widok z góry żar

5 pomysłów na jednodniowe wycieczki na Śląsku

Wakacje to dla mnie świetny czas na nadrabianie zaległości, zarówno w moich okolicach, jak i trochę dalej. W końcu to właśnie wtedy jest fajna pogoda, a wraz z nią ciepełko, więc aż żal tego nie wykorzystać! Jednak dobrze wiem, że nie zawsze można sobie pozwolić na tygodniowe wakacje zagranicą, a przecież fajnie byłoby pozwiedzać i poznać coś nowego. I tutaj na pomoc przychodzą krótkie, jednodniowe wycieczki, które kosztują mało, a jednocześnie dają wiele. Dlatego właśnie dziś, jako rodowita Ślązaczka, chciałabym podzielić się 5 pomysłami na jednodniową wycieczkę na Śląsku:

5 POMYSŁÓW NA JEDNODNIOWĄ WYCIECZKĘ NA ŚLĄSKU:

1. KAPIAS TREE GARDEN

Kapias Tree Garden w Goczałkowicach Zdroju to coś dla wszystkich wielbicieli zieleni i natury. Jak piszą na stronie internetowej, są to „ogrody do zwiedzania”. Sama zdecydowanie mogę to potwierdzić – przebywanie tam to nie tylko zwykły spacer, ale prawdziwe zwiedzanie i odkrywanie fantastycznych roślinek. Wszędzie jest tyle urokliwych alejek, aranżacji kwiatowych i po prostu roślinnych cudów w różnej postaci, że głowa mała!

Fani Harry’ego Pottera na pewno ucieszą się z małego labiryntu roślinnego. Co prawda teraz jest dość niski i nie może się równać z tym filmowym, ale i tak uważam, że to ciekawa atrakcja. Poza tym fajną sprawą jest też możliwość zagrania wielkimi figurami w szachy! Sama podjęłam się tego wyzwania, ale niestety poległam.

Do tego można tam znaleźć „domek Hobbita”, zobaczyć jak wygląda ogród angielski i posiedzieć chwilę w urokliwym Zakątku Tajemniczego Ogrodu. To miejsce to magia!

Kapias Tree Garden - jednodniowe wycieczki na śląsku

2. PSZCZYNA

Pszczyna to miejsce, które zdecydowanie zauroczyło mnie swoim Parkiem Pałacowym. Poza tym zaskoczyła pysznym jedzeniem w okołorynkowej restauracji i pozwoliła po raz pierwszy zobaczyć żubry na żywo. Sama na pewno kiedyś tam wrócę, by poznać jeszcze więcej. Tymczasem na razie tutaj opisuję co udało mi zwiedzić w Pszczynie trakcie jednodniowej wycieczki w majówkę.

co fajnego w Pszczynie - zdjęcie risotto i spaghetti carbonara w resturacji Punkt G

3. GÓR ŻAR

Góra Żar, leżąca niedaleko Żywca, to świetny pomysł na jednodniową wycieczkę dla wszystkich osób, które na co dzień raczej nie ćwiczą i prowadzą siedzący tryb życia. Jest niziutka (761 m.n.p.m), dlatego myślę, że większość ludzi da sobie z nią radę, a widoki ze szczytu – cudowne! Zresztą nawet w trakcie wchodzenia wystarczy się odwrócić i już mamy widok na panoramę dookoła. Jednocześnie bywa trochę stromo (na moje oko), więc to też dobry wybór dla wszystkich niecierpliwych. Sama lubię widzieć szybko efekty, a tam wystarczyło przejść zaledwie kilkanaście kroków i już można dostrzec inny widok, a więc i postęp, co bardzo motywuje, gdy nogi odmawiają posłuszeństwa. Nie mówiąc o tym, że cała wędrówka trwa dość krótko w porównaniu do innych gór, bo ja i Luby (wraz z moim kryzysem w połowie) wchodziliśmy około godzinkę. Na szczycie popodziwialiśmy widoczki, a potem nagrodziliśmy się jeszcze goframi. To akurat w połączeniu z wiatrem i brakiem gumki do włosów nie było najlepszym wyjściem, ale nie mogliśmy sobie odmówić tej małej przyjemności.

widok z góry żar

4. ŻYWIEC

Będąc na Górze Żar i mając jeszcze chwilę czasu w zapasie, warto zahaczyć o Żywiec. Jednak równie dobrze może to być osobna jednodniowa wycieczka, bo w Żywcu też jest co robić! Jako fanka parków i zieleni nie mogłabym nie polecić spaceru po Parku Żywieckim . To miejsce w sam raz na romantyczny spacer, choć ja zapamiętałam je głównie przez skakanie zimą po zamarzniętych, płytkich strumykach. Pamiętam, że tam było pięknie nawet zimą, a co dopiero latem!

Do tego punktem obowiązkowym jest też krótki spacer po rynku i w jego okolicach – jak dobrze sobie przypominam to w jednej z knajpek na rynku jadłam taką pyszną szarlotkę na ciepło z lodami, że aż mi się uszy trzęsły! Natomiast jeśli chodzi o ewentualny obiad, to ja i Luby przeważnie zamawiamy pizzę z La Sorpresa z dużą warstwą sera na wierzchu – pychota.

Poza tym niewątpliwe warto zajrzeć jeszcze do Muzeum Browaru w Żywcu – choć jestem osobą raczej niepijącą, to i tak mi się bardzo podobało. Zwłaszcza, że to interaktywne muzeum, więc miałam z niego dużo większą frajdę. Pamiętam, że na końcu już prawie wszyscy wyszli, a ja nadal na specjalnym ekranie przerzucałam obrazki, bo tak mnie to ruszające się ramki wciągnęły!

5. CIESZYN

Cieszyn to miasto, które oprócz bliskości do Czech ( i czekolad Studenskich przy okazji) również ma wiele do zaoferowania. Wzgórze Zamkowe, Wieża Zamkowa, park Pokoju – to tylko niektóre z fajnych miejsc o których poczytacie. Wystarczy kliknąć tutaj i przeniesiecie się do napisanego przeze mnie wcześniej posta o Cieszynie.

Co zwiedzić w Cieszynie - Wieża Zamkowa

5 POMYSŁÓW NA JEDNODNIOWĄ WYCIECZKĘ NA ŚLĄSKU – PODSUMOWUJĄC

To tyle na dziś – pierwsze 5 pomysłów na jednodniową wycieczkę na Śląsku na wakacje wypisane. Mam nadzieję, że powyższe propozycje przypadną Wam do gustu, a tymczasem kolejne inspiracje już się zbierają. A jakie ciekawe miejsca na jednodniową wycieczkę na Śląsku polecacie Wy?