy czym niespodzianka – wbrew popularnym memom „nie jestem chamska, tylko szczera” – to nie to samo. W końcu przeważnie prawdę da się przekazać tak, żeby nie zabolała, a krytyka była konstruktywna.

Tak więc zanim zaczniemy się kłócić, wypadałoby sprawdzić, czy aby na pewno rozumiemy te najważniejsze pojęcia tak samo. Bo jak widać na powyższym przykładzie – dla jednej osoby coś może  być komplementem, dla innej – obelgą.

dlaczego nie umiemy ze sobą rozmawiać

W BAŃCE INFORMACYJNEJ

Poza tym wraz z rozwojem nowoczesnych technologii, często coraz bardziej zamykamy się w bańce informacyjnej. Wyszukujemy coś w Google i algorytm już zapamiętuje na której stronie spędziliśmy najwięcej czasu,  w który link kliknęliśmy itp. Na tej podstawie są nam podsuwane kolejne treści, które są coraz bardziej dopasowane i na których spędzimy statystycznie najwięcej czasu, na czym z kolei zależy reklamodawcom. Oczywiście dostajemy też słabsze rekomendacje na podstawie naszych wyborów, jednakże prawdopodobieństwo trafienia na coś zupełnie z innej bajki znacząco maleje.

Tym sposobem zamykamy się w swoistej „bańce”, gdzie wszystko i wszyscy utwierdzają nas, że mamy rację. Dlatego, gdy później spotykamy osoby o poglądach, które dla nas są wręcz wymarłe, to mamy z tym poważny problem i koniecznie chcemy nawracać na „nasze”. „W końcu przecież wszyscy wiedzą, że ta partia jest beznadziejna i kłamie, należy być bardziej „zero waste” i ograniczać plastik!” – myślimy. Tymczasem te poglądy to odzwierciedlenie tego, czym się otaczamy w internetach, zapominając, że ktoś inny może po prostu dostawać inne informacje i dla niego wcale to nie jest takie oczywiste.

MAMY INNE HIERARCHIE WARTOŚCI

Teoretycznie nasze hierarchie wartości bywają podobne. Przeważnie większość bardzo ceni sobie rodzinę, zdrowie, szczęście, pracę itd.. Przyjmujemy wówczas, że są to rzeczy uniwersalne. Jednakże życie nie składa się tylko z tych kilku uniwersalnych wartości. Tymczasem mam wrażenie, że ludzie bardzo często zakładają, że skoro mamy wspólne podstawy hierarchii, to jej resztę też.  I zaczynają się kłótnie, bo nie rozumiemy, że takie same podstawy, nie oznaczają też takich samych szczytów.

Przykładowo dla jednej osoby wysoko w hierarchii mogą stać piękne włosy i cera, co wiąże się z regularnymi wizytami u fryzjera, olejowaniem włosów, stosowaniem wcierek i smarowaniem się kremami nawilżającymi. Z kolei dla jej koleżanki może to przedstawiać małą wartość. Nie denerwują jej bowiem rozdwajające się końcówki, czy to, że od czasu do czasu coś jej wyskoczy na twarzy. Wówczas, gdy te osoby się spotkają, nie rozumiejąc odmiennych potrzeb, jedna może twierdzić, że druga o siebie w ogóle nie dba, a z kolei ta druga będzie się dziwić, czy jej koleżance nie szkoda czasu i pieniędzy na takie głupoty? I już mamy konflikt.

BRAK PODSTAW LOGICZNEGO MYŚLENIA I ARGUMENTOWANIA

Czy wiecie jak należy argumentować, tak aby nie popełniać błędów logicznych? Czy zdajcie sobie sprawę z błędów logicznych jakie popełniacie, choćby z tych najprostszych, anegdotycznych?  Czy aby na pewno umiecie odróżnić opinię od faktu? Czy potraficie rozpoznać co jest prawdą, a co fake newsem? Cóż, smutna prawda jest taka, że większość (w tym ja też!) nie ma o tym zbyt wielkiego pojęcia, bo też w szkole nikt nas tego nie uczy. Przyswajamy tam miliardy nikomu niepotrzebnych informacji i definicji, które wyparują zaraz po egzaminie. Jednakże nie dowiadujemy się jak wyselekcjonować to, co najważniejsze, weryfikować informacje i po prostu myśleć logicznie. Krótko mówiąc: nie umiemy ze sobą rozmawiać.

JAK WYRAZIĆ SWOJĄ OPINIĘ I NIKOGO NIE SKRZYWDZIĆ?

Jednakże co ważniejsze, w szkole nie uczymy się też tego, jak wyrażać swoją opinię, w taki sposób, by nikogo nie skrzywdzić. Niewiele wiemy o konstruktywnej krytyce – w końcu z nauczycielem rzadko kiedy można podyskutować, a podważenie jego wiedzy czasem dużo kosztuje. Podobnie może być też z rodzicami. Tak więc siedzimy cicho, kończymy szkołę, jesteśmy dorośli i orientujemy się, że choć potrafimy wiele wyrecytować z pamięci, to brak nam tego, co najważniejsze. Umiejętności kulturalnej rozmowy i dyskutowania z innym człowiekiem.

NIE UMIEMY ZE SOBĄ ROZMAWIAĆ, ALE JEST NADZIEJA!

Myślę, że zanim nauczymy się rozmawiać z „Innym” minie jeszcze sporo czasu. Jednak mam wielką nadzieję, że kiedyś nastaną takie czasy, gdy nie będziemy się na siłę „nawracać” i wyzywać z nienawiścią w Internatach osób, mających śmiałość przedstawić własną opinię.

Jednocześnie jestem ciekawa przemyśleń innych na ten temat. Dlatego jeśli macie jakiś pomysł, czemu tak trudno nam się dogadać i rozmawiać ze sobą – dajcie znać!


Zdjęcia:

  • tytułowe: https://stocksnap.io/photo/3IVBNKC2JH
  • w treści wpisu: https://stocksnap.io/photo/PXGIVCVLQI